Chiny na równi pochyłej

Kolejne niepokojące dane nadeszły w czwartek zza Muru. W tym, że chińska gospodarka nie rośnie tak szybko jak w przeszłości, nie ma nic zaskakującego, obawy budzi jednak obecne tempo spowolnienia. Kluczowe pozostaje pytanie o reakcję komunistycznych władz.

(fot. MICHAEL KOOREN / Forum)

Wzrost gospodarczy Państwa Środka od dekad oparty jest na inwestycjach, w ostatnich kilkunastu latach napędzany kredytem. W efekcie Chińczycy chlubią się imponującą infrastrukturą oraz mianem "fabryki świata", ilustrującym ogromne zdolności produkcyjne firm. Drugą stroną tego medalu jest niestety ogromny poziom zadłużenia, nasycenie kraju drogami, liniami kolejowymi, lotniskami, mostami i tunelami oraz przerost mocy produkcyjnych.

Naturalne jest więc, że wzrost inwestycji hamuje. W pierwszych dziesięciu miesiącach roku wyniósł zaledwie 5,2 proc. wobec analogicznego okresu 2018 r. - to najmniej od ponad 20 lat. Tylko w październiku zwiększyły się o raptem 3,4 proc. rdr wobec jeszcze 4,7 proc. miesiąc wcześniej.

Jeszcze gorzej wypadły inwestycje infrastrukturalne, które wzrosły w okresie styczeń-październik o 4,2 proc. w porównaniu do 10 miesięcy 2018 r., a tylko w ubiegłym miesiącu o zaledwie o 2 proc. wobec 6,3 proc. we wrześniu.

Równocześnie pogłębił się rozdźwięk między inwestycjami sektora prywatnego (w chińskim tego słowa znaczeniu) a publicznego. Te drugie w ostatnich miesiącach wyraźnie odbiły, pierwsze natomiast szorują po dnie. Prywatny biznes widzi zapewne przyszłość w niezbyt różowych barwach. Dla firm państwowych ma to mniejsze znaczenie - liczy się wzrost, którym można się pochwalić przełożonym.

Słabość chińskiej gospodarki widać też w innych opublikowanych w czwartek danych. Sprzedaż detaliczna wzrosła w październiku o 7,2 proc., wyrównując niechlubny wynik z kwietnia, będący najgorszym wynikiem od 16 lat i rezultatem o 0,7 p.proc. słabszym od oczekiwań. Zawiodła również produkcja przemysłowa, która po wrześniowym odbiciu wróciła do rachitycznego, niespełna 5-proc. wzrostu.

(Bankier.pl na podstawie danych chińskiego urzędu statystycznego)

To, że coraz większa chińska gospodarka (efekt bazy) rośnie coraz wolniej, wraz z wyczerpywaniem się dotychczasowego modelu rozwojowego, jest zjawiskiem naturalnym. Pytanie, jak duże spowolnienie jest gotowa zaakceptować wierchuszka partyjna i społeczeństwo. Analitycy rynków finansowych regularnie wyglądają symptomów zniecierpliwienia Pekinu. To o tyle ważne dla reszty świata, że niektóre pomysły na pobudzenie chińskiej gospodarki wiązałyby się ze zwiększeniem importu, np. surowców tj. miedź produkowana choćby przez polski KGHM. Wbrew oczekiwaniom świata władze ChRL wciąż nie decydują się na zdecydowane działanie, przypominające wielki stymulus sprzed dekady. Xi i spółka wciąż balansują pomiędzy krótkoterminową stabilizacją a długoterminową strukturalną zmianą.

Maciej Kalwasiński

Źródło:
Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 2 gringo7

Daj se siana z tą mądrością.

! Odpowiedz
0 1 gringo7

Komentarz nie dotyczy autora artykułu,tylko wypowiedzi "talmud 2019-11-15 11:21".
Takie problemiki z programem niepotrafiącym uporządkować więcej niż 2-stopniowo.

! Odpowiedz
5 4 xxpp

Polska też klęka. Mam znajomego w branży powierzchni magazynowych. Mówi, że tak mało zamówień na wykonawstwo inwestycji nie mieli nigdy.
Firmy masowo się wycofują i mówią "może za dwa, trzy lata".

! Odpowiedz
3 0 xxpp

Ciekawe kto stawia minusy?

! Odpowiedz
8 10 lobotomek

No tu akurat Amerykanie nie maja się czym pochwalić. Ich zadłużenie rośnie spektakularnie a jego wykres jest przerażający. Kiedy blokowali Obamę i nie chcieli się zgodzić na wzrost zadłużenia, mówiliśmy o 18 bln $ długu. Dziś jest 23 i końca nie widać.

! Odpowiedz
10 14 etre

Tiiia, a teraz przejrzyjcie metki zakupionych ostatnio produktów to sami sobie odpowiecie gdzie jest gospodarka Chin, a gdzie nasza. Papier przyjmie wszystko, a zdrowy rozum niekoniecznie.

! Odpowiedz
8 26 sdcs

"Dla firm państwowych ma to mniejsze znaczenie - liczy się wzrost, którym można się pochwalić przełożonym."
No pewnie, za błędy i chybione inwestycje państwowych firm zapłacą podatnicy. A że państwowe chińskie firmy (kierowane przez komuchów z KPCh co to "chcą się sprawdzić w biznesie") generują tylko straty to Chiny muszą się coraz bardziej zadłużać.
I oni chcą konkurować z USA...

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
10 21 spaceavenger

Związek Zdradziecki.

! Odpowiedz
16 38 jiira

Chiny chca sie przestawic na konsumpje wewnetrzna. To wymaga czasu, zadluzania sie w kraju, w ktorym polityka jednego dziecka i brak powszechnego systemu emerytalnego doprowdzily do tego, ze obywate w wieku srednim maja na utrzymaniu rodzicow oraz swoje dzieci no i siebie samych.
Moze byc ciezko z rozruszaniem konsumpcji na kredyt biorac pod uwage mentalnosc 'oszczedzania' raczej niz 'wydawania'. Zreszt z pkt. widzenia ekologii to dobrze. Wyobrazcie sobie pojawienie sie w ciagu jednej generacji dodatkowych 500 mln ludzi, ktorzy nagle chca rzyc jak na zachozie, kupowac auta, mieso, odziez, etc. z pkt. widzenia zmian klimatycznych to dramat.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
14 34 talmud

....czy na pewno "rzyc" czy "nie rzyc". ......LOL

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,6% XI 2019
PKB rdr 3,9% III kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,0% X 2019
Przeciętne wynagrodzenie 5 213,27 zł X 2019
Produkcja przemysłowa rdr 3,5% X 2019

Znajdź profil