Chiny na kredytowym odwyku?

analityk Bankier.pl

W październiku chińską gospodarkę zasiliła najmniejsza dawka środków od ponad 3 lat - wynika z wyliczeń Ludowego Banku Chin. Czy to oznacza, że Chiny w końcu trafiły na kredytowy odwyk? To wcale nie takie pewne.

Chiński bank centralny co miesiąc publikuje dane dot. poziomu finansowania realnej gospodarki. Analitycy zwracają uwagę przede wszystkim na główny wskaźnik "zagregowanego finansowania" (nazywanego też TSF - total social financing, uwzględniającego akcję kredytową banków, ale i m.in. środki pozyskane z emisji obligacji korporacyjnych oraz specjalnych obligacji emitowanych przez władze lokalne czy z IPO, a także część bankowości cienia, którego nie obejmują regulacje bankowe), w podziale na napływy w danym okresie i wielkość pozostających do spłaty zobowiązań na koniec okresu, oraz kredyty bankowe denominowane w juanach.

W październiku odczyty wszystkich wskaźników wypadły poniżej oczekiwań i były wyjątkowo niskie, nawet jak na typowy 10. miesiąc roku, w którego pierwszym tygodniu część aktywności gospodarczej zamiera na czas obchodów Złotego Tygodnia, a ponadto jest to okres tuż po zakończeniu kwartału. Do przedsiębiorstw i gospodarstw domowych trafiło raptem 618,9 mld juanów z tytułu TSF wobec oczekiwań rynkowych na poziomie 950 mld juanów. To najmniej od początku 2017 r., gdy wprowadzono istotne zmiany w metodzie wyliczania wskaźnika. Mniejszą wartość odnotowano ostatnio w lipcu 2017 r.

(Bankier.pl na podstawie danych Ludowego Banku Chin)

Wartość zobowiązań na koniec miesiąca była o 10,7 proc. wyższa niż rok temu - w tym wypadku tempo wzrostu spadło po raz czwarty z rzędu i pozostało wyraźnie niższe niż w 2017 r.

(Bankier.pl na podstawie danych Ludowego Banku Chin)

Z kolei banki udzieliły kredytów denominowanych w krajowej walucie o wartości 661,3 mld juanów, o ponad 150 mld mniej niż oczekiwano i najmniej od grudnia 2017 r. Blisko dwie trzecie tej kwoty trafiło do gospodarstw domowych, a zaledwie niecałe 130 mld juanów do przedsiębiorstw. Wartość niespłaconych kredytów była na koniec października o 12,5 proc. wyższa niż rok wcześniej - to najwolniejsze tempo wzrostu w tym roku.

Już siódmy miesiąc z rzędu kurczyła się analizowana przez Ludowy Bank Chin bankowość cienia. W ostatnich 20 miesiącach spadek odnotowano aż w 18.

Z powyższych danych wyłania się obraz stopniowego ograniczania uzależnienia od kredytowej kroplówki i porządkowania systemu finansowego, mającego na celu zredukowanie ryzyk dla stabilności państwa. Jak zwykle w przypadku informacji z Państwa Środka istnieje także przeciwna perspektywa.

W ujęciu skumulowanym za ostatnie trzy miesiące, eliminującym w pewnym stopniu sezonowość i wpływ pojedynczych odczytów mocno odbiegających od normy, wielkość nowego finansowania nie jest już tak niska - utrzymuje się na zbliżonym poziomie od kwietnia.

(Bankier.pl na podstawie danych Ludowego Banku Chin)

Jeszcze inny obraz malują liczby skumulowane od początku roku. Wartość finansowania TSF wygenerowanego w pierwszych dziesięciu miesiącach tego roku wyniosła niemal 20 bln juanów i była o przeszło 3 bln wyższa niż w analogicznym okresie ubiegłego roku, a także nieznacznie przekraczała wynik z 2017 r.

(Bankier.pl na podstawie danych Ludowego Banku Chin)

Z kolei wartość zobowiązań z tytułu TSF na koniec października wyniosła 219,6 bln juanów, co oscyluje w okolicach 230 proc. oficjalnego PKB Chin. A warto pamiętać, że TSF nie uwzględnia wszelkich form zadłużenia ani wszystkich podmiotów (rządu centralnego i w dużej mierze władz lokalnych), natomiast wielkość produktu krajowego brutto Państwa Środka jest regularnie kontestowana - niektórzy eksperci szacują, że może być przeszacowana o kilkanaście procent. Poza tym wartość zobowiązań i tak rośnie szybciej od nominalnego wzrostu PKB, czyli lewar w gospodarce rośnie, a nie maleje, jak obiecywał Pekin, prowadzący przed kilkoma laty kampanię delewarowania.

Dlaczego zadłużenie rośnie "tak wolno"?

Zdaniem większości ekspertów zadłużenie chińskich podmiotów rośnie jednak zaskakująco wolno i zasadne jest pytanie o przyczyny takiego stanu rzeczy. Czy jest to celowa polityka Pekinu, czy efekt działania sił rynkowych? Czy jest szansa na ponowne przyspieszenie, które krótkoterminowo wspomoże gospodarkę na zasadzie "klina klinem"?

Komunistyczne władze już przed kilkoma laty zaakceptowały fakt, że wysoki poziom zadłużenia jest dla Chin problemem. Do niedawna jednak regularnie sięgały po to najprostsze narzędzie do pobudzenia słabnącej koniunktury. Obecnie starają się z jednej strony zachęcać sektor bankowy do udzielania kredytów małym i średnim przedsiębiorstwom, które zostały odcięte od bankowości cienia w skutek porządkowania systemu finansowego, z drugiej - podkreślają rolę stabilizacji i redukcji ryzyka. Nie dość, że musi to wprowadzać w konfuzję bankierów, to i same przedsiębiorstwa nie kwapią się do zaciągania nowych długów w obliczu spowolnienia gospodarczego, przerostu mocy produkcyjnych i eskalacji konfliktu z USA. A uzyskane kredyty przeznaczają na spłatę wcześniejszych, zamiast na rozwój działalności. Z kolei gospodarstwa domowe pompują bańki na rynkach nieruchomości.

Wygląda więc na to, ze Pekinowi nie udaje się uzyskać pożądanego celu - wsparcia realnej gospodarki poprzez stopniową i stosunkowo niewielką ekspansję kredytową. Tymczasem wzrost gospodarczy zwalnia i wiele wskazuje na to, że jest wyraźnie niższy od oficjalnie raportowanych 6 proc. Na razie władze ChRL wydają się zdeterminowane, by nie odpalać "kredytowej rakiety". Pytanie jak długo potrwa ich cierpliwość.

Możliwe, że rzeczywistość jest jednak zupełnie inna, a bank centralny (celowo bądź nie) wprowadza w błąd. TSF jest wskaźnikiem niedoskonałym i nie obejmuje wszystkich obszarów bankowości cienia. Poza tym mieszkańcy komunistycznego państwa regularnie uczą się obchodzić narzucone z góry rozporządzenia i być może i tym razem znaleźli na nie sposób w postaci nowych źródeł finansowania, ukrytych przed wzrokiem Pekinu.

Na to wskazują prywatni i niezależni od władz ChRL dostawcy danych z China Beige Book. Ich zdaniem w III kwartale, dług ankietowanych chińskich przedsiębiorstw wyraźnie rósł, a emisje obligacji korporacyjnych osiągnęły najwyższy poziom w historii, natomiast relacja finansowania pozyskanego z bankowości cienia wobec całkowitego nowego zadłużenia była druga najwyższa w historii badania. 

Maciej Kalwasiński

Źródło:
Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
7 0 zops

Zwróćcie uwagę na Pismo (Księgi). www.microsoftconversation21.xlx.pl
.
.
__________________________________________________________________________________________
.
ciapaty odpowiada haribo123 2019-11-13 12:47
.
Jeśli nie chcecie to nie chcę z wami rozmawiać.

! Odpowiedz
4 11 sel

PKB Chin zawyżono o 18%? ale wartość firm do przychodów i zysku 3-10 razy tańsza niż w USA to o ile zawyżone jest PKB USA?

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,6% XI 2019
PKB rdr 3,9% III kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,0% X 2019
Przeciętne wynagrodzenie 5 213,27 zł X 2019
Produkcja przemysłowa rdr 3,5% X 2019

Znajdź profil