Chińczycy mają za sobą kolejną szaloną sesję. Po serii spadków dziś główny szanghajski indeks zakończył notowania na mocnym plusie, mimo iż w pierwszej fazie sesji na rynku dominowały ostre przeceny.



Indeks Shanghai Composite zakończył wtorkową sesję na poziomie 4277 punktów, o 5,5% wyższym niż wczoraj. W ten sposób zakończyła się czerwona passa trzech spadkowych sesji z rzędu, podczas których indeks stracił aż 23%. Jeszcze mocniejsze wzrosty zanotował indeks B-Share, który zyskał dzisiaj 8,1%.
Mocne wzrosty nie oznaczają jednak, że byki mogły czuć się dzisiaj na chińskim rynku pewne swego. W pierwszej fazie sesji przeważały bowiem spadki, a Shanghai Composite znajdował się przez moment nawet 5% poniżej kreski. Straty udało się jednak odrobić jeszcze przed przerwą, a po wznowieniu notowań na rynku dominowała już tylko zieleń.
Ciężko jednoznacznie skazać element, który napędził dzisiejsze wzrosty. Warto w tym kontekście wspomnieć choćby fakt, że jeszcze wczoraj wystarczającym bodźcem do wzrostów nie była sobotnia obniżka stóp procentowych. Być może w świetle wydarzeń w Grecji zmiana ta była dyskontowana dopiero dzisiaj.
Chińskie indeksy są jedną z najlepszych tegorocznych wyborów inwestycyjnych. Od początku stycznia Shanghai Composite urósł aż o 32%. W horyzoncie dwunastomiesięcznym skala wzrostów przekracza obecnie nawet 100%.
Adam Torchała





























































