Reakcja rynków finansowych na środowe wystąpienie Bena Bernanke pokazuje, jak wielką moc mają słowa szefa banku centralnego oraz jak niewiele do powiedzenia ma rynek.
Wystarczyło, że Ben Bernanke nakreślił możliwość ograniczenia skali dodruku dolara, a inwestorzy zaczęli pozbywać się akcji, surowców oraz obligacji.

Kurs EUR/PLN. Źródło: Bankier.pl
Zobacz także
Silne ciosy otrzymały zwłaszcza rynki wschodzące, do których zaliczana jest także Polska. Odwrót inwestorów wysłał rosyjskiego rubla na najniższy poziom od 11 miesięcy. Silnie przeceniono indyjską rupię czy brazylijskiego reala. Co ciekawe, wyprzedawano także norweską koronę, która jest postrzegana raczej jako bezpieczna lokata kapitału.

Indeks WIG20. Źródło: Bankier.pl
Na polskim podwórku WIG20 zakończył czwartkową sesję stratą wielkości 4,8 proc. przy obrotach sięgających 1,4 mld zł. W zestawieniu blue chipów pięć spółek straciło ponad 8 proc. Obligacje zostały przecenione do najniższego poziomu od siedmiu miesięcy. Natomiast złoty stracił do wszystkich najważniejszych walut, kończąc dzień najniżej od mniej więcej roku.
Spadkami zakończyły się również notowania na zachodzie Europy. DAX stracił 3,28%, CAC40 - 3,66%, FTSE - 2,98%. Silnie tracą też indeksy amerykańskie. S&P 500 zakończył dzień pod kreską o 2,51%, Dow Jones stracił 2,34 %, a Nasdaq Composite 2,27%.
Toksyczne uzależnienie
Reakcja inwestorów pokazuje toksyczne uzależnienie rynków finansowych od impulsów monetarnych, które mają większe znaczenie niż fundamentalne wyceny aktywów. Jednocześnie każdy zwiastun odebrania najważniejszego czynnika popychającego wyceny do góry, jakim jest zastrzyk świeżego pieniądza, wywołuje nerwowe reakcje inwestorów.
Rynki finansowe mają w sobie coraz mniej z rynku, a więcej z planowania banków centralnych. Wiara, że programy stabilizujące sektora bankowy oraz wspierające gospodarkę zaaplikowane w ostatnich lata można wygasić bez poważnych wstrząsów jest naiwna.
Czwartkowa sesja pokazała ponadto, że inflacyjne rozwiązanie jest nieskuteczną odpowiedzią na kryzys. Natomiast im dłużej podąża się w tym kierunku, tym głębsze szkody wyrządzi gospodarce i rynkom finansowym odsunięcie tego pozornego lekarstwa.
Piotr Lonczak
Analityk Bankier.pl
p.lonczak@bankier.pl























































