REKLAMA

Bankowość mobilna wykańcza placówki

Wojciech Boczoń2016-08-09 09:13analityk Bankier.pl
publikacja
2016-08-09 09:13

Tylko w czerwcu sieć oddziałów bankowych skurczyła się o 95 placówek – wynika z danych Komisji Nadzoru Finansowego. W ciągu roku ubyło ich już blisko 700. W tym czasie znacząco wzrosła liczba klientów korzystających z bankowości internetowej i mobilnej.

Z miesiąca na miesiąc kurczy się sieć oddziałów bankowych. Tylko w czerwcu banki zamknęły 95 placówek i ograniczyły zatrudnienie o 238 osób. Na koniec pierwszego półrocza dysponowały siecią składającą się z 14137 punktów, z czego 7239 było placówkami własnymi. Pozostałe to placówki franczyzowe, punkty obsługi klienta i przedstawicielstwa. Trend redukowania oddziałów widoczny jest także w dłuższym horyzoncie czasu. W ciągu roku sieć skurczyła się o blisko 700 placówek, a zatrudnienie o 928 osób.

Bankowość mobilna wykańcza placówki / fot. leungchopan / YAY Foto

Jednym z czynników wpływających na redukcję sieci oddziałów i zatrudnienia jest rosnąca popularność elektronicznych kanałów obsługi. Z danych Związku Banków Polskich wynika, że w ciągu ostatniego roku liczba aktywnych użytkowników bankowości internetowej wzrosła o 1,7 mln osób. Jednocześnie przybyło osób, które korzystają ze swojego banku w telefonie. Z danych Bankier.pl wynika, że liczba aktywnych użytkowników bankowości mobilnej wzrosła o 2 mln. Klienci, którzy korzystają z elektronicznych kanałów obsługi, znacznie rzadziej zaglądają do oddziałów, bo większość operacji finansowych realizują samodzielnie.

Bankowcy zdają sobie sprawę, że dalsza redukcja sieci placówek będzie nieunikniona. Na razie jednak tylko kilka banków podjęło radykalne kroki. Wśród nich znalazł się m.in. Citi Handlowy, który w ramach strategii digitalizacji wycofał się z kilku miast i zaczął budować tzw. oddziały smart w galeriach handlowych. Proces redukcji sieci oddziałów prowadzi też BZ WBK. Pod koniec ubiegłego roku ówczesny prezes banku Mateusz Morawiecki zapowiedział, że bank zamknie część oddziałów, bo do sprzedaży produktów finansowych dobrze nadaje się bankowość mobilna.

Źródło:
Wojciech Boczoń
Wojciech Boczoń
analityk Bankier.pl

Ekspert z zakresu bankowości. Prześwietla i recenzuje najnowsze produkty i usługi finansowe, zajmuje się zagadnieniami związanymi z bezpieczeństwem finansów osobistych. Ma konto w każdym banku, więc systemy bankowości internetowej i mobilnej nie mają dla niego tajemnic. Autor komentarzy, poradników, artykułów i raportów o bankowości skierowanych zarówno do branży, jak i jej klientów. Redaktor prowadzący PRNews.pl - największego w kraju serwisu dla branży bankowej. Laureat nagrody dziennikarskiej im. Mariana Krzaka, Dziennikarz Roku 2013 według Kapituły Konkursu IX Kongresu Gospodarki Elektronicznej przy Związku Banków Polskich.

Tematy
Wybierz konto firmowe, które zarabia na Ciebie i zyskaj premię do 1250 zł.

Wybierz konto firmowe, które zarabia na Ciebie i zyskaj premię do 1250 zł.

Komentarze (69)

dodaj komentarz
~pola
Po to mam najbardziej mobilne konto czyli w getinie żeby z tego korzystać. PO kiego mam stać w oddziale jak sama mogę wszytsko zrobić.
~bodo37
Jakieś 8 lat temu jeden z nielicznych POLSKICH, podkreślam POLSKICH banków, przekonał mnie do przeniesienia rachunku z innego wielkiego polskiego banku, argumentując to oszczędnością 160 zł rocznie, na tamte czasy(co przy moich zarobkach było ogromną kwotą po podjęciu pierwszej pracy). Od tamtej pory nie zrezygnowałem Jakieś 8 lat temu jeden z nielicznych POLSKICH, podkreślam POLSKICH banków, przekonał mnie do przeniesienia rachunku z innego wielkiego polskiego banku, argumentując to oszczędnością 160 zł rocznie, na tamte czasy(co przy moich zarobkach było ogromną kwotą po podjęciu pierwszej pracy). Od tamtej pory nie zrezygnowałem z tamtego rachunku i nie żałuję, ponieważ nie pobrali ode mnie złotówki za opłaty, transakcje kartą, itd., itp. Obecnie prowadzę rachunki w kilku „obcych bankach”
Jak wyglądam przez okno i widzę MOLOCH wybudowany około 1990 roku, który był wyłożony marmurami w środku i przez jakiś czas na zewnątrz (później odpadły), obsadzony wyszukanymi sadzonkami (sprowadzonymi z Holandii) obecnie jest praktycznie opustoszały.
Większość załogi otrzymała już dawno „propozycję nie do odrzucecnia”, jedna Pani krótko przed emeryturą powiesiła się...
~haha
Banki są skostniałe i tyle. Salonów Orange, T-mobile itd przybwa dlaczego? Bo oferują nie tylko usługi ale i sprzedaż, serwis itd. Zatem wniosek jest jeden Banki musza przekształcic się w coś wiecej niz tylko placówki oferujące kredyty itd, jak płatność zapewnia elektronika. No chyba ze bankom na reke zlikwidowac oddziały,Banki są skostniałe i tyle. Salonów Orange, T-mobile itd przybwa dlaczego? Bo oferują nie tylko usługi ale i sprzedaż, serwis itd. Zatem wniosek jest jeden Banki musza przekształcic się w coś wiecej niz tylko placówki oferujące kredyty itd, jak płatność zapewnia elektronika. No chyba ze bankom na reke zlikwidowac oddziały, bo przecież zarabiaja dalej. Tylk oz drugiej strony, bank musi być jak przyjaciel nie tylko kredyty , pożyczki, musi być coś wiecej aby był do nich sentyment, elektroniczna płątnosć to za mało i raczej będa uciekac ludzie od takich przbytków
~peter
Gdzie Ty widzisz przybywające salony operatorów komórkowych? To, że w okolicy otworzyli nie znaczy, że sumarycznie ich przybywa. Bo ubywa, znacząco ubywa. Rynek mocno nasycony. Podobnie jak bankowy.
~BZWBK
Pracuję w Banku Zachodnim WBK. To co się dzieje z placówkami to jest masakra. Tylko od początku tego roku bank zamknął 63 oddziały. Mówi się, że dalej będzie zamykać. Na dzień dzisiejszy bank ma 660 oddziałów. Mówi się, że za 2-3 lata BZWBK będzie miało z 550 placówek. Oni chcą zamknąć jeszcze 100 oddziałów.Pracuję w Banku Zachodnim WBK. To co się dzieje z placówkami to jest masakra. Tylko od początku tego roku bank zamknął 63 oddziały. Mówi się, że dalej będzie zamykać. Na dzień dzisiejszy bank ma 660 oddziałów. Mówi się, że za 2-3 lata BZWBK będzie miało z 550 placówek. Oni chcą zamknąć jeszcze 100 oddziałów. Wcale się temu nie dziwię. W samym Krakowie jest 24 oddziały BZWBK. To stanowczo za dużo. Ja jako zwykły doradza nie jestem w stanie wyrobić targetów. Szczerze to mało kto to potrafi... Najgorsze jest to, że lecą oddziały które były bardzo długo. Tutaj jako przykład mogę podać Pińczów. Oddział istniał blisko 20 lat. Został zamknięty bo była "zbyt mała" realizacja planów. Klienci musza jeździć do Buska-Zdrój by załatwić jakąś sprawę. Obecnie większość tych klientów zamyka konta i przenosi się do ING.
~Polak
niech zamkną się wszystkie Banki. Po co nam one? Kto je wymyślił i po co? Zastanówcie się. Nauczyły i uzależniły ludzi od pieniędzy. Jak narkomanów od narkotyku. Mało tego, uważają, że tak ma być !!! Skandal.. Ogólnie Banki Matki chciałyby w ogóle nie zatrudniać ani jednej osoby w bankach. Po co? Przecież w Centrali niech zamkną się wszystkie Banki. Po co nam one? Kto je wymyślił i po co? Zastanówcie się. Nauczyły i uzależniły ludzi od pieniędzy. Jak narkomanów od narkotyku. Mało tego, uważają, że tak ma być !!! Skandal.. Ogólnie Banki Matki chciałyby w ogóle nie zatrudniać ani jednej osoby w bankach. Po co? Przecież w Centrali jest tylko jeden informatyk i jeden Prezes :) Po co więcej hołoty? aby sie dzielić? :) My mamy być tylko frajerami. Dawać im całą kasę na konta i ich nie ruszać. Oni chcieliby zarządzać całym pieniądzem- zresztą i tak to czynią w coraz większym stopniu.
~cykor21
BANKOWCY/BANKIERZEY to pracują w tzw. centrali, a dokładniej w siedzibach głównych, które są najczęściej za granicą.

A oddziały to punkty operacji kasowych, a przede wszystkim punkty SPRZEDAŻY. Więc zamyka się jedynie punkty sprzedaży, coś jak dawniej kioski ruchu. Więc pracę tracą tzw. sprzedawcy, a nie
BANKOWCY/BANKIERZEY to pracują w tzw. centrali, a dokładniej w siedzibach głównych, które są najczęściej za granicą.

A oddziały to punkty operacji kasowych, a przede wszystkim punkty SPRZEDAŻY. Więc zamyka się jedynie punkty sprzedaży, coś jak dawniej kioski ruchu. Więc pracę tracą tzw. sprzedawcy, a nie bankowcy, jak są dobrzy w sprzedaży, to szybko przestawią się na sprzedaż telefonów czy odkurzaczy. Gorzej jak taki ludek uwierzył w to, że tworzy historię 'bankowości' w PL :)

Jak ktoś pracował w centrali dużego banku, to wie, że obsługa klienta detalicznego to najpodlejsze zajęcie w całej strukturze: w USA robią to ludzie jedynie po szkole średniej, u nas magistrzy :)
~pirx
koleżanka kończyła specjalność marketing usług finansowych na kierunku finanse i rachunkowość i zarabia 1800zł netto w banku w Poznaniu, a mówi o sobie bankierka xD
~west odpowiada ~pirx
tyle to w sumie biedronce płacą kasjerką...
~greg
no straszne
to pewnie też wina frankowiczów
no nie da się im przewalcować bo banki się rozsypią
no i musowo gospodarka też ;)

Powiązane: Bankowość 3.0 - Aktualności

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki