Amazon w Niemczech postanowił walczyć ze zwolnieniami lekarskimi swoich pracowników. Za brak nieobecności zatrudnieni mogą otrzymać od 6 do 12 proc. wynagrodzenia w postaci premii. W czym tkwi haczyk? Większy bonus zależy od tego, czy inni współpracownicy również nie zdecydują się pójść na chorobowe.


Niemieckie prawo gwarantuje zatrudnionym pełne wynagrodzenie za czas zwolnienia chorobowego. Amazon, jak donosi serwis Independent.co.uk, chce zachęcić pracowników do pracy w pełnym wymiarze bez usprawiedliwionych nieobecności. W zamian oferuje 6-12 proc. płacy miesięcznej w postaci premii.
Rzecznik prasowa Amazona w Niemczech powiedziała w rozmowie z "Quartz": - To bardzo dobre narzędzie, dzięki niemu współpracownicy będą bardziej na siebie uważać i zabiegać o to, żeby nikomu nie stała się krzywda - komentuje Anette Nachbar. Wątpliwości tamtejszych związków zawodowych budzi jednak faktyczny rezultat takiej zmiany. Jak donosi brytyjski dziennik, organizacje postrzegają rozwiązanie za nieodpowiednie, ponieważ wbrew zapewnieniom firmy, premia nie przyczyni się do mniejszej zachorowalności wśród pracowników, a jedynie do tego, że zatrudnieni będą przychodzić do pracy mimo choroby.
W Polsce w ostatnim czasie jedna z byłych pracownic Amazona otrzymała zadośćuczynienie od spółki w wysokości 5,5 tys. złotych za niesprawiedliwe wypowiedzenie jej umowy o pracę. Według sądu wnioskowane odszkodowanie, jak i samo roszczenie było zasadne - okazało się, że zwolnienie było podyktowane zbyt częstymi i powtarzającymi się nieobecnościami w pracy z powodu choroby. Obecnie w sądzie toczą się trzy takie sprawy.
Weronika Szkwarek























































