Spore ilości niewykorzystanych znaczków pozostały w kancelariach prawnych, adwokackich i radcowskich. Bank PKO BP zajmujący się dystrybucją znaczków odmówił odkupienia niewykorzystanych nominałów od klientów indywidualnych. Ministerstwo Finansów zalecało pod koniec 2006 roku, aby „przed końcem roku złożyć w urzędzie podanie w dowolnej sprawie. Zwykle na podanie nalepia się znaczek za 5 zł. Teraz należy nalepić jak najwięcej znaczków - choćby za 500 zł. Potem wystarczy wystąpić do urzędu o zwrot nadpłaty” przypomina Gazeta Wyborcza.
Z tej porady skorzystała część firm, ale niektóre pozostały z niewykorzystanymi znaczkami i nadal domagały się od resortu finansów rozwiązania tego problemu. „Ministerstwo nie spieszyło się, w końcu powstał jednak projekt nowelizacji ustawy o opłacie skarbowej. Projekt zakłada, że niewykorzystane dotąd znaczki skarbowe będzie można zużyć do końca 2007 r. - Biorąc pod uwagę poniesione przez podatników koszty związane z zakupem znaków opłaty skarbowej i urzędowych blankietów wekslowych, a także fakt, że wpływy ze sprzedaży tych znaków wartościowych zasiliły budżety właściwych gmin, zasadne jest umożliwienie podatnikom ich wykorzystania” pisze Gazeta Wyborcza, przytaczając uzasadnienie do projektu.
Dobrze się stało, że Ministerstwo Finansów zdecydowało się na przedłużenie ważności znaczków skarbowych, choć niewątpliwie przedsiębiorców bardziej ucieszyłaby możliwość zwrotu bezużytecznych znaczków za gotówkę.
Więcej na ten temat w dzisiejszej Gazecie Wyborczej w artykule Piotra Skwirowskiego „Znaczki skarbowe- reaktywacja”.


























































