REKLAMA
Podwójna szansa na wygraną! Ranking ETF w Wakacjach na Giełdzie

    Zawirowań w Rumunii ciąg dalszy. Rząd upada, premier podał się do dymisji

    2025-05-05 18:58
    publikacja
    2025-05-05 18:58

    Po nieudanym starcie w wyborach prezydenckich kandydata koalicji rządzącej w Rumunii - Crina Antonescu, premier Marcel Ciolacu ogłosił w poniedziałek rezygnację ze stanowiska oraz wyjście partii socjaldemokratycznej PSD z rządu. Ugrupowanie nie poprze żadnego kandydata w drugiej turze.

    Zawirowań w Rumunii ciąg dalszy. Rząd upada, premier podał się do dymisji
    Zawirowań w Rumunii ciąg dalszy. Rząd upada, premier podał się do dymisji
    fot. Cristian Cristel / / Xinhua News Agency

    "W grudniu utworzono koalicję rządzącą z dwoma celami: zapewnieniem stabilnego rządu i wybraniem kandydata, który wygra wybory prezydenckie w Rumunii. Nie udało nam się osiągnąć jednego z tych dwóch celów. Wczoraj widzieliśmy głosy Rumunów, co oznacza, że koalicja rządząca nie ma legitymacji. Zaproponowałem moim kolegom opuszczenie koalicji rządzącej, co wprost prowadzi do mojej rezygnacji ze stanowiska premiera" – powiedział w poniedziałek Marcel Ciolacu, cytowany przez portal telewizji Digi24.

    "Zamiast pozwolić, aby przyszły prezydent zastąpił mnie (kim innym), postanowiłem sam zrezygnować" – oznajmił Ciolacu po spotkaniu PSD.

    Wcześniej media nieoficjalnie poinformowały o decyzji, która zapadła na "kryzysowym posiedzeniu" PSD. Ministrowie z tej partii mają pełnić swoje funkcje tymczasowo, aż do powołania nowej koalicji. P.o. prezydenta Ilie Bolojan ma wyznaczyć tymczasowego premiera. Nowa koalicja powstanie dopiero po wyborach prezydenckich w ramach negocjacji pomiędzy partiami a przyszłą głową państwa.

    PSD nie zamierza poprzeć żadnego z kandydatów w drugiej turze

    Natomiast Partia Narodowo-Liberalna (PNL), druga partia koalicyjna, jednogłośnie przegłosowała w poniedziałek, że poprze w drugiej turze kandydaturę Nicusora Dana, burmistrza Bukaresztu.

    Dana poprze też trzeci koalicjant – Demokratyczny Związek Węgrów w Rumunii (UDMR).

    "Jedyną słuszną i odpowiedzialną decyzją jest głosowanie przeciwko antywęgierskiemu kandydatowi na prezydenta, (George) Simionowi, w drugiej turze. Odrzućmy wszystkie argumenty przeciwko i wesprzyjmy Nicusora Dana" – zaapelował w poniedziałek Hunor Kelemen, lider UDMR.

    Robotę zrobili Węgrzy? 

    Portal Digi24 odnotowuje, że kandydat koalicji Crin Antonescu, popierany przez PSD, PNL, UDMR i mniejszości, zajął pierwsze miejsce jedynie w powiatach, w których mieszka duża społeczność węgierska. W Harghicie Antonescu uzyskał ponad 70 proc. głosów, a w Covasnie ponad 60 proc.

    Wcześniej w poniedziałek, nazajutrz po pierwszej turze powtórzonych wyborów prezydenckich, przedstawiciele trzech partii koalicyjnych zorganizowali spotkanie poświęcone wynikom wyborów i strategii przed drugą turą. Od rana pojawiały się nieoficjalne komentarze z kręgów koalicji o prawdopodobnej dymisji premiera.

    Trzymający władzę "od zawsze" zepchnięci do narożnika 

    W niedzielnych wyborach prezydenckich Crin Antonescu, wspólny kandydat wspierany przez trzy partie koalicyjne – PSD, Partię Narodowo-Liberalną (PNL) i Demokratyczny Związek Węgrów Rumunii (UDMR), znalazł się na trzecim miejscu z wynikiem 20,07 proc. i nie dostał się tym samym do drugiej tury.

    Pierwsze miejsce z wynikiem ponad 40 proc. zajął lider radykalnie prawicowej partii AUR George Simion, a drugie – kandydat niezależny, burmistrz Bukaresztu Nicusor Dan (21 proc.).

    Obecna koalicja została wyłoniona po wyborach 1 grudnia 2024 r., które odbyły się już po pierwszej turze wyborów prezydenckich z listopada (następnie odwołanej) i zwycięstwie w niej radykała Calina Georgescu. Pomimo ewidentnych sygnałów o dużym rozczarowaniu rządami wcześniejszej koalicji PSD-PNL, została ona odtworzona niemal w tej samej konfiguracji, a premierem pozostał Marcel Ciolacu.

    Druga tura powtórzonych wyborów prezydenckich odbędzie się 18 maja. (PAP)

    just/ szm/

    Źródło:PAP
    Tematy

    Komentarze (10)

    dodaj komentarz
    sterl
    Nie spodobało się wsparcie dla Ukrainy zamiast dla Rumunów na Ukrainie ? a co na to opozycja Ukraińska?
    vacarius
    UE zbyt radośnie się rozszerzyła na te państweka, które w moment mogą stać się dyktaturami. A Ukraina jest kolejnym takim panstwem. I dlatego nie powiniśmy Ukrainy przyjmować do UE. Do NATO tak ale do UE nie. Na złość Putinowi zróbmy na odwrót. Bo putin mówi Ukraina w NATO nie a w UE tak. Tylko po to aby UE poniosła kosztu odbudowy UE zbyt radośnie się rozszerzyła na te państweka, które w moment mogą stać się dyktaturami. A Ukraina jest kolejnym takim panstwem. I dlatego nie powiniśmy Ukrainy przyjmować do UE. Do NATO tak ale do UE nie. Na złość Putinowi zróbmy na odwrót. Bo putin mówi Ukraina w NATO nie a w UE tak. Tylko po to aby UE poniosła kosztu odbudowy Ukrainy? Po co nam to?
    to_i_owo
    Zabezpieczenie sądowe, kilka lat przed wydaniem wyroku w postaci zakazu startu w wyborach dla najpoważniejszej kandydatki to Francja

    Uznanie przez służby specjalne bez żadnego nadzoru 2 partii w kraju za ekstremistyczną bo za Niemców uważa Niemców a nie obywateli Niemiec to też stara unia...

    KE u nas też toleruje dowolne
    Zabezpieczenie sądowe, kilka lat przed wydaniem wyroku w postaci zakazu startu w wyborach dla najpoważniejszej kandydatki to Francja

    Uznanie przez służby specjalne bez żadnego nadzoru 2 partii w kraju za ekstremistyczną bo za Niemców uważa Niemców a nie obywateli Niemiec to też stara unia...

    KE u nas też toleruje dowolne naginanie i łamanie prawa w imię internacjonalizmu...
    moravietz
    Ojej, tylek boli od skopania przez jedyne panstwo w UE, ktore faktycznie zajelo sie swoim duktatorem zamiast zapewnienia mu cieplutkiej emeryturki w luksusach...
    to_i_owo
    Ciekawy jestem czy pozostaną w czołówce praworządności EUropejskiej i znowu unieważnią wybory bo znowu wygra nie ten co trzeba, czy opuszczą szereg demokratycznych państw UE i pozwolą nieodpowiedzialnemu społeczeństwu na wolny wybór?
    tomitomi
    na pewno '' jondro unii '' nie zadowolone z takiego obrotu , ale czy będzie korekta interwencyjna ?? ? no właśnie ? jaki demokratyczny kij znajdą na tą sytuację ?? ciekawe .
    tomitomi
    następuje proces naprawy społeczeństwa rumuńskiego - brawo !
    miketheripper


    Po 1989 roku, czyli po obaleniu reżimu Nicolae Ceaușescu w grudniu, Rumunia rozpoczęła trudną drogę transformacji z dyktatury komunistycznej do demokracji parlamentarnej. Przemiany były stopniowe, a scena polityczna przez długi czas pozostawała zdominowana przez byłych komunistów.

    W 1989 roku, po rewolucji, władzę


    Po 1989 roku, czyli po obaleniu reżimu Nicolae Ceaușescu w grudniu, Rumunia rozpoczęła trudną drogę transformacji z dyktatury komunistycznej do demokracji parlamentarnej. Przemiany były stopniowe, a scena polityczna przez długi czas pozostawała zdominowana przez byłych komunistów.

    W 1989 roku, po rewolucji, władzę objął Front Ocalenia Narodowego (FSN), który składał się głównie z dawnych działaczy komunistycznych. W 1990 roku prezydentem został Ion Iliescu, były członek partii komunistycznej. FSN przekształcił się później w Partię Socjaldemokracji Społecznej (PDSR), a następnie w PSD.

    W latach 1990–1996 Rumunią rządziła postkomunistyczna lewica. W 1996 roku po raz pierwszy doszło do zmiany władzy – zwyciężyła centroprawicowa koalicja z Emilem Constantinescu na czele. Mimo to, jej rządy były nieefektywne, a w 2000 roku do władzy wrócił Ion Iliescu i PSD.

    Lata 2004–2014 to okres rządów centroprawicy pod wodzą Traiana Băsescu, który był prezydentem przez dwie kadencje. Mimo wewnętrznych konfliktów, kraj kontynuował integrację z Unią Europejską i NATO. Rumunia weszła do UE w 2007 roku.

    W latach 2012–2020 dominowała znów PSD. Jej rządy były silnie krytykowane, zwłaszcza przez ruchy obywatelskie i opozycję, oskarżające partię o demontaż państwa prawa. W latach 2017–2019 w całym kraju odbywały się masowe protesty przeciwko zmianom w wymiarze sprawiedliwości.

    Od 2019 do 2024 roku władzę sprawowały naprzemiennie PNL i PSD, a od 2021 roku stworzyły one tzw. "wielką koalicję". W tym czasie narastało rozczarowanie społeczne. W 2025 roku po nieudanych wyborach prezydenckich, premier Marcel Ciolacu (PSD) podał się do dymisji, a rząd upadł. To zakończyło długą dominację centrolewicy w Rumunii.

    Obecnie trwa polityczny przełom – popularność zdobywa radykalna prawica (AUR) oraz kandydaci niezależni, co może zwiastować poważne zmiany w układzie sił politycznych w Rumunii.

    Powiązane: Rumunia

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki