Na pięć azjatyckich akcji rosnących przypadały cztery zniżkujące. Tokijski indeks MSCIA Azji i Pacyfiku wzrósł o 0,4%. W ciągu ponad dwóch miesięcy od 8 lutego indeks ten wzrósł o 9,4%. Tego rodzaju trend wywołały amerykańskie dane makroekonomiczne, w szczególności poprawiające się wskaźniki dotyczące zatrudnienia. Dodatkowo wzrost cen azjatyckich akcji był spowodowany w tym okresie utrzymaniem przez FED stóp procentowych na dotychczasowym niskim poziomie.
W ocenie Nadera Naeimi, analityka AMP Capital Investors w Sydney wypowiadającego się dla agencji Bloomberg, „wzrost gospodarczy zaczyna mieć trwały charakter”. Naeimi dodaje, że „inwestorzy oczekują, że przebieg procesu zdrowienia światowej gospodarki zacznie mieć ugruntowany charakter”. Wśród firm dziesięciu branż najlepsze dane finansowe ogłosiły spółki surowcowe i energetyczne.
Do niewielkiego spadku indeksu giełdy w Tokio – Nikkei225 przyczyniły się między innymi akcje spółek notowanych bez prawa do dywidendy. W ocenie Akio Yoshino, głównego ekonomisty Societe Generale Asset Management – Japan, indeksy „japońskich akcji spadają czasowo w pierwszym notowaniu bez prawa do dywidendy chociaż na rynku panuje trend wzrostowy opierający się na silnym popycie obserwowanym w Azji”.
Wśród spółek o 1,2% wzrosła cena akcji PetroChina, największego chińskiego producenta ropy naftowej. Spółka ogłosiła, że planuje wydać przynajmniej 60 mld dolarów na przejęcia zagranicznych firm w ciągu następnych dziesięciu lat. Cena akcji China Construction Bank zwyżkowała o 2,9% po opublikowaniu danych o aktualnym zysku netto. Jego wielkość za czwarty kwartał wzrosła o ponad 100% w stosunku do poprzedniego roku. China Construction Bank zmniejszył też ilość złych kredytów i zwiększył skalę akcji kredytowej.
Na zamknięciu dzisiejszej sesji indeks Nikkei225 spadł o 0,09% do poziomu 10,986.47 pkt. natomiast indeks Hang Seng został wyceniony na 21,279.61 pkt. zwyżkując o 1,08%.
TR






















































