REKLAMA
WAŻNE

Mocne słowa Sikorskiego w Monachium. "USA próbują narzucić nam swoje wartości i to jest nie do przyjęcia"

2026-02-15 08:50
publikacja
2026-02-15 08:50

Europejska koncepcja wolności słowa różni się od amerykańskiej, lecz teraz USA próbują narzucać nam swoją - powiedział w sobotę szef MSZ wicepremier RP Radosław Sikorski podczas debaty na Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa. Sikorski krytykował też ingerencję USA m.in. w polską politykę.

Mocne słowa Sikorskiego w Monachium. "USA próbują narzucić nam swoje wartości i to jest nie do przyjęcia"
Mocne słowa Sikorskiego w Monachium. "USA próbują narzucić nam swoje wartości i to jest nie do przyjęcia"
fot. Andreas Stroh / /  Reuters / Forum

Sikorski wystąpił w ostatnim sobotnim panelu dyskusyjnym w Monachium na temat stanu relacji transatlantyckich. Szef polskiej dyplomacji twierdząco odpowiedział na pytanie „czy Zachód wciąż istnieje”, lecz zaznaczył, że między obiema stronami Atlantyku zawsze istniały różnice. Jak wspominał, kiedy po raz pierwszy przyjeżdżał do Waszyngtonu, uważał się za konserwatystę, lecz ze zdziwieniem uznał, że jego pojęcie prawa do opieki zdrowotnej czy posiadania broni czyniły go w Ameryce „komuchem”. Zaznaczył, że podobne „cywilizacyjne” różnice istnieją w postrzeganiu wolności słowa, która w Ameryce jest niemal nieograniczona.

- W Europie, z ważnych powodów historycznych, na przykład w Polsce, opowiadanie się za faszyzmem i komunizmem jest zabronione z bardzo ważnych powodów historycznych. Wierzymy w wolność słowa z odpowiedzialnością. A to, co wydarzyło się tutaj rok temu, polegało na tym, że wiceprezydent Stanów Zjednoczonych powiedział nam, że nasza koncepcja wolności słowa to cenzura, a ja po prostu tego nie akceptuję - powiedział Sikorski.

- I tak trudność, z którą się teraz zmagamy, polega na tym, że jedna strona Atlantyku próbuje narzucić swoje wartości drugiej stronie i to jest niedopuszczalne - dodał.

W dalszej części dyskusji szef MSZ krytykował również łamanie przez administrację Trumpa dotychczasowej niepisanej zasady o wzajemnym nieingerowaniu w proces polityczny wewnątrz zachodnich demokracji. Przywołał przykład poparcia przez Trumpa Karola Nawrockiego w wyborach prezydenckich.

- Dawniej nie ingerowaliśmy (w sprawy sojuszników), ale ingerowaliśmy w imię demokracji w politykę autokracji, a teraz jest odwrotnie - ocenił Sikorski.

- To całkowicie oburzające. I w Polsce, na przykład, jest to irracjonalne - dodał. Jak zaznaczył, Polska była przez lata najbardziej proamerykańskim krajem w Europie, a „Stany Zjednoczone miały wspaniałą sytuację, w której rząd i opozycja, rywalizowały o to, kto będzie bardziej proamerykański”.

- Kiedy zaczniesz wybierać strony, zaczyna się inna dynamika - zaznaczył.

Dyskusja, w której uczestniczył Sikorski, a także m.in. była sekretarz stanu USA, Hillary Clinton, oraz szef czeskiej dyplomacji, Petr Macinka, skupiała się głównie na ideologicznych różnicach między konserwatystami a liberałami, a także na podejściu obu stron Atlantyku do wojny w Ukrainie. Clinton uznała właśnie tę sprawę jako najważniejsze źródło różnic między USA i Europą.

- Uważam, że stanowisko administracji Trumpa wobec Ukrainy jest haniebne. Uważam, że próba zmuszenia Ukrainy do kapitulacji z Putinem jest haniebna. Uważam, że wysiłki Putina i Trumpa, by czerpać zyski z nieszczęścia i śmierci narodu ukraińskiego, są historycznym błędem i korupcją do entej potęgi - mówiła była szefowa dyplomacji USA.

Kiedy natomiast Gladden Pappin, prawicowy amerykański politolog, stojący na czele Węgierskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych przestrzegał, by nie przyklejać Trumpowi łatki „apologety Putina”, Sikorski wtrącił, że amerykański prezydent powiesił w Białym Domu zdjęcie z Putinem.

- Ja nie mam portretu Putina w moim domu - zaznaczył.

Polski wicepremier wdał się też w utarczkę słowną ze swoim odpowiednikiem z Czech Macinką, który krytykował przyklejanie łatki faszystów przeciwnikom politycznym. Sikorski odparł, że w Europie są faszyści i że wbrew słowom Macinki nie jest to problem, który skończył się 70-80 lat temu. W podobny sposób odpowiadał Pappinowi, który krytykował wykluczanie niektórych partii politycznych w Europie.

- Tak, wykluczamy faszystów - powiedział Radosław Sikorski.

Oskar Górzyński (PAP)

osk/ san/

Źródło:PAP
Tematy
Weź udział w promocji i zgarnij premię
Weź udział w promocji i zgarnij premię

Komentarze (36)

dodaj komentarz
kriso135
Najgorsze jest to, że w eurokołchozie nie ma żadnych wartości
korwinowiec
unia antyeuropejska próbuje mi narzucić swoje wartości, siłowo.
Słyszeliście o wyroku domiaru niesprawiedliwości w Rzeszowie?
Są karze zwracać się nauczycielom do kogoś kto ma chromosomy XY jak do osoby z chromosomami XX!
i to sąd apelacyjny to zrobił.
wizytator
Ja tam słyszałem na przykład o wartościach takich, że są dwie płcie. I to Sikorskiemu nie pasuje?
kolega_twojej_bylej
a słyszałeś na przykład takie słowo: hermafrodytyzm?
majkel0707
To kiedy wypowiadamy wojnę USA
....a cha ..jeszcze ultimatum w sprawie praworządności...
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
tomitomi odpowiada (usunięty)
przykro mi , ale nie odpowiadam na zaczepki zwierząt !
dasbot
Najważniejsze, że mamy wartości judeo-chrześcijańskie, które podobno nas łącza z jankesami. Prawda panie mężu swojej silniejszej w wierze żony?...........Clown world.
bha
A jakie mają tam teraz te wartości główne czy to Mamona i Zyski?.
kmio2
Przecież typ który doradzał polskiemu rządowi przy okazji transformacji gospodarczej sam się później przyznał że jest socjaldemokratą. To jest beznadzieja, Polacy was wyjaśnią przy następnych wyborach.

Powiązane: Relacje Polska-USA

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki