USA są obecnie największym źródłem niestabilności na świecie - ocenił w sobotę na Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa gubernator Kalifornii Gavin Newsom. Demokrata w wystąpieniu ostro skrytykował prezydenta USA Donalda Trumpa.


Newsom podczas sobotniego panelu powiedział, że Trump „jest tymczasowy”, a jego rządy to kwestia „lat, nie dekad”. - Gdyby był młodszy, niekoniecznie tak bym powiedział. Nie ma wątpliwości, że ubiegałby się w takim przypadku o trzecią kadencję - wyraził przekonanie gubernator.
- Nigdy nie myślałem, że to się stanie za mojego życia, ale niestety USA są teraz źródłem większej niestabilności niż jakikolwiek inny kraj na świecie - oświadczył.
- Dlatego musimy przypominać, że to nie jest na stałe. Wiem, że panuje duży pesymizm, (przekonanie - PAP) że tego nie da się już naprawić. (...) Ale pamiętajcie, że on (Donald Trump - PAP) jest historycznie niepopularnym prezydentem. Zostanie zmiażdżony w wyborach środka kadencji - ocenił Newsom, jeden z najpopularniejszych przedstawicieli Partii Demokratycznej.
Wyraził przekonanie, że protrumpowski ruch MAGA (Make America Great Again) nie przetrwa po odejściu Trumpa, ponieważ polega na „kulcie jednostki”. Nazwał prezydenta USA „gatunkiem inwazyjnym” i powiedział, że siłą prezydenta jest to, iż potrafi „wykorzystywać słabość”. - Ale reaguje zupełnie inaczej na pewność siebie, charakter, cel - dodał.
- Uważam, że ton i wydźwięk dzisiejszego przemówienia (sekretarza stanu USA Marca) Rubio znajduje w tym odzwierciedlenie. Znalazło to odzwierciedlenie w działaniach wielu europejskich przywódców. I wierzę, że Europa czuje dziś, że jest bardziej zjednoczona, i być może to jest jedna z zasług Donalda Trumpa - dodał.
Zadeklarował też, że Kalifornia chce wypełnić „pustkę”, pozostawioną na światowej scenie przez obecną administrację USA.(PAP)
ndz/ akl/


























































