Chyba nikt nie spodziewa się, aby w środę kierownictwo Rezerwy Federalnej zmieniło stopy procentowe albo zdecydowało się zwiększyć skalę skupu aktywów. Mimo to mało kto chciał się pozbywać akcji na dzień przed publikacją komunikatu FOMC.


- Korekta, której doświadczyliśmy, jest już prawdopodobnie za nami – oświadczył Peter Cardillo, główny ekonomista w nowojorskim Spartan Capital Securities cytowany przez Reutersa. – Chociaż gospodarka zwalnia, to nadchodzące dane makro powinny być przyjazne, ponieważ będą wskazywać, że Fed nie musi zmieniać swojej polityki – dodał Cardillo.
Wracamy zatem do starych, dobrych czasów, gdy zła wiadomość była dobrą wiadomością. Gdy rynek pozytywnie reagował na słabe dane z gospodarki, ponieważ zwiększały one szanse, że Rezerwa Federalna podtrzyma (lub wręcz wzmocni) swą ultra-ekspansywną politykę pieniężną, która to z kolei polityka sztucznie zawyża wyceny akcji i obligacji.
ReklamaZobacz także
Po wrześniowym posiedzeniu Federalnego Komitetu Otwartego Rynku (FOMC) chyba nikt nie spodziewa się zmiany stóp procentowych (obecne wynoszących praktycznie zero), ani zmiany kluczowych parametrów programu skupu aktywów (QE, potocznie zwane „dodrukiem pieniądza”). Komunikat FOMC trafi na rynek w środę o 20:00 czasu polskiego.
„Nie graj przeciwko Fedowi” – ta stara inwestycyjna zasada wzbraniała dziś sprzedawanie akcji. Bo skoro bank centralny USA jest po twojej stronie, to kto może stanąć przeciwko? Z takim wsparciem trudno podjąć decyzję o sprzedaży. Zwłaszcza w sytuacji, gdy Nasdaq i S&P500 zdają się stabilizować po dynamicznej korekcie z początku września.
Stąd też zieleń dominująca we wtorek na nowojorskich parkietach. Nasdaq Composite poszedł w górę o 1,21%, wspinając się na wysokość 11 190,32 punktów. S&P500 wzrósł o 0,52%, finiszując z wynikiem 3 401,20 pkt. Tylko Dow Jones wypadł niemrawo i ledwie zdołał zakończyć sesję na plusie, ale w samej końcówce sesji ponownie osunął się poniżej poziomu 28 000 punktów.
Średniej przemysłowej Dow Jonesa szkodziły zniżkujące notowani banków. Kurs JP Morgan Chase spadł o 3,1% po tym, jak bank obniżył całoroczną prognozę całoroczną prognozę zysku netto. Z kolei walory Citigroup zostały przecenione o blisko 7% po doniesieniach o kłopotach ze spełnieniem wymogów regulacyjnych w aspekcie zarządzania ryzykiem.
Nie zachwyciły dane z amerykańskiego przemysłu. Produkcja przemysłowa w sierpniu wzrosła tylko o 0,4% mdm wobec oczekiwanego wzrostu o 1,0% mdm i wciąż pozostała o 7,7% niższa niż przed rokiem. Skalę rozczarowanie znacznie łagodzi fakt, że dane za lipiec zostały wyraźnie zrewidowane w górę: z pierwotnie raportowanych 3,0% do 3,5% mdm.
KK
























































