Mieszkańcy Chełmka zbierają podpisy, burmistrz apeluje do prezesa, a związkowcy interweniują w zarządzie. Stawką jest ostatnia placówka bankowa w mieście. Pekao odroczyło jej zamknięcie do końca marca 2027 r. Później ma zostać bankomat z funkcją wpłaty. Osobistej obsługi mieszkańców urządzenie jednak nie zastąpi.


Dla banku to decyzja dotycząca sieci placówek. Dla części mieszkańców Chełmka – perspektywa wyprawy do innego miasta za każdym razem, gdy sprawy nie uda się załatwić przez telefon, internet albo w bankomacie. Przeciwko likwidacji oddziału Pekao przy ul. Brzozowej 1 wystąpił burmistrz Andrzej Saternus. W piśmie z 20 października do prezesa banku Cezarego Stypułkowskiego przedstawił argumenty za pozostawieniem placówki. Wśród nich są wyniki biznesowe, lokalizacja i potrzeby starszych klientów.
Według informacji przytoczonych przez burmistrza oddział obsługuje około 2,5 tys. klientów z gminy i okolic. Sama gmina liczy około 12 tys. mieszkańców. W ciągu kilku dni pod petycją za utrzymaniem banku zebrano niemal tysiąc podpisów. Własną interwencję podjął również związek zawodowy Dialog 2005, który wskazuje, że Pekao jest ostatnim bankiem prowadzącym stacjonarną działalność w Chełmku.
Zobacz także
Do banku autobusem, potem pod górę
Jednym z najważniejszych argumentów burmistrza jest sytuacja mieszkańców, dla których samodzielna obsługa konta nie stanowi łatwo dostępnej alternatywy.
„Duża liczba osób starszych i samotnych, które po likwidacji oddziału zostaną pozbawione dogodnego dostępu do usług bankowych” – wskazuje Saternus w piśmie, ostrzegając przed wykluczeniem społecznym.
Burmistrz opisuje też, jak w praktyce miałoby wyglądać korzystanie z placówki w Libiążu, do której skierowano klientów. Chełmek ma połączenie autobusowe z tym miastem, ale – według pisma – liczba kursów jest ograniczona, a rozkład dostosowany do potrzeb młodzieży dojeżdżającej do szkół w Chrzanowie. Oddział w Libiążu znajduje się około kilometra od dworca autobusowego. Dojście prowadzi pod górę, co dla starszych osób może być dodatkową przeszkodą.
Na mapie pozostaje więc dostęp do oddziału w sąsiedniej miejscowości. Dla klienta oznacza to jednak konieczność zaplanowania dojazdu, dojścia i powrotu. Prosta sprawa przy bankowym okienku może zamienić się w wyprawę.
Miała być przeprowadzka. Jest plan likwidacji
Z pisma wynika, że rozważano przeniesienie oddziału do innego lokalu w Chełmku. Burmistrz opisuje obiekt w pobliżu sklepów i innych punktów usługowych, około 500 metrów od obecnej placówki. Według jego relacji negocjacje były bliskie podpisania umowy, ale zostały zerwane. Oferta właściciela miała pozostawać aktualna.
Saternus przekonuje również, że obecny oddział osiąga bardzo dobre wyniki biznesowe. Prosi prezesa o przeanalizowanie zysków wypracowanych przez placówkę w ostatnich latach. Są to argumenty burmistrza – bank w przesłanej redakcji odpowiedzi nie przedstawił danych o rentowności oddziału ani nie wyjaśnił, dlaczego zrezygnowano z przeprowadzki.
Pekao daje kilka miesięcy
Pierwotnie, według informacji przekazanej burmistrzowi jako klientowi, placówka miała świadczyć usługi do 30 października. Ten termin został przesunięty.
– W tej konkretnej sytuacji zdecydowaliśmy o wydłużeniu funkcjonowania oddziału do końca marca przyszłego roku. Po tym terminie planujemy utrzymać na terenie Chełmka bankomat z funkcją wpłaty gotówki, aby zapewnić mieszkańcom możliwość realizacji podstawowych operacji gotówkowych – poinformowało Pekao w odpowiedzi na pytania Bankier.pl.
Oznacza to odroczenie zamknięcia do końca marca 2027 r. Bank nie zapowiedział rezygnacji z likwidacji ani pozostawienia punktu obsługi z pracownikami. Nie wskazał też wprost, czy przesunięcie terminu jest efektem interwencji mieszkańców i samorządu.
Pekao tłumaczy decyzję zmianami zachodzącymi w bankowości.
– Coraz więcej usług i spraw można załatwić online, a aplikacje mobilne umożliwiają klientom samodzielne realizowanie większości codziennych potrzeb bankowych. W efekcie w całym sektorze widoczny jest trend optymalizacji sieci placówek i stopniowego zmniejszania liczby oddziałów – wyjaśnia bank.
Dodaje, że decyzje o zamykaniu placówek poprzedzają analizy biznesowe, organizacyjne i dotyczące sposobu korzystania z usług przez klientów.
Senior ma nauczyć się internetu
Zapytaliśmy również o osoby, które nie korzystają z bankowości elektronicznej i mają trudności z dojazdem do innego miasta. W odpowiedzi Pekao wskazało działania edukacyjne.
– Równolegle wspieramy klientów, w szczególności seniorów, w korzystaniu z alternatywnych kanałów obsługi bankowej – przekazał bank.
Przywołał inicjatywę „Bierz Internet za rogi” i internetową Strefę Seniora z instrukcjami bezpiecznego korzystania z sieci oraz bankowości elektronicznej.
Edukacja może pomóc części klientów. Nie odpowiada jednak na pytanie o tych, którzy mimo instrukcji nie będą w stanie samodzielnie obsługiwać konta. Bankomat umożliwi wpłatę lub wypłatę pieniędzy, ale nie wyjaśni niezrozumiałego pisma ani nie przeprowadzi klienta przez sprawę wymagającą pomocy pracownika.
Dostęp do pieniędzy bywa tylko teoretyczny
Na Bankier.pl opisywaliśmy już sytuację 82-letniego klienta Credit Agricole, który po zatrzymaniu karty przez bankomat przez kilka dni nie mógł wypłacić własnych pieniędzy. Nie miał smartfona, więc nie mógł skorzystać z BLIKA, a placówka banku nie prowadziła obsługi kasowej. Dostępne rozwiązania nie odpowiadały jego sytuacji.
W kolejnym materiale sprawdzaliśmy w trzynastu bankach możliwości wpłacania firmowych utargów. Pokazaliśmy, że znikające kasy oznaczają dla przedsiębiorców dojazdy i konieczność korzystania z urządzeń, które mają ograniczenia liczby przyjmowanych banknotów, a zwykle nie obsługują monet.
Chełmek pokazuje ten sam problem w skali lokalnej społeczności. Możliwość skorzystania z aplikacji, urządzenia albo odległego oddziału nie oznacza, że każdy klient rzeczywiście poradzi sobie z załatwieniem sprawy.
Mieszkańcy zyskali kilka miesięcy. Z odpowiedzi Pekao wynika jednak, że po marcu w mieście ma pozostać urządzenie do obsługi gotówki. O utrzymanie miejsca, w którym można poprosić pracownika o pomoc, nadal muszą walczyć.






























































