REKLAMA

Uwaga, osiedle tylko dla wybranych

Malwina Wrotniak2012-09-21 06:00redaktor naczelna Bankier.pl
publikacja
2012-09-21 06:00
Theta/Bankier.pl

Na rynku nieruchomości nie brakuje gotowych mieszkań, co utrudnia zadanie planującym kolejne inwestycje deweloperom. Po osiedlach, gdzie mieszkańców łączą place zabaw, przedszkola czy siłownie czas na inwestycje, gdzie wspólny jest wiek, poglądy albo sposób życia.

Na początku były zamknięte osiedla. Kto kilka lat temu szukał na rynku mieszkań oferty wyróżniającej się na tle tego, co proponowali wszyscy, lądował w grodzonym kompleksie bloków ze szlabanem przy wjeździe i wspólnym placem zabaw. Takie inwestycje nie robią dziś już na nikim wrażenia, trzeba więc deweloperom pójść o krok dalej. Jednym z zyskujących na popularności rozwiązań są osiedla dedykowane – skierowane do osób o podobnych poglądach, wieku albo statusie majątkowym. I tylko do nich.

osiedla dla katolików osiedla dla seniorów
Image licensed by Ingram Image

Osiedle dla wielodzietnych rodzin

Informacja o powstającej na warszawskich Bielanach inwestycji mieszkaniowej dla wielodzietnych rodzin obiegła media lotem błyskawicy. Temperatura dyskusji wzrosła, gdy okazało się, że mają tam zamieszkać duże rodziny… katolickie. Koniec końców okazało się, że kwestia wyznania to sprawa wtórna, a nie żadne kryterium kompletowania mieszkańców.

Obecność wątku religijnego nie zmienia faktu, że mowa o osiedlu faktycznie dostosowanym do potrzeb rodzin z kilkorgiem dzieci. Pierwszeństwo zamieszkania w tej wspólnocie będą miały rodziny wielodzietne i dla nich w całej inwestycji przygotowano więcej niż zwykle dużych lokali.

Kompleks dla starszych

Ponad dwa lata temu pisaliśmy o powstającej w Polsce inwestycji mieszkaniowej tylko dla seniorów. Co prawda nie deweloper, ale Towarzystwo Budownictwa Społecznego zbudowało w Stargardzie Szczecińskim obiekt dedykowany osobom starszym. W przystosowanym do ich potrzeb budynku zamieszkać mogli ci, którzy ukończyli 55. rok życia, najczęściej szukający złotego środka pomiędzy byciem ciężarem dla rodziny a byciem samodzielnym, ale i samotnym.

Koncepcja osiedli dla emerytów jest dobrze znana Australijczykom czy Amerykanom. Na Florydę ściągają tłumy zamożnych seniorów chcących spędzić jesień życia w gronie rówieśników. Osiedlają się w specjalnie dostosowanych do ich potrzeb minimiasteczkach, gdzie wspólnie odpoczywają, uczą się i bawią.

Domy dla ekoentuzjastów

Kosze do sortowania śmieci, odzyskiwanie wody deszczowej czy niewielkie solary dla potrzeb pojedynczych bloków to rozwiązania, które pojawiają się w co bardziej „zielonych” inwestycjach mieszkaniowych. W powszechnej opinii nadal wydają się jednak bardziej ekstrawagancją niż perspektywą realnych oszczędności. Niektórzy deweloperzy widzą jednak w ekologii potencjał i ochronę środowiska naturalnego chcą uczynić wiodącym atrybutem swoich inwestycji.

Na „eko” stylizuje się m.in. jedna ze śląskich inwestycji. Energooszczędność i rekuperacja to hasła, które realizator kompleksu domów jednorodzinnych w Tarnowskich Górach powtarza na każdym kroku. Odpowiednie materiały budowlane i z góry obliczone na energooszczędność projekty mają być propozycją dla rodzin, osób ceniących spokój i zieleń oraz… alergików.

Mieszkania dla minimalistów

W miejscu dawnego akademika jednej z wrocławskich uczelni powstaje właśnie prywatna inwestycja mieszkaniowa skierowana do młodych ludzi, którzy chcieliby kupić pierwsze, nieduże mieszkanie. Nieduże jest tu słowem kluczem, mowa bowiem o lokalach mających niekiedy nawet 12 mkw. powierzchni użytkowej.

Precyzyjnie zaplanowane przez architektów wnętrz, przewidują co prawda przestrzeń kuchenną i łazienkę, mimo to są rozwiązaniem dla osób, które za wszelką cenę dążą do posiadania nieruchomości dosłownie uszytej na miarę potrzeb. Jedno z towarzyszących inwestycji haseł marketingowych brzmi: „Nie wynajmuję, start[er]uję”.

Dla dewelopera zawężenie oferty tylko do pewnej grupy to ryzyko. Z drugiej jednak strony -niepowtarzalna szansa na „kupienie” pewnego segmentu rynku. To coraz cenniejsze w dobie dużej podaży mieszkań, które nie odbiegają od siebie dramatycznie standardem czy funkcjonalnością.

We wspomnianym stargardzkim budynku dla seniorów do ich potrzeb dostosowano całą infrastrukturę. Można sobie jednak wyobrazić, że etykietę „tylko po 50-ce” można by zastosować i bez tego. Nie ma przecież katalogu kryteriów, które musi spełniać inwestor, by pełnoprawnie deklarować, że posiada produkt odpowiadający na szczególne potrzeby konkretnej grupy klientów. Równie dobrze można to zaakcentować tylko w nazwie albo przekazie marketingowym. Z czego zresztą skwapliwie się dziś korzysta.

Malwina Wrotniak
Bankier.pl

m.wrotniak@bankier.pl

Źródło:
Malwina Wrotniak
Malwina Wrotniak
redaktor naczelna Bankier.pl

Redaktor naczelna Bankier.pl. Autorka wielu publikacji z zakresu finansów, ukazujących się na łamach serwisu od 2008 roku. W przeszłości dziennikarz specjalizujący się w tematyce ubezpieczeń, doceniona Nagrodą Polskiej Izby Ubezpieczeń dla Środowiska Dziennikarskiego. Autorka emigracyjnych projektów "Tam mieszkam" i "Zawróceni", uhonorowana Nagrodą im. Macieja Płażyńskiego dla dziennikarzy i mediów służących Polonii. W 2016 r. wydała książkę "Tam mieszkam. Życie Polaków za granicą". Absolwentka studiów doktoranckich na Uniwersytecie Ekonomicznym we Wrocławiu.

Tematy
Wybierz konto firmowe, które zarabia na Ciebie i zyskaj premię do 1250 zł.

Wybierz konto firmowe, które zarabia na Ciebie i zyskaj premię do 1250 zł.

Komentarze (2)

dodaj komentarz
~Misio
Na Zachodzie jest pojęcie AMENITIES. Po polsku nie ma nawet takiego słowa. Jeżeli osiedle ma mieć Amenities większe od placyku do zabaw dzieci młodszych, to pożądane jest, by te amenities (za które i tak zapłacą kupujący mieszkania lub domy - za darmo nic nie ma na tym świecie) były zgodne z ich potrzebami. Inaczej Na Zachodzie jest pojęcie AMENITIES. Po polsku nie ma nawet takiego słowa. Jeżeli osiedle ma mieć Amenities większe od placyku do zabaw dzieci młodszych, to pożądane jest, by te amenities (za które i tak zapłacą kupujący mieszkania lub domy - za darmo nic nie ma na tym świecie) były zgodne z ich potrzebami. Inaczej ludzie będą sfrustrowani, że kupili sobie coś, czego nie potrzebują. Na przykład - po co rzeczony placyk zabaw dla dzieci w osiedlu dla emerytów?
~Marcin
I to jest bardzo dobry kierunek w którym idzie rynek nieruchomości ekskluzywnych. Dziś już nie chodzi o to, żeby ogrodzić budynek, ale żeby taka rezydencja świetnie wpisywała się w klimat miejsca, bo najczęsciej pod tego typu realizacje wybiera się lokalizacje w centrum miasta, to często są plomby, które o ile robi I to jest bardzo dobry kierunek w którym idzie rynek nieruchomości ekskluzywnych. Dziś już nie chodzi o to, żeby ogrodzić budynek, ale żeby taka rezydencja świetnie wpisywała się w klimat miejsca, bo najczęsciej pod tego typu realizacje wybiera się lokalizacje w centrum miasta, to często są plomby, które o ile robi się z pomysłem pięknie wpasowują się w pierzeje. dla mnie przykłdem takiej udanej inwestycji jest Rezydencja Foksal, na Foksal bywam często Rezydencja jest ulicę obok. Ktoś pomyślał żeby była w art deco, dopełnia ulicę bardzo dobrze. dla mnie mieszkanie w takim miejscu jest luksusem, nie w ogrodzonym gettcie

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki