REKLAMA
PROMOCJA

Trzy wnioski z danych o PKB

Ignacy Morawski2019-05-16 10:06główny ekonomista „Pulsu Biznesu” i dyrektor SpotData
publikacja
2019-05-16 10:06

Zacznę od suchej liczby. PKB Polski w pierwszym kwartale wzrósł o 4,6 proc. rok do roku i 1,4 proc. kwartał do kwartału. To bardzo dobry wynik, wskazujący na tylko umiarkowane tempo spowalniania gospodarki na przestrzeni kilku kwartałów. W relacji kwartał do kwartału PKB na początku roku wręcz przyspieszył.

Trzy wnioski z danych o PKB
Trzy wnioski z danych o PKB
/ Toyota

Co z tych suchych liczb możemy wywnioskować dla oceny przyszłych trendów w gospodarce? Oto trzy luźne przemyślenia.

Po pierwsze, wzrost PKB wykazał znacznie większą trwałość niż oczekiwano. W zeszłym roku można było przewidywać, że wzrost gospodarczy w Polsce wróci niedługo do długookresowego trendu w przedziale 3-4 proc. Jeszcze nie wrócił, śmiało trzyma się wyższej trajektorii. Może polska gospodarka ma wyższy potencjał wzrostu, niż się wydawało?

Po drugie, trzeba zwrócić uwagę, że pozytywne zaskoczenia wystąpiły w wielu krajach regionu Europy Środkowej. Bardzo dobre dane pokazano na Węgrzech, Słowacji i w Rumunii. Są specyficzne czynniki, które sprawiają, że region jest bardziej odporny na gorsze trendy w Niemczech niż oczekiwano. Można zaliczyć do nich wysoką dynamikę finansowania z funduszy europejskich, która napędza nie tylko popyt w budownictwie, ale też w przemyśle motoryzacyjnym i maszynowym (inwestycje w komunikacji publicznej), oraz wysoki wzrost płac, wspierający wzrost konsumpcji.

Po trzecie, widać ogromną dysproporcję między dynamiką PKB a nastrojami menedżerów w przemyśle raportowanymi w indeksie PMI. PKB rośnie szybko, nastroje są słabe. Oczywiście przemysł to tylko wycinek gospodarki, ale PMI przestał się korelować nawet z produkcją przemysłową. Widać ewidentny rozjazd nastrojów i faktów. W firmach jest strach o przyszłość, nastroje w biznesie są gorsze niż wskazują na to surowe dane gospodarcze. A to może potencjalnie przełożyć się na niższą skłonność do inwestycji.

fot. / / SpotData

Chcesz samodzielnie analizować dane ekonomiczne? Platforma SpotData to darmowy dostęp do ponad 40 tysięcy danych z polskiej i światowej gospodarki, które można analizować, przetwarzać i pobierać w formie wykresów i tabel do Excela. Sprawdź na: https://spotdata.pl/ogolna.

Źródło:
Ignacy Morawski
Ignacy Morawski
główny ekonomista „Pulsu Biznesu” i dyrektor SpotData

Pomysłodawca projektu i szef zespołu SpotData. Przez wiele lat pracował w sektorze bankowym (WestLB, Polski Bank Przedsiębiorczości), gdzie pełnił rolę głównego ekonomisty. W latach 2012-16 zdobył wiele wyróżnień w licznych rankingach, zajmując m.in. dwukrotnie miejsce na podium konkursu na najlepszego analityka makroekonomicznego organizowanego przez "Rzeczpospolitą" i Narodowy Bank Polski. W 2017 roku znalazł się na liście New Europe 100, wyróżniającej najbardziej innowacyjne osoby Europy Środkowej, publikowanej przez „Financial Times”. W 2019 r. wyróżniony przez ThinkTank jako jeden z 10 ekonomistów najbardziej słuchanych przez polski biznes. W tym samym roku projekt SpotData, który założył, został nominowany do nagrody GrandPress Digital. Absolwent ekonomii na Uniwersytecie Bocconi w Mediolanie i nauk politycznych na Uniwersytecie Warszawskim.

Tematy
Tanie konto firmowe i wysoki procent na lokacie
Tanie konto firmowe i wysoki procent na lokacie

Komentarze (9)

dodaj komentarz
mabmab
Na bezrybiu i rak ryba.... po pierwsze relatywnie spadek PKB rdr jest najwyzszy w UE
po drugie - odniesienie sie do Rumunii i Wegier i budowanie na tym wnioskow o odporności tego regionu na oslabienie koniunktury w UE jest delikatnie mowiac naduzyciem .
po trzecie - to ze spowolnienie jest mniejsze niz prognozowane swiadczy
Na bezrybiu i rak ryba.... po pierwsze relatywnie spadek PKB rdr jest najwyzszy w UE
po drugie - odniesienie sie do Rumunii i Wegier i budowanie na tym wnioskow o odporności tego regionu na oslabienie koniunktury w UE jest delikatnie mowiac naduzyciem .
po trzecie - to ze spowolnienie jest mniejsze niz prognozowane swiadczy jedynie o przyjeciu zlych zalozen w prognozach
po czwarte - przy analizie PMI trzeba zwrocic uwage na zapasy .
marxs
jaki wzrost PKB? przecież to tylko inflacja i drożyzna i nic ponadto ten tzw."wzrost" PKB "osiągnięto" jak przystało na PISy prymitywnymi i prostackimi metodami gigantyczną inflacją realną i bardzo niska oficjalną wystarczy tylko to przyjąć i każdy kraj na świecie ma wzrost
bha
PKB oparte od wielu lat o rosnący coraz mocniej już ponad 1 Bilionowy ponad 150 Miliardowy dług ogólny kraju do coraz droższej co roku spłaty całego społeczeństwa !!!..Niestety oparty również o elastyczny na maxa rynek śmieciowego,czasowego,minimalnie minimalnego w coraz większej ilości branż i zawodów gospodarki i coraz bardziej PKB oparte od wielu lat o rosnący coraz mocniej już ponad 1 Bilionowy ponad 150 Miliardowy dług ogólny kraju do coraz droższej co roku spłaty całego społeczeństwa !!!..Niestety oparty również o elastyczny na maxa rynek śmieciowego,czasowego,minimalnie minimalnego w coraz większej ilości branż i zawodów gospodarki i coraz bardziej szaro-czarnego pseudo zatrudniania - Wiecznie na czymś takim nie da się normalnie ,perspektywicznie rozwijać gospodarczo. Ps.https://commodity.com/debt-clock/poland/
grzegorzkubik
Polska jest rynkiem wschodzącym. Mamy wielką szansę na sukces.
jasiek2017
Szkoda tylko, ze obecna wladza niszczy te mozliwosci na kazdym kroku. Nowe podatki, rozdawnictwo, patologia urzednicza. To polski standard.

Gdyby nie patologiczne rozdawnictwo dla wybranych mozna by wszystkim obnizyc PIT do max 10%, znacznie obnizyc VAT itd. I nawet nie trzeba by bylo podwyzek pensji a z marszu ludzie mieliby
Szkoda tylko, ze obecna wladza niszczy te mozliwosci na kazdym kroku. Nowe podatki, rozdawnictwo, patologia urzednicza. To polski standard.

Gdyby nie patologiczne rozdawnictwo dla wybranych mozna by wszystkim obnizyc PIT do max 10%, znacznie obnizyc VAT itd. I nawet nie trzeba by bylo podwyzek pensji a z marszu ludzie mieliby wieksze pensje i nizsze ceny w sklepach. Tylko, ze PiS nie mialby glosow bezrobotnej patolgii.
czarny_kuskus
Ostatnia prosta! Aktualnie trwa udeptywanie gruntu pod kryzys następnej dekady. Jeszcze tylko trzeba przekonać najbardziej sceptycznych, "że tanio już było", "że "teraz jest dobry moment", "niskie stopy to tanie kredyty" i jeeeeb. Któregoś weekendu, kiedy wszyscy śpią wybuchnie ekonomiczna hekatobomba Ostatnia prosta! Aktualnie trwa udeptywanie gruntu pod kryzys następnej dekady. Jeszcze tylko trzeba przekonać najbardziej sceptycznych, "że tanio już było", "że "teraz jest dobry moment", "niskie stopy to tanie kredyty" i jeeeeb. Któregoś weekendu, kiedy wszyscy śpią wybuchnie ekonomiczna hekatobomba po drugiej stronie Świata po to, aby wyzerować trochę rachunków, a w poniedziałek każdy obudzi się biedniejszy o parę zł i bardziej zmotywowany do pracy.
jasiek2017 odpowiada mateuszms
Jesli po kilku drinkach masz wizje to znaczy, ze jestes hakato. Jesli wypijesz 0,5L wodki dziennie to masz bombe. Inaczej mowiac zaczynasz od drinkow a konczysz z 0,5L wodki czyli masz hekatobombe
smallsaver odpowiada mateuszms
To młodsza siostra hakatumby.

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki