Trzy wnioski z danych o PKB

założyciel SpotData.pl

Zacznę od suchej liczby. PKB Polski w pierwszym kwartale wzrósł o 4,6 proc. rok do roku i 1,4 proc. kwartał do kwartału. To bardzo dobry wynik, wskazujący na tylko umiarkowane tempo spowalniania gospodarki na przestrzeni kilku kwartałów. W relacji kwartał do kwartału PKB na początku roku wręcz przyspieszył.

Co z tych suchych liczb możemy wywnioskować dla oceny przyszłych trendów w gospodarce? Oto trzy luźne przemyślenia.

Po pierwsze, wzrost PKB wykazał znacznie większą trwałość niż oczekiwano. W zeszłym roku można było przewidywać, że wzrost gospodarczy w Polsce wróci niedługo do długookresowego trendu w przedziale 3-4 proc. Jeszcze nie wrócił, śmiało trzyma się wyższej trajektorii. Może polska gospodarka ma wyższy potencjał wzrostu, niż się wydawało?

Po drugie, trzeba zwrócić uwagę, że pozytywne zaskoczenia wystąpiły w wielu krajach regionu Europy Środkowej. Bardzo dobre dane pokazano na Węgrzech, Słowacji i w Rumunii. Są specyficzne czynniki, które sprawiają, że region jest bardziej odporny na gorsze trendy w Niemczech niż oczekiwano. Można zaliczyć do nich wysoką dynamikę finansowania z funduszy europejskich, która napędza nie tylko popyt w budownictwie, ale też w przemyśle motoryzacyjnym i maszynowym (inwestycje w komunikacji publicznej), oraz wysoki wzrost płac, wspierający wzrost konsumpcji.

Po trzecie, widać ogromną dysproporcję między dynamiką PKB a nastrojami menedżerów w przemyśle raportowanymi w indeksie PMI. PKB rośnie szybko, nastroje są słabe. Oczywiście przemysł to tylko wycinek gospodarki, ale PMI przestał się korelować nawet z produkcją przemysłową. Widać ewidentny rozjazd nastrojów i faktów. W firmach jest strach o przyszłość, nastroje w biznesie są gorsze niż wskazują na to surowe dane gospodarcze. A to może potencjalnie przełożyć się na niższą skłonność do inwestycji.

(SpotData)

Chcesz samodzielnie analizować dane ekonomiczne? Platforma SpotData to darmowy dostęp do ponad 40 tysięcy danych z polskiej i światowej gospodarki, które można analizować, przetwarzać i pobierać w formie wykresów i tabel do Excela. Sprawdź na: https://spotdata.pl/ogolna.

Ignacy Morawski

Źródło:
Ludzie:
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
6 4 mabmab

Na bezrybiu i rak ryba.... po pierwsze relatywnie spadek PKB rdr jest najwyzszy w UE
po drugie - odniesienie sie do Rumunii i Wegier i budowanie na tym wnioskow o odporności tego regionu na oslabienie koniunktury w UE jest delikatnie mowiac naduzyciem .
po trzecie - to ze spowolnienie jest mniejsze niz prognozowane swiadczy jedynie o przyjeciu zlych zalozen w prognozach
po czwarte - przy analizie PMI trzeba zwrocic uwage na zapasy .

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
33 11 marxs

jaki wzrost PKB? przecież to tylko inflacja i drożyzna i nic ponadto ten tzw."wzrost" PKB "osiągnięto" jak przystało na PISy prymitywnymi i prostackimi metodami gigantyczną inflacją realną i bardzo niska oficjalną wystarczy tylko to przyjąć i każdy kraj na świecie ma wzrost

! Odpowiedz
41 30 bha

PKB oparte od wielu lat o rosnący coraz mocniej już ponad 1 Bilionowy ponad 150 Miliardowy dług ogólny kraju do coraz droższej co roku spłaty całego społeczeństwa !!!..Niestety oparty również o elastyczny na maxa rynek śmieciowego,czasowego,minimalnie minimalnego w coraz większej ilości branż i zawodów gospodarki i coraz bardziej szaro-czarnego pseudo zatrudniania - Wiecznie na czymś takim nie da się normalnie ,perspektywicznie rozwijać gospodarczo. Ps.https://commodity.com/debt-clock/poland/

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
19 67 grzegorzkubik

Polska jest rynkiem wschodzącym. Mamy wielką szansę na sukces.

! Odpowiedz
33 29 jasiek2017

Szkoda tylko, ze obecna wladza niszczy te mozliwosci na kazdym kroku. Nowe podatki, rozdawnictwo, patologia urzednicza. To polski standard.

Gdyby nie patologiczne rozdawnictwo dla wybranych mozna by wszystkim obnizyc PIT do max 10%, znacznie obnizyc VAT itd. I nawet nie trzeba by bylo podwyzek pensji a z marszu ludzie mieliby wieksze pensje i nizsze ceny w sklepach. Tylko, ze PiS nie mialby glosow bezrobotnej patolgii.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
20 77 czarny_kuskus

Ostatnia prosta! Aktualnie trwa udeptywanie gruntu pod kryzys następnej dekady. Jeszcze tylko trzeba przekonać najbardziej sceptycznych, "że tanio już było", "że "teraz jest dobry moment", "niskie stopy to tanie kredyty" i jeeeeb. Któregoś weekendu, kiedy wszyscy śpią wybuchnie ekonomiczna hekatobomba po drugiej stronie Świata po to, aby wyzerować trochę rachunków, a w poniedziałek każdy obudzi się biedniejszy o parę zł i bardziej zmotywowany do pracy.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
3 11 mateuszms

Co to "hekatobomba" ?

! Odpowiedz
4 6 jasiek2017 odpowiada mateuszms

Jesli po kilku drinkach masz wizje to znaczy, ze jestes hakato. Jesli wypijesz 0,5L wodki dziennie to masz bombe. Inaczej mowiac zaczynasz od drinkow a konczysz z 0,5L wodki czyli masz hekatobombe

! Odpowiedz
2 7 smallsaver odpowiada mateuszms

To młodsza siostra hakatumby.

! Odpowiedz

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,2% IV 2019
PKB rdr 4,9% IV kw. 2018
Stopa bezrobocia 6,1% I 2019
Przeciętne wynagrodzenie 4 931,8 zł I 2019
Produkcja przemysłowa rdr 5,6% III 2019

Znajdź profil