

Sytuacji w Iraku nie widać w cenach ropy naftowej. Wzrosty widzieliśmy przy pierwszych informacjach o działaniach ISIL i kolejnych zajmowanych przez bojowników miejscowościach - zostały już zniesione. W czerwcu produkcja i eksport irackiej ropy znacząco nie zmalały - jednak Arabia Saudyjska kolejny raz przypomina, że może praktycznie z marszu uzupełnić braki w podaży surowca - komentuje Dorota Sierakowska, analityk DM BOŚ.
Surowce: Ropa nie boi się o Irak
Tymczasem ceny ropy WTI w mniejszym stopniu reagują na informacje o zapasach - tu widzimy wyraźne czekanie na kolejne dane z amerykańskiej gospodarki. A przed nami chociażby odczyty z rynku pracy - i pytanie o niepokój odnośnie sytuacji na Bliskim Wschodzie.
Chińskie odczyty PMI są pozytywne, ale nie zaskoczyły mocno na plus. Inwestorzy nie spodziewają się mocnej poprawy sytuacji - Chiny wciąż mają dużo do udowodnienia. Ceny miedzi nadal wspierane są jednak przez częściową blokadę eksportu nieprzetworzonego surowca z Indonezji.
ReklamaZobacz także
W czerwcu wyraźnie wzrosła sprzedaż fizycznego złota - pozytywne dane płyną z USA i Australii. Na rynku nie widać jednak Chin ani Indii - bez nich trudno o mocny ruch w górę. Chwilowo jesteśmy w okolicach ważnego oporu - 1330 dolarów za uncję - bez przebicia tego poziomu nie możemy mówić o zmianie trendu.


























































