REKLAMA

Rynek boi się frankowców

2019-09-24 03:16
publikacja
2019-09-24 03:16

Wyrok unijnego Trybunału Sprawiedliwości może wpłynąć nie tylko na banki, ale też na tempo wzrostu PKB - pisze we wtorkowym wydaniu "Rzeczpospolita".

fot. Ruben Sprich / / Reuters

Jak pisze dziennik, przeceną złotego i notowań akcji na warszawskiej giełdzie, głównie banków, zareagował rynek na zbliżający się wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie hipotek frankowych.

"Zostanie ogłoszony 3 października i inwestorzy zakładają, że będzie zgodny z przedstawioną w maju korzystną dla klientów opinią rzecznika generalnego TSUE. Jeśli tak się stanie, wzrosną szanse na to, że sądy częściej będą orzekać przewalutowanie frankowych hipotek na złotowe z zachowaniem oprocentowania w szwajcarskiej walucie lub stwierdzać nieważność umowy. To byłby cios w banki i mógłby kosztować je nawet 60–70 mld zł, czyli cztero-, pięciokrotność rocznych zysków" - zwraca uwagę gazeta.

"Rz" pisze, że zdaniem ekonomistów ING Banku Śląskiego na masowych korzystnych dla klientów orzeczeniach sądów ucierpiałyby nie tylko same banki, które poniosłyby miliardowe straty, ale też polskie obligacje skarbowe i złoty.

"Zmalałaby akcja kredytowa, bo skokowy wzrost rezerw, bijący w kapitały, zmusiłby banki do wstrzymania sprzedaży kredytów na kilka kwartałów. Banki "niefrankowe" prawdopodobnie nie zdołałyby zapewnić brakującego finansowania gospodarce, co przełożyłoby się boleśnie na wzrost PKB" - zwraca uwagę gazeta.

"Na fali obaw przed tym czarnym scenariuszem złoty w piątek był najsłabszą walutą na świecie i w poniedziałek kontynuował przecenę. Dolar na chwilę przebił 4 zł i wzniósł się do poziomu niewidzianego od początku 2017 r. Złoty osłabiał się także do franka szwajcarskiego, który po południu kosztował 4,02 zł. Kurs euro zbliżył się z kolei do 4,4 zł. Jednak europejska waluta traciła wobec dolara i franka także ze względu na słabe dane z gospodarki strefy euro, co dodatkowo przeszkodziło złotemu" - czytamy w "Rz".

Gazeta przypomniała przy tym, że w poniedziałek wszystkie główne warszawskie indeksy zniżkowały, WIG20 stracił ponad 1,1 proc. Głównie za sprawą banków mających największy udział w indeksach. Najmocniej traciły akcje banków mających największy udział hipotek walutowych w swoich bilansach. "Informacje o możliwej decyzji TSUE ws. kredytów frankowych przypomniały o największym ryzyku dla banków" - powiedział "Rz" Michał Krajczewski, kierownik zespołu ds. doradztwa inwestycyjnego w BM BNP Paribas.

Od końca czerwca notowania takich banków frankowych, jak Millennium, mBank czy Santander Bank Polska, spadły po 20–30 proc. "Sektor jest w stanie znieść frankowe uderzenie, zakładając nawet, że jego koszty wyniosłyby ok. 60–70 mld zł" - powiedział "Rz" Andrzej Powierża, analityk DM Citi Handlowego. To jednak pod warunkiem, że koszty te rozłożone byłyby na kilka lat. Zdaniem analityka rynek wycenia jedną trzecią potencjalnych kosztów, więc w momencie ogłoszenia negatywnego wyroku przez TSUE notowania banków jeszcze mogą spadać.

Które banki mają najwięcej kredytów „frankowych”?

Kredyty hipoteczne powiązane z kursem franka szwajcarskiego osiągnęły apogeum popularności w 2008 r. Banki w różnym stopniu angażowały się w sprzedaż kredytów denominowanych i indeksowanych, a późniejsze zmiany własnościowe dodatkowo przetasowały zawartość portfela wielu instytucji. Sprawdziliśmy, jak dziś prezentuje się lista najbardziej „ufrankowionych”.

Autor: Natalia Kamińska

nmk/ mark/

Źródło:PAP
Tematy
Wyprzedaż Rocznika 2025. Hybrydowe SUV-y Forda
Wyprzedaż Rocznika 2025. Hybrydowe SUV-y Forda

Komentarze (43)

dodaj komentarz
milky_on
Widziały gały co brały !!! Jakim tępakiem trzeba być żeby zakładać że zmiana kursu będzie jedynie na korzyść kredytobiorcy. Jak frank był po 2zł to jakoś całe to towarzystwo siedziało cicho i umowy były jak najbardziej ZGODNE z PRAWEM. Ale gdy tylko podskoczył do 3zł i wyżej, nagle podniosło się wielkie larum, że jak to .. toż to Widziały gały co brały !!! Jakim tępakiem trzeba być żeby zakładać że zmiana kursu będzie jedynie na korzyść kredytobiorcy. Jak frank był po 2zł to jakoś całe to towarzystwo siedziało cicho i umowy były jak najbardziej ZGODNE z PRAWEM. Ale gdy tylko podskoczył do 3zł i wyżej, nagle podniosło się wielkie larum, że jak to .. toż to skandal, niech banki oddają nam pieniądze. Tępe chciwe polaczki mają za swoje. Mam nadzieję że wyrok TSUE będzie korzystny dla banków. Pozdrawiam
orle
Oszustwo banków polega na tym, że kredytów nie udzielały one we frankach, a w złotówkach. Żaden "frankowicz" bowiem nie otrzymał ani jednego franka, a tylko miał wypłacane złotówki, które były jedynie denominowane, czyli wyceniane we frankach po aktualnym, specjalnie zaniżonym dwukrotnie kusie, obliczonym na to, aby jak Oszustwo banków polega na tym, że kredytów nie udzielały one we frankach, a w złotówkach. Żaden "frankowicz" bowiem nie otrzymał ani jednego franka, a tylko miał wypłacane złotówki, które były jedynie denominowane, czyli wyceniane we frankach po aktualnym, specjalnie zaniżonym dwukrotnie kusie, obliczonym na to, aby jak najwięcej złowić kredytobiorców. Potem kurs przywrócono do kursu realnego, czyli na skutek tego kredyt, który np. był udzielony w wysokości 100 tys. złotych i tyle dostał w złotówkach kredytobiorca, to po zmianie kursu jest już wyceniany, czyli denominowany we frankach na 200 tys. złotych i właśnie takiej kwoty spłacania zażądały banki. Jeśli banki wypłaciły kredytobiorcom100 tys. złotych, to też w takiej wartości powinny otrzymać je w spłatach ratalnych, a nie domagać się dwukrotnie wyższej spłaty, czyli 200 tys. złotych. Jest to lichwiarska operacja dla niezorientowanych. Denominowanie we frankach przy wcześniej obniżonym kursie kredytów udzielanych w złotówkach było po prostu obliczone na ordynarną, przestępczą spekulację, z nadzieją, że się nikt na tym nie pozna!!! Okazuje się więc, że nawet wykształceni ekonomiści dali się nabrać na te wysoce spekulacyjne zgranie banków! Nie rozumiem, gdzie tu mona widzieć straty banków, które w całą operację kredytową nie zaangażowały ani jednego franka, a tylko same złotówki!!!
milky_on
" specjalnie zaniżonym dwukrotnie kursie," I że niby kto go specjalnie zaniżał? Banki się zmówiły i zaniżyły? : D
bartosz_chf
Aaaa i jeszcze jedno, znaczy się gdy frankowiczów można okradać to gospodarka i system bankowy się kręcą. Jak tylko trzeba przestrzegać prawa i ich nie wolno okradać to wszystko leży i kwiczy ? To polska gospodarka na złodziejstwie stoi ?
marxs
kto cię okradł? chyba twój rozum i chciwość
bartosz_chf
Dlaczego robicie taki problem z tego że gotówka zagrabiona przez złodzieja trafi do poszkodowanego? Kasy w systemie będzie tyle samo. Tylko wróci do prawowitego właściciela od oszusta. czy wszyscy juz powariowali. Bankom wolno kraść, a poszkodowanym nie wolno upominać się o swoje ???? JPRLD
grab
To co, mamy wybaczyć bankom, że okradały Polaków?
I uznać wyrok TSUE za nie ważny?
Jasne PiS by tego chciał i kombinatorzy również!
xazoir
O, widzę, że się dobry long zbliża.
jes
Blady strach bo okazało się, że banki muszą działać zgodnie z prawem. Po prostu skandal. Kto na to pozwolił? Jak to, bank musi przestrzegać prawa? Niesłychane.
konradm
A mnie interesuje jak banki liczą tą "stratę".
Skoro indeksowano kredyty w CHF i wypłacano w zaokrągleniu 1CHF = 2 PLN a teraz zwracane mają 4PLN za 1 CHF to może nie chodzi o stratę tylko zwrot?
Jedyną stratą mogą być różnice w oprocentowaniu kredytu w PLN i CHF, ale to akurat będzie rozłożone w czasie, bo kredyty
A mnie interesuje jak banki liczą tą "stratę".
Skoro indeksowano kredyty w CHF i wypłacano w zaokrągleniu 1CHF = 2 PLN a teraz zwracane mają 4PLN za 1 CHF to może nie chodzi o stratę tylko zwrot?
Jedyną stratą mogą być różnice w oprocentowaniu kredytu w PLN i CHF, ale to akurat będzie rozłożone w czasie, bo kredyty są długoterminowe.

Powiązane: Frankowcy w sądach

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki