Sąd Apelacyjny w Warszawie odroczył nie później niż do maja rozprawę apelacyjną piosenkarza Michała Wiśniewskiego. Chodzi o zaciągnięcie w 2006 r. 2,8 mln zł pożyczki w SKOK Wołomin na podstawie nieprawdziwych danych o swoich dochodach.


W czwartek w Sądzie Apelacyjnym w Warszawie miała ruszyć apelacja w sprawie piosenkarza Michała Wiśniewskiego (jest zgoda na podanie nazwiska – PAP). Przewodnicząca składu sędzia Małgorzata Janicz poinformowała jednak, że sąd postanowił dopuścić wnioski dowodowe, m.in. z nagrania audiowizualnego, wydruków zdjęć czy reklamy z wykorzystaniem wizerunku oskarżonego na okoliczności wskazane przez obrońców artysty.
Sędzia przekazała również, że dwa dni przed rozprawą apelacyjną do akt sprawy wpłynęło pismo procesowe złożone przez obrońców Wiśniewskiego, sygnalizujące wystąpienie bezwzględnej przyczyny odwoławczej polegającej na rozpoznaniu sprawy przez nienależycie obsadzony sąd I instancji. – Przewodnicząca informuje, że ta kwestia będzie przez sąd brana pod uwagę z urzędu przy rozpoznawaniu innych zarzutów apelacji złożonych przez obrońców oskarżonego – powiedziała.
Podkreśliła, że w związku z tą sytuacją, a więc dopuszczeniem dowodów, które obrona zasygnalizowała i złożyła, sąd postanowił odroczyć rozprawę z terminem z urzędu wyznaczonym nie później niż w maju.
Obecny w sądzie Michał Wiśniewski po wyjściu z sali rozpraw powiedział dziennikarzom, że jego zdaniem nieprawomocny wyrok sądu I instancji jest niesprawiedliwy. W 2023 r. Sąd Okręgowy Warszawa-Praga uznał, że piosenkarz jest winny zarzucanych mu czynów i wymierzył mu karę 1,5 roku więzienia, grzywnę w wysokości 80 tys. zł i nakazał pokrycie kosztów procesowych.
Piosenkarz w rozmowie z mediami wskazał też na osobę sędziego. – Ze względu na stwierdzenie rażących błędów procesowych sąd wyższej instancji uchylił 14 wyroków. 22 sprawy to były błędy w ustaleniach faktycznych lub w karze. Pięć osób skazanych zostało uniewinnionych. Proszę mi powiedzieć, czy mam prawo się bać i odwoływać? – powiedział.
Dodał, że „jest to strasznie przykre”, że od blisko trzech lat czeka na rozprawę apelacyjną. – Apelacja miażdży ten wyrok nie pod kątem dysputy o neosędziach. Nie o to chodzi. Natomiast ważne jest, że po 20 latach stara się mi udowodnić, że zasługuję na więzienie – mówił dziennikarzom.
W październiku 2021 roku Michał Wiśniewski usłyszał zarzuty dotyczące doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem znacznej wartości SKOK w Wołominie na kwotę 2,8 miliona złotych.
„W celu uzyskania pożyczki Michał W. przedłożył nierzetelne, pisemne oświadczenie o swoich dochodach, które znacznie zawyżył, a także podał nierzetelne dane dotyczące dochodów poręczyciela – ówczesnej żony podejrzanego” – informowała Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga.
Wskazywała też, że w rezultacie artyście w 2006 roku została udzielona pożyczka 2,8 miliona złotych, której nie spłacił. Proces w tej sprawie ruszył w grudniu 2021 roku, a nieprawomocny wyrok w sądzie I instancji zapadł 30 października 2023 r.
Sąd uznał wtedy, że nie budzi najmniejszej wątpliwości, że oskarżony wypełnił wszystkie czyny zarzucane mu w akcie oskarżenia. Sędzia Tomasz Kosiński w uzasadnieniu wyroku podkreślił, że oskarżony nie negował faktu, iż podpisał kwestionariusz wywiadu pożyczkowego, w którym znalazły się podane przez niego informacje. - Takie dane mogły pochodzić tylko od oskarżonego – mówił sędzia.
Zwrócił jednak uwagę na dochód, który w ocenie sądu po przeanalizowaniu deklaracji podatkowych oskarżonego za tamten okres oraz innych dokumentów był zdecydowanie niższy niż ten, który został wpisany w kwestionariuszu pożyczkowym piosenkarza.
Sędzia zaznaczył, że oskarżony nie miał zdolności, by spłacać ratę miesięczną wynoszącą ponad 66 tys. zł. Wskazał również na kwestię spłaty pożyczki. W ocenie sądu spłata pożyczki była „rolowana”.
Odnosząc się do wysokości kary, czyli 1 roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności, zaznaczył, że sąd nie miał możliwości jej zawieszenia ze względu m.in. na wysokość szkody. (PAP)
akuz/ akar/
























































