Rozmowy w sprawie sytuacji w kopalni Silesia nie przyniosły rezultatu. Spotkanie między stroną związkową, Ministerstwem Energii a pracodawcą, które w minioną środę odbyło się w Katowicach, miało rozwiać wątpliwości co do przestrzegania porozumienia z grudnia 2025 r., górnicy jednak mówią o skandalu i żądają wycofania ostatnich wypowiedzeń. Właściciel kopalni, Bumech, odpiera wszystkie oskarżenia i podtrzymuje ofertę dzierżawy.


Nerwowa atmosfera w kopalni Silesia w Czechowicach-Dziedzicach utrzymuje się od stycznia br, kiedy to górnicy zaczęli informować o otrzymywanych wypowiedzeniach umów o pracę. Zakładowa Solidarność zareagowała na to z oburzeniem, zarzucając właścicielowi PG Silesia łamanie warunków porozumienia zawartego w grudniu 2025 r., a pod koniec stycznia w kopalni ogłoszono pogotowie strajkowe.
Rozmowy ws. kopalni Silesia bez efektu
W środę 4 lutego 2026 r. w Katowicach odbyło się spotkanie organizacji związkowych działających w PG Silesia, zarządcy sądowego kopalni, wiceministra energii Mariana Zmarzłego oraz właściciela PG Silesia, spółki Bumech. Jak podaje portal Tysol.pl, rozmowy nie przyniosły rozwiązania napiętej sytuacji pracowników Silesii, a pracodawca nie wyjaśnił decyzji o wypowiedzeniach. Przewodniczący NSZZ Solidarność w kopalni, Grzegorz Babij, mówi o skandalu, żądając wycofania zwolnień i respektowania porozumienia z grudnia 2025 r. (na mocy którego górnicy mieli utrzymać miejsca pracy - przyp. red.).
Wiceminister energii, Marian Zmarzły, po spotkaniu wezwał do dialogu i przyjęcia wspólnego stanowiska przez związki zawodowe działające w PG Silesia. Kolejne spotkanie zaplanowano na 13 lutego br, górnicy z kolei wcześniej, 10 lutego, organizują pikietę pod bramą kopalni.
Bumech podtrzymuje dzierżawę PG Silesia i odpiera zarzuty
W nadesłanej do Bankier.pl informacji prasowej właściciel PG Silesia, spółka Bumech, potwierdza chęć rozmów, którą wyraził również zarząd kopalni i jej zarządca sądowy. Firma przypomina, że zawarte 29 grudnia 2025 r. porozumienie dotyczyło dzierżawy zorganizowanej części przedsiębiorstwa, czyli składników majątku i zasobów pozwalających na samodzielne prowadzenie działalności, a mylne są przekazy, że jest to równoznaczne ze stanem PG Silesia na 29 grudnia ubiegłego roku.
Bumech zwraca także uwagę, że wobec restrukturyzacji kopalni pracodawcą jest zarządca sądowy, ale spółka, jako właściciel, realizuje swoje zobowiązania wynikające z porozumienia i utrzymuje ofertę dzierżawy; strona społeczna miała już zostać poinformowana o zamiarze kontynuacji zatrudnienia na niezmienionych zasadach po przejęciu części przedsiębiorstwa.
Ruch w kopalni Silesia ograniczony
Właściciel Silesii wskazuje, że warunkiem dzierżawy było uregulowanie zasad wynagradzania, które ostatecznie nie doszło do skutku, dlatego kopalnia pracuje obecnie w innym trybie:
8 stycznia 2026 r. została zaktualizowana i ponowiona wiążąca oferta dzierżawy Zorganizowanej Części Przedsiębiorstwa PG Silesia, złożona wcześniej 8 grudnia 2025 r. Jednym z pierwotnych warunków zawarcia umowy dzierżawy ZCP było uregulowanie zasad wynagradzania pomiędzy Zarządcą a stroną społeczną. Rozmowy w tym zakresie nie doprowadziły do zmiany Zakładowego Układu Zbiorowego Pracy, ponieważ jedna z organizacji związkowych uznała przedstawione propozycje za nieakceptowalne, nie przedstawiając jednocześnie alternatywnych rozwiązań. W konsekwencji Bumech dokonał ponownej analizy struktury ZCP i zdecydował o prowadzeniu ruchu zakładu w systemie trzech zmian produkcyjnych zamiast czterech, kierując się koniecznością zachowania racjonalności ekonomicznej przedsięwzięcia. - czytamy w informacji prasowej.
Bumech przypomina również, że porozumienie zobowiązywało stronę rządową do działań legislacyjnych, które zapewniłyby PG Silesia wsparcie i ochronę górników, ale do tej pory żadne zmiany w prawie nie zostały prowadzone. Kopalnia nie jest objęta Ustawą o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego mimo składanych wniosków, ale właściciel zamierza utrzymać ciągłość wydobycia.

























































