Amerykańskie indeksy od początku wtorkowej sesji na Wall Street wyraźnie tracą. Szczególnie słabo prezentują się spółki z sektora naftowego.


We wtorek na Wall Street panowały jeszcze gorsze nastroje niż w poniedziałek. Tuż po godzinie 18 indeks S&P500 tracił 3,1 proc. względem wczorajszego zamknięcia. Jeszcze mocniej, bo o 3,5 proc. spadał Nasdaq. Najlepszy z trójki głównych amerykańskich indeksów Dow Jones notowany był 2,3 proc. pod kreską.
Głównym tematem obaw nowojorskich inwestorów pozostaje ropa naftowa. Wczorajszy spadek ceny amerykańskiej ropy naftowej poniżej zera zaszokował analityków, krach miał jednak miejsce pod koniec amerykańskiej sesji, dodatkowo przeważały też tłumaczenia, że problemem jest przede wszystkim wygasający dziś kontrakt terminowy na maj. Pozostałe notowane były powyżej 20 dolarów za baryłkę. Dziś jednak problem rozlał się także i na późniejsze kontrakty. Ten najaktywniejszy pod względem handlu, czerwcowy, notuje we wtorek spadek o 40 proc. Za baryłkę amerykańskiej ropy trzeba zapłacić ledwie 12 dolarów.
ReklamaZobacz także
Tak niskie ceny to poważny cios w branżę naftową, która stanowi istotny segment amerykańskiej gospodarki. Na akcjach samych gigantów paliwowych nie widać jednak krachu. Cheveron traci 1,8 proc., Exxon notowany zaś jest na "zero". Odwrót od akcji związany jest raczej z problemami gospodarczymi w wypadku bankructw mniejszych spółek łupkowych. Prezydent USA Donald Trump napisał we wtorek we wpisie na Twitterze, że administracja Białego Domu pracuje nad planem, który ma na celu zapewnienie finansowania dla przemysłu naftowego, dotkniętego gwałtownym spadkiem cen ropy.
Istotnym tematem pozostaje także rozkręcający się sezon wynikowy. IBM przykładowo zniżkuje dziś o 6 proc. – przychody w I kw. wyniosły 17,57 mld USD wobec spodziewanych przez analityków 17,69 mld USD. Spółka wycofała prognozę zysków na cały rok finansowy. Na taki sam ruch zdecydował się Philip Morris, którego akcje tanieją o 5 proc.
W składzie Dow Jonesa mocne spadki notują m.in. akcje Delta Airlines (-3 proc.). Spółka ma przed jutrzejszą sesją przedstawić raport za pierwszy kwartał, ten dla linii lotniczych - z powodu koronawirusa - należał zaś do bardzo ciężkich.

























































