Rada Polityki Pieniężnej może rozważyć zaostrzenie polityki pieniężnej na początku 2027 r., gdy wygaśnie rządowy program ograniczający wzrost cen paliw – wynika z czwartkowego komentarz ekonomistów Erste Bank Polska Bartosz Białas i Grzegorz Ogonek.


W czwartek odbyła się konferencja prasowa prezesa Narodowego Banku Polskiego Adama Glapińskiego, po październikowym posiedzeniu RPP, na którym nie doszło do zmiany stóp procentowych polskiego banku centralnego.
Ekonomiści Erste Bank Polska Bartosz Białas i Grzegorz Ogonek zwrócili uwagę, że szef NBP podkreślił „ryzyka związane z trwającym wzrostem cen surowców i zaznaczył, że nic nie wskazuje na ich szybki spadek”. Dodali także, że Glapiński wymienił jeszcze inne czynniki (szybki wzrost popytu, poprawę koniunktury gospodarczej u sąsiadów Polski, zwłaszcza w Niemczech, wzrost cen światowych surowców rolnych, brak zacieśnienia fiskalnego w przyszłym roku oraz przyspieszenie dynamiki cen producentów), która mogą wpłynąć na wzrost inflacji.
„Jednocześnie Glapiński zwrócił uwagę, że dotychczasowy wzrost inflacji wynikał wyłącznie ze wzrostu cen paliw, czyli czynnika zewnętrznego, i nie rozlał się jeszcze na inne kategorie towarów i usług ani nie wywołał efektów drugiej rundy. Co więcej, poinformował, że wewnętrzna prognoza NBP wskazuje na możliwość powrotu inflacji do celu, tj. do przedziału dopuszczalnych odchyleń wokół celu 2,5 proc., już w październiku. Stwierdził również, że jego zdaniem podwyżka stóp procentowych w listopadzie jest mało prawdopodobna. Dodał jednak, że jeśli ryzyka inflacyjne wzrosną, a zwłaszcza jeśli pojawią się oznaki przenoszenia impulsu paliwowego na inne kategorie cen, RPP jest gotowa do działania” – czytamy w komentarzu ekonomistów Erste Bank Polska.
Ocenili oni wystąpienia prezesa NBP jako zgodne z „dotychczasowym podejściem »wait-and-see« RPP”. Ich zdaniem, Rada uważa, że sytuacja pozostaje pod kontrolą.

„(…), jeśli nie dojdzie do pogorszenia perspektyw inflacyjnych, podwyżki stóp procentowych mogą okazać się zbędne. Jednocześnie dość wyraźnie zasygnalizowane zostało, że RPP chce najpierw zobaczyć materializację ryzyk inflacyjnych, zanim zdecyduje się na reakcję. Podtrzymujemy naszą prognozę zakładającą długi okres stabilnych stóp procentowych. Ewentualnie Rada mogłaby rozważyć zaostrzenie polityki pieniężnej na początku 2027 r., gdy wygaśnie rządowy program ograniczający wzrost cen paliw” – napisali Bartosz Białas i Grzegorz Ogonek. (PAP)
ms/ drag/




























































