Pozytywna historia kredytowa to mit. Nie poprawi warunków kredytu

Przyjęło się mówić: przygotowując się do kredytu mieszkaniowego, zadbaj o pozytywną historię kredytową. Okazuje się jednak, że w praktyce to, czy posiadamy pozytywną historię, czy nie posiadamy jej wcale, nie wpłynie ani na maksymalną zdolność kredytową, ani na warunki przedstawionej przez bank oferty. W czym więc może pomóc?

W kwietniowym rankingu kredytów hipotecznych redakcja Bankier.pl poprosiła banki o wyliczenie maksymalnej zdolności kredytowej oraz przedstawienie oferty kredytu hipotecznego dla przyjętego modelu klientów. Była to rodzina „2+1” o łącznych dochodach miesięcznych 5 000 zł netto. Założono przy tym dwa warianty:

  1. klienci posiadają pozytywną historię kredytową – wcześniejsze kredyty spłacali terminowo;
  2. klienci nie posiadają żadnej historii kredytowej – nie mają i wcześniej nie mieli żadnych kredytów i pożyczek.

W ankiecie wzięło udział 18 banków oferujących kredyty mieszkaniowe. W każdym przypadku wyliczona zdolność kredytowa pozwalała na zaciągnięcie przez profilowych klientów potrzebnych 240 000 zł kredytu. Większość byłaby skłonna pożyczyć o wiele więcej.

Pozytywna historia kredytowa to mit. Nie poprawi warunków kredytu
Pozytywna historia kredytowa to mit. Nie poprawi warunków kredytu (fot. Krzysztof Wierzbowski / FORUM)

Pozytywna historia nie wpływa na maksymalną zdolność ani warunki kredytu

Okazuje się, że zarówno wyliczone kwoty określające maksymalną zdolność kredytową profilowych klientów, jak i warunki przedstawianych ofert w poszczególnych bankach nie różniły się w zależności od przyjętych wariantów dotyczących posiadania pozytywnej historii kredytowej lub jej braku.

Zdolność kredytowa i warunki cenowe kredytu na 240 000 zł, 30 lat, LTV 80% dla profilowych kredytobiorców (rodzina "2+1" o miesięcznym dochodzie 5000 zł netto)
HISTORIA KREDYTOWA: POZYTYWNA  BRAK
Bank Maksymalna zdolność kredytowa Marża  Łączny koszt kredytu* Maksymalna zdolność kredytowa Marża  Łączny koszt kredytu*
Alior Bank 358 504 zł 2,50% 190 487 zł 358 504 zł 2,50% 190 487 zł
Bank BPH 423 900 zł 1,35% 139 017 zł 423 900 zł 1,35% 139 017 zł
Bank BPS 493 801 zł 1,30% 127 189 zł 493 801 zł 1,30% 127 189 zł
Bank Millennium 363 000 zł 2,09% 177 555 zł 363 000 zł 2,09% 177 555 zł
Bank Pekao 328 861 zł 2,09% 166 242 zł 328 861 zł 2,09% 166 242 zł
Bank Pocztowy 270 000 zł 1,99% 162 929 zł 270 000 zł 1,99% 162 929 zł
Bank Zachodni WBK 410 409 zł 1,69% 150 443 zł 410 409 zł 1,69% 150 443 zł
BGŻ BNP Paribas 350 400 zł 1,75% 155 974 zł 350 400 zł 1,75% 155 974 zł
BOŚ Bank 400 000 zł 2,00% 175 743 zł 400 000 zł 2,00% 175 743 zł
Citi Handlowy  391 000 zł 1,85% 154 941 zł 391 000 zł 1,85% 154 941 zł
Credit Agricole Bank Polska 298 600 zł 1,90% 172 246 zł 298 600 zł 1,90% 172 246 zł
Deutsche Bank Polska 370 000 zł 2,10% 172 844 zł 370 000 zł 2,10% 172 844 zł
eurobank 322 490 zł 1,99% 168 717 zł 322 490 zł 1,99% 168 717 zł
Getin Bank 387 854 zł 2,82% 206 916 zł 387 854 zł 2,82% 206 916 zł
ING Bank Śląski 412 930 zł 1,90% 158 058 zł 412 930 zł 1,90% 158 058 zł
mBank 355 710 zł 2,10% 186 086 zł 355 710 zł 2,10% 186 086 zł
PKO Bank Polski 334 650 zł 1,64%** 146 491 zł 334 650 zł 1,64%** 146 491 zł
Raiffeisen Polbank 390 000 zł 2,00% 169 659 zł 390 000 zł 2,00% 169 659 zł
* Za łączny koszt kredytu uważamy sumę odsetek, prowizję, koszt ubezpieczenia pomostowego,
ubezpieczenia niskiego wkładu i koszt innych ubezpieczeń z wyłączeniem ubezpieczenia nieruchomości.
** Bank stosuje obniżoną marżę przez pierwszych 12 miesięcy. Podano marżę po okresie promocyjnym.
Źródło: Bankier.pl na podstawie informacji od banków, 1-13.04.2016 r.

Czy to oznacza, że przygotowując się do kredytu hipotecznego, nie warto zwracać uwagi na budowanie pozytywnej historii kredytowej? Na pewno nie. Jak wyjaśniają przedstawiciele banków, pozytywna historia wpływa na ocenę jakościową klienta i większą skłonność banku do udzielania kredytu.

– Sytuacja każdego klienta jest analizowana indywidualnie i na tej podstawie bank każdorazowo podejmuje decyzję o udzieleniu kredytu lub odmowie. Brak historii kredytowej nie powoduje odmowy udzielenia kredytu, ale jest elementem niższej wiarygodności kredytowej klienta, która ma wpływ na całość oceny kredytowej – mówi Anna Stankiewicz, ekspert eurobanku ds. kredytów hipotecznych. 

– Ocena historii kredytowej jest jednym z elementów oceny zdolności kredytowej, szczególnie w ujęciu jakościowym, zatem pozytywna ocena może mieć wpływ na decyzję w zakresie finansowania klienta przez bank. W przypadku klienta, który nie posiada żadnej historii kredytowej, podejście w ocenie zdolności kredytowej w ujęciu jakościowym może się różnić, z uwagi na ograniczony zakres informacji o możliwościach klienta do regularnej obsługi zobowiązań na rynku finansowym – potwierdza Iwona Radomska z PKO Banku Polskiego.

Posiadanie pozytywnej historii kredytowej może więc zaważyć na decyzji banku odnośnie udzielenia kredytu lub odmowy, szczególnie w przypadku klientów starających się o kwotę kredytu będącą na granicy swojej zdolności kredytowej.

Kiedy historia kredytowa ma kluczowe znaczenie?

O ile pozytywna historia może czasami pomóc uzyskać kredyt, choć nie zmieni warunków cenowych oferty w odniesieniu do tego jakby tej historii nie było, o tyle posiadanie opóźnień w spłacie wcześniejszych zobowiązań może skutecznie zablokować drogę do finansowania mieszkania z udziałem banku. Jest to bowiem jeden z kluczowych czynników branych pod uwagę przy ocenie ryzyka kredytowego. – Historia kredytowa klienta wnioskującego o kredyt hipoteczny nie ma wpływu na proponowane warunki cenowe oferty, jednak wpływa na kompleksową ocenę ryzyka kredytowego związanego z udzieleniem kredytu, która jest przez bank prowadzona na podstawie danych zawartych w złożonym wniosku o kredyt – wyjaśnia Joanna Majer-Skorupa z ING Banku Śląskiego.

– W procesie ubiegania się o produkty hipoteczne istotne jest, aby kredytobiorca nie miał negatywnych zdarzeń w historii kredytowej. Nieterminowe spłacanie, nawet całkowicie rozliczonych już kredytów, może więc wpłynąć na obniżenie oceny scoringowej klienta i zdecydować o przyznaniu lub odrzuceniu wniosku kredytowego przez analityka – dodaje Radosław Siubczyński, odpowiedzialny za kredyty hipoteczne w Raiffeisen Polbanku.

Złotówkowcy mają się lepiej niż frankowcy?

Złotówkowcy mają się lepiej niż frankowcy?

Panuje przekonanie, że spłacający kredyty w rodzimej walucie mają się lepiej niż tzw. frankowcy, o których problemach głośno rozpisują się media. Tymczasem 30 proc. badanych przez Bankier.pl złotówkowców wydaje na ratę więcej niż 1/3 miesięcznych dochodów, 26 proc. nie ma już z czego odkładać oszczędności, a prawie 40 proc. spłacany kredyt skutecznie blokuje dalsze plany mieszkaniowe.

Nawet jeśli klientowi z opóźnieniami w spłacie wcześniejszych zobowiązań uda się uzyskać pozytywną decyzję kredytową, może być pewien, że bank będzie chciał zrekompensować sobie wyższe ryzyko takiej umowy. – Oferta cenowa będzie się różniła dla klientów, którzy posiadają niekorzystną historię kredytową, tj. z opóźnieniami w spłacie. W takiej sytuacji bank nadal może zdecydować o udzieleniu kredytu, ale zaproponuje klientowi wyższą marżę w związku z wyższym ryzykiem, jakie podejmuje udzielając takiego kredytu – wyjaśnia Anna Stankiewicz, ekspert eurobanku ds. kredytów hipotecznych. 

Katarzyna Wojewoda-Leśniewicz

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 8 ~Maciek

za karygodne uważam "karanie" potencjalnego Kredytobiorcy za liczbę zapytań. Dla niewtajemniczonych - liczba zapytań o produkt kredytowych może mieć wpływ na naszą zdolność kredytową. sprawa jest skandaliczna i została zaskarżona. Ale nikt w tej kwestii nie podejmuje żadnych działań... t.j.im więcej prosisz o ofertę tym mniejszą masz zdolność kredytową. takie rzeczy tylko w Polsce...

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
5 7 ~Rafal

Jako specjalista wykonujący każdego dnia usługę Analizy Raportu BIK dla osób starających się o kredyt lub chcących dowiedzieć się, co z ich historią jest nie w porządku, będę polemizował z Tobą. Dlaczego zapytania kredytowe mają wpływ na ocenę zdolności? Wyobraź sobie sytuację, ze klient (któremu nota bene przez momentem skończyłem robić analizę BIK) zarabiający 18.500 netto stwierdza, że chce zacząć nowe życie na Wyspach Marshalla. W tym celu odwiedza jednego dnia - w dużym mieście to nie kłopot - 20 banków i w każdym składa wniosek o 200.000 kredytu. Dostanie, bo to raptem 11 jego pensji. A dla niego 4 duże bańki na ułożenie sobie życia w ciepłym raju bez ryzyka ponoszenia konsekwencji wyłudzenia....
I wyobraź sobie, że gdyby nie instytucja zapytania kredytowego każdy z 20 banków dałby mu kasę i przez miesiąc cieszył się, że zrobił świetny interes.
Zapytania kredytowe powodują, że banki widzą dziwne ruchy człowieka, który jak kot z pęcherzem biega od banku do banku. Co sobie myślą? Ano opcja jest jedna: na gwałt potrzebuje kasy i to dużej, jednocześnie starając się o 20 kredytów. Bank nr 7, 15 czy 20 nie wie, czy koleś przed momentem nie zapożyczył się już na 500 tysięcy, milion czy dwa miliony i pożyczenie mu pieniędzy będzie tak naprawdę darowizną.
Dlatego widząc zachowanie odbiegające od normy algorytm BIK wychwytuje je i zapala bankom czerwone światło przy takim kliencie. Między innymi za to właśnie płacą banki, aby ich kasa nie pojechała na Marshalla układać komuś życie.
Zatem znacznie odbiegająca od normy ilość zapytań powoduje, że w krótkim okresie następującym po ich złożeniu zdolność kredytowa osoby podejrzanie się zachowującej jest mocno ograniczana - i dziwi mnie, że to Cię dziwi.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 2 ~prestidigitator odpowiada ~Rafal

Ilość zapytań to nie liczba kredytów, BIK powinien wyświetlać liczbę kredytów a nie zapatań , bezsens. Skoro przekazywana jest informacja o liczbie zapytań dlaczego nie ma automatycznej informacji o udzielonym kredycie? Chyba że 1 człowiek weźmie 20 kredytów 1 dnia, może mu się coś wyłudzić.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 4 ~Maciek odpowiada ~Rafal

zajmuję się pośrednictwem kredytowym i wiem ponad wszelką wątpliwość, że ilość zapytań ma duże znaczenie przy procesowaniu wniosku kredytowego. Od 2013r. prowadzę na ten temat regularną korespondencję z KNF, UOKiK, RPO, BIK, GIODO, a aktualnie również z Europejskim Urzędem Nadzoru Bankowego. Problem nie dotyczy tylko i wyłącznie "nierzetelnych Klientów", którzy naciągają banki i zawierają kilka umów kredytowych jednocześnie (chociaż też są takie przypadki). Proszę sobie wyobrazić osoby fizyczne prow.dział.gosp., osoby, które korzystają z wielu produktów bankowych, zarówno jako Klienci indywidualni, jak i firmowi - u nich ilość zapytań w ciągu roku jest duża. Oni też często porównują oferty różnych banków - oferta na marży rzędu 0,5-2% to często spore dodatkowe obciążenia w skali roku w przypadku dużych kwot kredytu np.w rachunku bieżącym. Problem tkwi w niedoskonałości systemu BIK. Dlaczego z podobnym problemem banki były sobie w stanie poradzić w innych krajach UE? Podobnie też - prawidłowo- funkcjonuje sprawdzarka np.w zakresie ubezpieczeń np.komunikacyjnych. Wystarczałoby uszczelnić system i umożliwić natychmiastową aktualizację danych w bik i to nie tylko na etapie procesowania wniosku kredytowego, ale też na etapie zawierania umowy kredytowej. W takiej sytuacji, jeśli Klient zawarłby umowę kredytową w jednym z banków - w/wym.informacja natychmiast byłaby przekazywana do systemu bik, a kolejny bank, w którym Klient chciałby zawrzeć umowę kredytową dokonywałby przez podpisaniem umowy ponownego zaczytania monitorującego w bik - i w przypadku stwierdzenia, że jest to kolejna umowa kredytowa Klienta - odmawiałby zawarcia umowy kredytowej i przekazywałby negatywną informację o Kliencie próbującym wyłudzić kredyt.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
8 2 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
1 11 ~Eh

Co za bzdura - jako bankier klienta biznesowego smialo moge napisac, ze historia kredytowa jest bardzo istotnym czynnikiem wplywajacym na samo uzyskanie jak i warunki kredytu. Zacznijmy od tego, ze zupelnie inaczej sprawa sie ma przy kredytach zabezpieczonych i niezabezpieczonych - przy niezabezpieczonych ma znacznie wiekszy wplyw. BIK przeklada sie na scoring i tym samym na oprocentowanie - oczywiscie zalezy w ktorym banku i jaki produkt.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 12 ~xyz

Co prawda artykuł jest o kredycie mieszkaniowym, ale proponuję pójść do banku po 150-200 tys kredytu gotówkowego z zerową historią kredytową.

! Odpowiedz
6 20 ~xyz2

Napisałbym coś o stanie umysłowym osoby idącej do banku po 150-200 tys kredytu gotówkowego, ale boję się że zablokują komentarz

! Odpowiedz
4 1 ~prestidigitator odpowiada ~xyz2

Chętnie wysłucham ,wziąłem 2 kredyty gotówkowe w zeszłym roku ,jeden już spłaciłem drugi kończę spłacać 2-3 miesiące mnie zejdzie. Mogłem wziąć hiopteczny , ale to jest obciach wg mnie. Spoałać 1.5x sumę kredytu. Mój koszt to RRSO 5.9 % Citi bank 120 tys + 40 tys . Kredyt załatwiłem w 2 dni , bez ruszania sie z domu, bez zaswiadczęń historii kredytowej i innych żaświadczeń. Wiząłem na 3 lata spałacam w ciągu roku.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 7 ~aaava

błąd w artykule w drugim nagłówku:

"Pozytywna historia nie pływa"

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne
WIBOR 6M 0,0000 0,2900%
2020-06-02
WIBOR 3M 0,0000 0,2800%
2020-06-02
LIBOR 3M CHF -0,0122 -0,6488%
2020-05-27
EURIBOR 3M -0,0050 -0,3300%
2020-06-02