Święta Bożego Narodzenia już za nami, a w sklepach nie maleje szał zakupów. Także w sieci wiele osób decyduje się obecnie na większe zakupy. Dzieje się tak dlatego, że wiele internetowych sklepów proponuje klientom poświąteczne wyprzedaże.
Znaczna grupa osób postanawia także sprzedać w internecie rzeczy, które dostali w świątecznym prezencie, a które okazały się nietrafionym podarunkiem. O tym, że w sieci panuje nadal gorączka zakupów świadczy chociażby znaczący wzrost ruchu na stronie Ceneo.pl po okresie świątecznym. Dla Ceneo są to najlepsze dni w roku.

Źródło: Ceneo.pl
- Przyczyn takiego stanu rzeczy jest kilka. Przede wszystkim grudzień to miesiąc, w którym wielu z nas otrzymuje premie całoroczne czy popularne trzynastki. Kupujący mają więcej pieniędzy co nakręca koniunkturę. Druga przyczyna to poświąteczne obniżki cen. O ile przed Świętami sprzedawcy podnoszą ceny w sklepach, o tyle po Świętach ceny lecą w dół – wyjaśnia Anna Jasińska, Starszy Specjalista ds. Marketingu Ceneo.pl.
W ten sposób internetowe sklepy konkurują z offline’m, gdzie otwarcie się mówi o poświątecznym czyszczeniu magazynów. Bardzo często klienci porównują ceny oferowane w sklepach tradycyjnych z tymi z internetu. Okazuje się wówczas, że e-sklepy bywają bezkonkurencyjne.
A co z nietrafionymi prezentami?
Z badań TNS OBOP wynika, że prawie 38 proc. Polaków dostało nietrafiony prezent, a ich koszt wyceniają średnio na 153 zł. Niechciane prezenty najczęściej chowamy i zapominamy o nim lub oddajemy znajomym. Tylko 8 proc. postanawia je sprzedać i zarobić. Jednak jeżeli się już na to zdecydujemy to chcemy to zrobić jak najszybciej.
Najczęściej wybieramy do tego takie portale jak Allegro.pl, czy też eBay – gdzie w wybrany dzień w okresie poświątecznym, zwanym "busiest regifting day" wystawianych jest na sprzedaż najwięcej przedmiotów z popularnych prezentowych kategorii. W Polsce ten dzień przypada 1 stycznia.
Brak pomysłu na to, jak "efektywnie" pozbyć się prezentu powoduje, że trafiają one w najciemniejsze zakamarki naszych domów, gdzie przeleżą kilka lat zanim je wyrzucimy. Z kolei sprzedaż prezentów jest jeszcze nadal zbyt mało popularna. Dzieje się tak chociażby dlatego, że owe prezenty są niskiej wartości.
Najbardziej nietrafione prezenty daje dalsza rodzina (39%) oraz znajomi (29%), czyli osoby, które nas słabiej znają, albo kupują prezent tylko ze względu, że tak wypada. Wtedy z reguły są to prezenty o niedużej wartości i ich sprzedaż w zasadzie nie miałaby przełożenia ekonomicznego.
Z drugiej strony jedynym miejscem w internecie, w którym można taki prezent sprzedać są serwisy aukcyjne, w których proces sprzedaży dla nowicujszy wcale nie jest taki prosty. To wszystko powoduje, że w ostateczności porzucamy pomysł sprzedaży nietrafionego prezentu.
Barbara Sielicka
Bankier.pl
b.sielicka@bankier.pl
» Pomysł na biznes: sklep internetowy
» Małe sklepy nie zarobią na świątecznych prezentach
» Polak - pracownik moralny?



























































