REKLAMA

Ponad połowa przedsiębiorstw ma problemy z niedoborem wykwalifikowanych pracowników

2018-07-03 06:02
publikacja
2018-07-03 06:02

Problemy z niedoborem wykwalifikowanych pracowników zgłasza 51 proc. polskich przedsiębiorców - wynika z badania Manpower. Największe problemy z zapełnieniem wakatów mają duże przedsiębiorstwa, a najmniejsze problemy - mikrofirmy.

fot. / / YAY Foto

"Problemy związane z niedoborem talentów zgłasza 51 proc. polskich przedsiębiorstw. To o 6 punktów procentowych więcej niż w ostatniej publikacji raportu (grudzień 2016). W historii badania ManpowerGroup, czyli od 2008 roku, tak wysoki wynik dla Polski osiągnięto tylko raz – w 2010 roku" - napisano w komentarzu do badania.

"Największe trudności w znalezieniu pracowników o odpowiednich kompetencjach zadeklarowali przedstawiciele dużych przedsiębiorstw – 75 proc. firm. Mniejsze problemy wskazali przedstawiciele średnich (57 proc.), małych (48 proc.) i mikrofirm (29 proc.)" - dodano.

Polskie firmy mają większe problemy z niedoborem wykwalifikowanych pracowników niż ich regionalni konkurenci.

"Wynik uzyskany dla Polski daje nam również miejsce powyżej średniej globalnej (45 proc.) i średniej dla regionu EMEA, czyli Europy, Bliskiego Wschodu i Afryki (43 proc.). Na tle 25 przeanalizowanych rynków z regionu EMEA Polska znalazła się w pierwszej dziesiątce krajów posiadających największe trudności z rekrutacją odpowiednich pracowników. Najwyższe wyniki w regionie odnotowano w Rumunii (81 proc.), Bułgarii (68 proc.) i Turcji (66 proc.). Najmniejsze problemy z pozyskiwaniem talentów wskazali pracodawcy z Irlandii (18 proc.), Wielkiej Brytanii (19 proc.) oraz Hiszpanii i Holandii – po 24 proc." - napisano.

"W ujęciu globalnym największe trudności w rekrutacji pracowników mają firmy w Japonii (89 proc.), Rumunii (81 proc.) i Tajwanie (78 proc.), z kolei najmniejsze w Chinach (13 proc.), Irlandii (18 proc.) oraz Wielkiej Brytanii (19 proc.)" - dodano.

Kraje regionu EMEA najbardziej dotkniętych problemami z niedoborem wykwalifikowanych pracowników
Kraj Procent przedsiębiorców zgłaszających problemy z niedoborem pracowników
Rumunia 81%
Bułgaria 68%
Turcja 66%
Grecja 61%
Słowacja 54%
Niemcy 51%
Węgry 51%
Polska 51%
Izrael 49%
Austria 46%

pud/ osz/

Źródło:PAP Biznes
Tematy
10% zwrotu za paliwo! Sprawdź iKonto Biznes z kartą z Plusem!

10% zwrotu za paliwo! Sprawdź iKonto Biznes z kartą z Plusem!

Komentarze (15)

dodaj komentarz
arfeneusz
Niestety firmy źle szukają, ja od dawna nie mogłem znaleźć dobrej pracy, wszystkim płacą po równo, niezależnie od kwalifikacji, a tak na nie narzekają. Kwalifikacje to tylko wymówka, by zapłacić jak najmniej. Dzisiaj mam kwalifikacje większe niż 3 lata temu, gdy pójdę na rozmowę o pracę, proponują tyle samo co 3 lata temu, stała Niestety firmy źle szukają, ja od dawna nie mogłem znaleźć dobrej pracy, wszystkim płacą po równo, niezależnie od kwalifikacji, a tak na nie narzekają. Kwalifikacje to tylko wymówka, by zapłacić jak najmniej. Dzisiaj mam kwalifikacje większe niż 3 lata temu, gdy pójdę na rozmowę o pracę, proponują tyle samo co 3 lata temu, stała stawka (małe miesto oczywiście, programming)
Teraz mam zlecenia, jakoś na tym wychodze, lepiej niż gdybym pracował w stolicy, to czemu Państwo się dziwią, że nie ma rąk i głów do pracy? Nie opłaca się widocznie, coraz więcej mikrofiremek powstaje w IT i można w nich lepiej zarobić niż w korpo, to o czym rozmawiamy?
Proszę przestać płakać pracodawcy, zepsuliście sobie rynek pracy, to teraz nie beczeć
slc350
Pracownik czy niewolnik? Bo mi tak ostatnio strasznie mylą się te określenia....
azkanel
A ile pracowników ma problem ze znalezieniem dobrego pracodawcy ? Który traktuje pracowników jak ludzi a nie niewolników ?
the_guru
Duze firmy: rekrutacja prowadzona przez panienki z HR -> mozesz byc geniuszem ale jak sie nie spodobasz takiej pani to jestes out.
Male firmy -> rozmawiasz bezposrednio z szefem ktory od razu widzi twoj talent i potencjal i cie zatrudnia
Niestety moje doswiadczenie jest takie, ze panie z HR przewaznie nie znaja sie na
Duze firmy: rekrutacja prowadzona przez panienki z HR -> mozesz byc geniuszem ale jak sie nie spodobasz takiej pani to jestes out.
Male firmy -> rozmawiasz bezposrednio z szefem ktory od razu widzi twoj talent i potencjal i cie zatrudnia
Niestety moje doswiadczenie jest takie, ze panie z HR przewaznie nie znaja sie na IT i oceniaja kandydatow jak to byliby pretendenci do ... malzenstwa.
Swiat IT dzieli sie na 2 grupy: pasjonatow ktorzy wszystkiego nauczyli sie w boju, realizujac swoja pasje tzn. tworzac i wdrazajac nowe aplikacje czy systemy i teoretykow, ktorzy maja papierki, certyfikaty czarnego pasa itd. ale w realnym zyciu sie nie sprawdzaja. Ale to niestety oni zostaja zatrudnieni
niepelnosprawny_org
ktoś ty? dobrze prawisz...
arfeneusz
piszę o tym od lat. Paniusie z rodzin post PRL stosują triki psychologiczne, jakby były na randce, ten kto umie przejść ich shit testy, które stosują na kandydatach na męża (i nadal są w większości same) dostaną zatrudnienie (i może nie tylko to, po pracy dodatek. coś ekstra), bo w końcu w korpo liczy się klimat (work life balance),piszę o tym od lat. Paniusie z rodzin post PRL stosują triki psychologiczne, jakby były na randce, ten kto umie przejść ich shit testy, które stosują na kandydatach na męża (i nadal są w większości same) dostaną zatrudnienie (i może nie tylko to, po pracy dodatek. coś ekstra), bo w końcu w korpo liczy się klimat (work life balance), a nie umiejętnosci, ważniejsze są wyjścia do restauracji na drogie kolacyjki z winkiem dla jaśnie Pań (pracowałem w korpo 3 miechy to wiem) za pieniądze inwestora niż znajomość programowania. A na takich kolacyjkach liczy się dynamika społeczna, zabawianie Pań z HR, opowiadanie im, jakie są mądre, politykowanie (może wysadzimy tą babkę z działu księgowego, bo moja siostra szuka pracy) itp, nie umiejętności. I słynne zdanie - "Jak jesteś taki dobry to otwórz firmę i zrób nam konkurencje he he he". Stąd jak pisałem coraz więcej małych firm, które robią lepszej jakości oprogramowanie niż korporacje. Mam nadzieje, że te małe firemki będą wchodziły ze sobą w interakcje i będą razem przejmowały zlecenia korporacji. Nawiasem już powstają boty AI, mające zastąpić babki z HR, bo każdy ma ich dość.
Do tego jak pisałem wcześniej mityczne kwalifikacje, które zawsze są za małe, a pensje zawsze za wysokie łoj łoj łoj, jak ciężko przedsiębiorcom.
_justus
Większość biznesów w Polsce oparta jest o niskie płace. Gdy zaczyna brakować darmowej siły roboczej biznes przestaje się opłacać. Ot cała tajemnica.
niepelnosprawny_org
tak jest, dokładnie, wtedy sie idzie do swoich polityków i mówi "pracowników nie ma, trzeba z zagranicy", a ci politycy tacy sami zaslepieni, wiec mówia po telewizjach, nie ma pracowników, zamiast pytac jakich godnych zaufania z branzy...
jeszcze jedno powiem, w Polsce wschodniej nie ma zadnej konkurencji, firemki rodzinne,
tak jest, dokładnie, wtedy sie idzie do swoich polityków i mówi "pracowników nie ma, trzeba z zagranicy", a ci politycy tacy sami zaslepieni, wiec mówia po telewizjach, nie ma pracowników, zamiast pytac jakich godnych zaufania z branzy...
jeszcze jedno powiem, w Polsce wschodniej nie ma zadnej konkurencji, firemki rodzinne, male po prostu siedza jak w czasach panów i dworów, nie płacą naczas, przyjdźcie tu jacyś, "darmowe do brania"...
wektorwg
Od upadku komuny działy HR były przeżarte nepotyzmem. Dzięki UE ludzie moglibwreszcie zareagować jadąc do pracy zagranice
vlad_palownik
Pracownicy cierpią na mierne wynagrodzenie.

Powiązane: Praca

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki