Prezes PZU Michał Krupiński nie kryje zadowolenia ze wzrostu przychodów i zysków firmy, choć przyznaje, że np. w sektorze polis komunikacyjnych jest jeszcze sporo do poprawienia. O planach przejęcia Pekao milczy, choć przyznaje, że bada możliwości przejęć w sektorze bankowym.


Anna Drozd, Bankier.TV: PZU pokazało dobre wyniki w III kwartale. Czy jest coś, czego obawiają się Państwo w końcówce roku?
Michał Krupiński: Wyniki są bardzo dobre, wzrosły o 27 proc. rdr. Jesteśmy zadowoleni w szczególności z bardzo szybko zwiększających się udziałów rynkowych. Mamy rekordowo wysoką dochodowość w sektorze ubezpieczeń grupowych. Nie do końca jesteśmy zadowoleni z wyniku, jeżeli chodzi o ubezpieczenia motoryzacyjne. Nie spodziewam się większych zdarzeń jednorazowych do końca roku, ale oczywiście bardzo mocno analizujemy sytuację na rynkach globalnych związaną ze zwycięstwem Trumpa i oczekiwaniami na podwyżkę stóp procentowych przez Fed.
Zobacz także
PZU, podobnie jak cały rynek, podniosło opłaty za ubezpieczenia OC. Z czego te podwyżki wynikały i czy to już ich koniec?
Jesteśmy na rynku konkurencyjnym, jeśli chodzi o ubezpieczenia motoryzacyjne. W Polsce mieliśmy przez parę lat do czynienia z wojną cenową, ceny były niskie, wszyscy ubezpieczyciele mieli poważne straty. Zamiast skokowo zwiększać ceny, co kilka tygodni robimy wewnętrzne analizy rynku, analizujemy w szczególności, jaka jest szkodowość po stronie naszych aktualnych i przyszłych klientów po to, aby na tym zarabiać i nie zwiększać cen zbyt mocno.
Jakie są Państwa plany inwestycyjne na najbliższy czas?
Na pewno skupiamy się na bankach i analizujemy potencjalne cele akwizycyjne w bankowości. Mocny nacisk kładziemy też na ubezpieczenia, gdzie zwiększamy zyski. W PZU Zdrowie zwiększyliśmy liczbę klientów o prawie 0,5 mln. Jesteśmy zadowoleni z tego, jak rozwijają się nasze firmy bałtyckie.
Co z ewentualnymi przejęciami innych ubezpieczycieli czy nowymi rynkami geograficznymi?
Uważam, że znalezienie dość dobrej okazji jest trudne. Mamy do czynienia z wieloma małymi rynkami i bycie ubezpieczycielem w pierwszej trójce na małym rynku nie zmienia nic z punktu widzenia naszego profilu jako firmy i z punktu widzenia inwestorów. Stąd też my dość oportunistycznie podchodzimy do akwizycji zagranicznych i skupiamy się na rynku rodzimym.
Rozmawiała Anna Drozd





























































