Kasę państwa czeka solidny zastrzyk gotówki z NBP. Przelew będzie większy, niż zakłada rząd, ale nie da się nim opłacić wyborczego rachunku.
Mateusz Szczurek, gdy szefował resortowi finansów, nie miał szczęścia i nie dostawał prezentów od banku centralnego. Na jego następcę — Pawła Szałamachę — już na starcie urzędowania czeka spora niespodzianka i kilka nieplanowanych miliardów.
W ostatnich dwóch latach Narodowy Bank Polski (NBP) niczego nie wpłacił do kasy państwa, chociaż wcześniej bywał niezwykle szczodry.
Między 2010 a 2013 r. budżet dostał od sąsiadów z ul. Świętokrzyskiej ponad 23 mld zł. W tym roku karta znów się odwróciła i dzięki sprzyjającej sytuacji na rynkach finansowych NBP ma się czym dzielić. Z nieoficjalnych informacji „Pulsu Biznesu” wynika, że planowany w przyszłym roku przelew z banku będzie znacznie wyższy (co najmniej dwukrotnie) niż 3,2 mld zł, które zapisano w projekcie budżetu.
Czytaj więcej w "Pulsie Biznesu"

























































