REKLAMA

Ludowo-Demokratyczna Republika Szwajcarii

Piotr Lonczak2011-09-06 11:17
publikacja
2011-09-06 11:17
Szwajcarski Bank Narodowy zdecydował o usztywnieniu kursu franka wobec euro. Działania władz monetarnych stanowią odpowiedź na umocnienie helweckiej waluty, gdyż w ocenie SNB silny frank tworzył groźbę deflacji oraz szkodził eksporterom.

Od dzisiaj SNB będzie postępował tak jak Ludowy Bank Chin, który również interweniuje na rynku walutowym, aby osłabiać juana. Takie działania sztucznie poprawiają konkurencyjność cenową chińskich produktów, co wywołuje ostrą krytykę Stanów Zjednoczonych i społeczności międzynarodowej. Analogiczna sytuacja będzie panować obecnie w Szwajcarii.

Aby utrzymać kurs walutowy na niskim poziomie SNB, wzorem LBC, będzie skupować zagraniczne waluty za franka. Tym samym SNB będzie zmuszony zwiększyć podaż franka na rynku, prowadząc do zmniejszenia wartości swojego pieniądza oraz do inflacji. O determinacji władz monetarnych świadczy stwierdzenie o gotowości nabycia zagranicznych walut w „nieograniczonej ilości”. W Chinach podobne działania przyniosły bańkę inwestycyjną na rynku nieruchomości oraz wysoką inflację.



Dotychczas Szwajcaria była postrzegana za kraj stabilny oraz godny zaufania. Równie dobrze oceniano helwecką walutę. Jednak dzisiejszy dzień może zmienić ocenę tego kraju, gdyż szwajcarskie władze zdecydowały się na import rozwiązań stosowanych przez chińskich planistów.


Posunięcie SNB ma mocno antyrynkowy charakter. Decyzja o usztywnieniu kursu walutowego była całkowitym zaskoczeniem dla rynków i jeszcze rano wyglądała na nieprawdopodobną. Dla części inwestorów z rynku walutowego wydarzenia po komunikacie SNB oznaczały bolesne straty. Z kolei niektórzy inwestorzy zarobili bardzo dużo pieniędzy. Działania SNB poprawiły ogólny sentyment na rynkach, gdyż na europejskich giełdach wzrosty cen akcji zyskały na sile. Ponadto zdrożało euro oraz złoty.

Działania SNB zostały wymierzone w spekulantów, którzy wykorzystując nerwowość na rynkach, napędzali wzrost kurs franka. Jednak w długiej perspektywie usztywnienie kursu walutowego w oderwaniu od rynkowych mechanizmów przyniesie poważne szkody dla szwajcarskiej gospodarki. Będzie nimi inflacja oraz osłabienie wzrostu gospodarczego. Za zyski szwajcarskich eksporterów zapłaci całe społeczeństwo.

Piotr Lonczak
Analityk Bankier.pl
p.lonczak@bankier.pl

Powyższy tekst jest komentarzem artykułu Frank tanieje w mgnieniu oka.
Źródło:
Tematy
Konto Firmowe i Karta przez rok za bezwarunkowe 0 zł

Konto Firmowe i Karta przez rok za bezwarunkowe 0 zł

Advertisement

Komentarze (30)

dodaj komentarz
~centurion z Galicji
Kryzys to my mamy u nas... Szwajaria da sobie radę... i poradzi sobie z miedzynarodowa spekułą..
~pepe
chinska waluta jest sztucznie zanizona w stosunku do realnej wartosci i dlatego m.in. jest inflacja. natomiast CHF jest sztucznie zawyzony w stosunku do swojej realnej wartosci, ze względu na strach. Porównywanie zatem tych dwoch sytuacji i przewidywanie inflacji w przypadku CHF jest nieporozumieniem. Ta decyzja to tylko pozytywy chinska waluta jest sztucznie zanizona w stosunku do realnej wartosci i dlatego m.in. jest inflacja. natomiast CHF jest sztucznie zawyzony w stosunku do swojej realnej wartosci, ze względu na strach. Porównywanie zatem tych dwoch sytuacji i przewidywanie inflacji w przypadku CHF jest nieporozumieniem. Ta decyzja to tylko pozytywy dla szwajcarskiej ekonomii
~Zbyszek
Frank szwajcarski już dawno stracił cnotę z autobusem arabów i teraz nagle żeni się go z euro , aby stworzyć trwały związek. Euro też po przejściach i jak tu taką parę utrzymać .No dobra, dzisiaj ślub, jutro miodowy dzień , a po jutrze .......
~Bart
Niech Pan porowna to z Ludowo-Demokratyczna republika europy, gdzie wiekszosc parytetow zostala zafiksowana. Czemu w takim razie ceny obligacji sie roznia dla poszczegolnych krajow, jesli waluta jest taka sama?
~ptasiek
Widać, że facet stracił kupę szmalu na decyzji NBS i dobrze mu tak. Jednego spekulanta mniej. Facet też nie rozumie, że Szwajcaria nie jest wyjątkiem i tą drogę pójdzie w przyszłości cała strefa Euro. Szwajcaria służy chwilowo za królika doświadczalnego. To koniec "wolnego rynku" tworzonego z nieistniejących Widać, że facet stracił kupę szmalu na decyzji NBS i dobrze mu tak. Jednego spekulanta mniej. Facet też nie rozumie, że Szwajcaria nie jest wyjątkiem i tą drogę pójdzie w przyszłości cała strefa Euro. Szwajcaria służy chwilowo za królika doświadczalnego. To koniec "wolnego rynku" tworzonego z nieistniejących kapitałów. I to całe wyjaśnienie tej decyzji.
~Adam
O czym pisze ten szczeniak na zdjęciu? Chłoptysiu idź do przedszkola.
~Mateusz28
Celem banku centralnego jest realizowanie celu inflacyjnego. Przyjęło się w mainstreamie ekonomii sądzić, że najkorzystniejsza dla gospodarki jest niewielka, ale jednak inflacja. Oczywiście nie każdy musi się z tym zgadzać, ale tak banki centralne działają. Skoro uznają, że dalsza aprecjacja grozi deflacją to mają Celem banku centralnego jest realizowanie celu inflacyjnego. Przyjęło się w mainstreamie ekonomii sądzić, że najkorzystniejsza dla gospodarki jest niewielka, ale jednak inflacja. Oczywiście nie każdy musi się z tym zgadzać, ale tak banki centralne działają. Skoro uznają, że dalsza aprecjacja grozi deflacją to mają pełne prawo prowadzić takie interwencje osłabiające walutę, żeby wrócić do tej niewielkiej inflacji. Zwłaszcza, że niczym nie ryzykują. Mogą wyemitować tyle papieru ile im się podoba.
~Tomek
Artykuł pisany na zamowienie, to jasne. Glupoty to drugie. Tresc jest ok ale nie w tym przypadku, 8 mln kraj niczego nie majacy ma walute lepsza niz zadluzone UE i USA, moze miec przez chwile ale przestanmy gdybac. Frank powinien kosztowac 1:2 z Euro i juz, 1:1,5 z USD(na dzis) to taki malutka dygresja...
Gospodarke zostawmy w spokoju.
~janmarian
Co słychać na prowincji.

Zabawa -Tańczymy Labada- wersja: "DONALD WZROSTOWSKI".

Akcyziki już były ,
Podateczki już były,
Portfeliki już były,
Fundusze już były ,
Vaciki już były,

Teraz łapiemy się za konta bankowe ,
Wszyscy mają wchodzić na lepiej oprocentowane
Co słychać na prowincji.

Zabawa -Tańczymy Labada- wersja: "DONALD WZROSTOWSKI".

Akcyziki już były ,
Podateczki już były,
Portfeliki już były,
Fundusze już były ,
Vaciki już były,

Teraz łapiemy się za konta bankowe ,
Wszyscy mają wchodzić na lepiej oprocentowane złotówki ,
Wydrukujemy 500-setki z Kaczorem Donaldem ,
i wzszyscy będą mieli duużo pieniędzy :)
~Rozczarowany
Ze wszedzie taki "baran" sie znajdzie i pisze takie glupoty... nie masz nic ciekawego do powiedzenia w temacie to daj sobie spokoj....

Powiązane: Chiny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki