Rząd zapowiedział zniesienie od najbliższego poniedziałku kolejnych restrykcji w aktywności gospodarczej i społecznej. Wychodzenie ze społecznej kwarantanny przebiega nieco szybciej, niż można było oczekiwać. Są też pewne nieśmiałe anegdotyczne sygnały, że aktywność konsumentów wyraźnie się podniosła. Ale na horyzoncie wciąż wisi ciemna chmura w postaci „niewypłaszczonej” krzywej zachorowań w paru województwach.
Od 18 maja działalność mogą rozpocząć usługi fryzjerskie i kosmetyczne oraz punkty gastronomiczne. Oczywiście w zaostrzonym rygorze sanitarnym. Można więc powiedzieć, że wiele istotnych branż usługowych zostało już odblokowanych. W zamknięciu pozostają jeszcze imprezy masowe, wszystkie aktywności wymagające zgromadzeń czy transport lotniczy. Istotnym ograniczeniem gospodarczym jest też utrzymujące się zamknięcie szkół, które obniża podaż pracy i tym samym aktywność gospodarczą. Wprawdzie od 25 maja ruszyć ma opieka nad dziećmi z klas 1-3, ale sądząc po doświadczeniach z otwieraniem przedszkoli, nie możemy oczekiwać masowego powrotu dzieci do szkół.
Istotne jest jednak, że konsumpcja zaczyna odżywać. Banki podają, że aktywność płatnicza konsumentów wyraźnie wzrosła w pierwszej dekadzie maja. Na przykład, z danych podawanych na Twitterze przez mBank wynika*, że w między 4 a 10 dniem miesiąca maja transakcje konsumentów były o ok. 13 proc. niższe niż w analogicznych dniach zeszłego roku, podczas gdy analogiczna analiza dla kwietnia wykazywała spadek o ok. 33 proc. rok do roku. Dość podobne dane pokazał bank PKO BP.
Są też inne tzw. dowody anegdotyczne. Rozmawiałem wczoraj z przedstawicielem jednej z branż usługowych, który twierdzi, że niektóre firmy z jego branży notują taki wzrost obrotów, że muszą rezygnować z możliwości odstawienia pracowników na postojowe. Nie jest to w żadnej mierze powrót do normalności, ale wyjście z kwietniowego dołka jest odczuwalne.
Maj jest zatem okresem testowania nastrojów konsumentów po kwarantannie. Z największą ciekawością czekam na odczyty indeksów nastrojów pod koniec miesiąca. Bo na razie sygnały, o których piszę, są niemal wyłącznie z bardzo ograniczonych źródeł, lub wręcz wyłącznie anegdotyczne.
Ale najbliższe dni będą też okresem testowania sprawności administracji. Zobaczymy, jak system ochrony zdrowia oraz inspekcja sanitarna poradzą sobie z dużym ogniskiem zakażeń COVID-19 w kopalniach na Śląsku. Na razie widać, że rząd jest przekonany, że to ognisko można opanować bez nakładania dodatkowych restrykcji na aktywność ludności w województwie. Miejmy nadzieję, że to się uda.
* Bank nie podał dokładnych liczb, a jedynie wykres - wniosek ilościowy jest mój


Chcesz codziennie takie informacje na swoją skrzynkę? Zapisz się na newsletter SpotData.
Chcesz samodzielnie analizować dane ekonomiczne? Platforma SpotData to darmowy dostęp do ponad 40 tysięcy danych z polskiej i światowej gospodarki, które można analizować, przetwarzać i pobierać w formie wykresów i tabel do Excela. Sprawdź na: https://spotdata.pl/ogolna.



























































