Badania na ten temat przeprowadzone przez uczestników ruchu pomocy prostytutkom Le Nid i finansowane przez instytucje publiczne obalają niektóre potoczne wyobrażenia na temat prostytucji. Wykazują, że wprawdzie klienci należą do wszystkich kategorii społecznych, jednak większość zajmuje stanowiska kierownicze lub jest właścicielami sklepów i przedsiębiorstw.
Według raportu sporządzonego na podstawie badań, typowy klient korzysta z usług prostytutek nieregularnie (63 proc. ankietowanych), na ogół w okresie wakacyjnym, szuka ich zarówno na ulicy jak i telefonicznie lub przez internet, a 58 proc. przyznaje, że ogranicza się w korzystaniu z płatnej miłości ze względu na koszt usługi.
Ogromna większość klientów (71 proc.) twierdzi, że ten typ stosunków seksualnych nie przynosi im zadowolenia, lecz raczej niesmak (59 proc.), ponieważ, jak wyjaśniały ankieterkom prostytutki, "płacą za ciało, ale oczekują również uczucia".
Nie wszyscy mężczyźni są klientami prostytutek, ale wielu z tych, którzy mieli problemy we współżyciu ze swymi partnerkami lub odniosło niepowodzenia w życiu uczuciowym mogłoby być potencjalnymi klientami prostytutek - konkluduje jedna z autorek raportu, socjolog Said Bouamama.
Z usług prostytutek korzystało 12,7 proc. mężczyzn, a 15,2 proc. nie wyklucza, że kiedyś to zrobi.
Raport stwierdza również, że prostytucja jest zjawiskiem społecznie tolerowanym, uważanym za "zło konieczne". Konieczne są działania prewencyjne, np. w formie uświadamiania problemu potencjalnym klientom prostytutek i wpajania w toku procesu nauczania szkolnego wiedzy o życiu seksualnym i życiu w rodzinie oraz szacunku dla kobiety i macierzyństwa.
Rząd francuski, który sfinansował badania, ocenił je bardzo pozytywnie. Pani minister do spraw równości i równouprawnienia zawodowego, Nicole Ameline, powiedziała: "Raport pokazuje nam, że prostytucja jest formą przemocy wobec kobiet".
Ustawa z 2003 r., która zabrania "pasywnego kaptowania klientów" prostytutkom oferującym usługi na ulicy, doprowadziła do zwiększenia liczby przypadków wydalania z Francji zagranicznych prostytutek (90 w ciągu pierwszego półrocza 2004 r). Tyle samo relegowano z Francji w ciągu całego 2003 r.
Jednak stowarzyszenia pomocy prostytutkom i źródła policyjne utrzymują, że ustawa nie zmniejszyła rozmiarów zjawiska, spychając je tylko do podziemia i tym samym pogarszając warunki pracy prostytutek.(pap)



























































