REKLAMA
PROMOCJA

Kryzys nie omija Łodzi

2008-10-21 07:31
publikacja
2008-10-21 07:31
Światowy kryzys zawitał do Łodzi. Jego pierwszą ofiarą padła fabryka niemieckiego koncernu Teka. Miała powstać w 2009 roku. Nie powstanie, bo szefowie firmy drżą o przyszłość. Niestety, to nie koniec złych wiadomości.

Teka to jeden z największych na świecie producentów sprzętu i mebli kuchennych z górnej półki. Niemiecka firma chciała wybudować w Łodzi zakład zatrudniający 290 osób. Fabryka miała stanąć na Nowym Józefowie, w okolicach zakładu Gillette. Inwestycję szacowano na 50 milionów złotych. Niestety - Teka nie zostawi tych pieniędzy w Łodzi, mimo że miała już ziemię i zezwolenie na działalność w Łódzkiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej.

- Szefowie firmy powiadomili nas, że w związku z sytuacją na rynkach finansowych rezygnują z inwestycji - mówi Marek Cieślak. I, jak dodaje, niestety Niemcy nie byli jedyni. Z budowy fabryki mrożonek w Sieradzu zrezygnowała hiszpańska firma Maseho, która również prowadziła bardzo zaawansowane przygotowania. Pracę miało tu znaleźć ponad 100 osób, na inwestycję z nadziejami oczekiwali też okoliczni rolnicy szukający zbytu na swoje plony.

Strefa straciła też kilku potencjalnych inwestorów, z którymi prowadziła na razie wstępne rozmowy. Marek Cieślak zdradza tylko, że jedna z nich to duży producent AGD.

Na szczęście żaden z producentów działających w strefie nie zapowiedział na razie zwolnień, nie ma też sygnałów o ograniczeniu zatrudnienia.

- Nie zwalniamy, a zatrudnienie utrzymujemy na stałym poziomie - mówi Zygmunt Łopalewski, rzecznik Indesitu. Jednak na razie nie planujemy kolejnych inwestycji. Ostatnią naszą inwestycją była fabryka w Radomsku. Kosztowała nas 100 mln euro.

Jeszcze w maju Dell zapowiadał, że przed końcem tego roku otworzy czwartą linię produkcyjną. Niestety, tak się nie stało. Prace nawet się nie rozpoczęły. Dell podkreśla, że budowa linii produkcyjnej jest uzależniona od zapotrzebowania.

Branża logistyczna, która zdominowała Piotrków Trybunalski i okolice nie odczuwa, przynajmniej na razie kryzysu gospodarczego. - Dla magazynu takiego, jak nasz, to co się dzieje, nie ma przełożenia, dostarczamy do sklepów towary zgodnie z planem - mówi Mateusz Staniszewski, dyrektor magazynu centralnego sieci Kaufland w podpiotrkowskich Rokszycach.

Także Marta Tęsiorowska, specjalista ds. marketingu firmy ProLogis, międzynarodowego developera i zarządcy powierzchni magazynowych, który pod Piotrkowem buduje już drugi park logistyczny, nie ma wątpliwości, że branża logistyczna może odczuć nie spowolnienie, ale spowolnienie wzrostu. I to jeszcze nie teraz.

- W tym roku mamy takie same cyfry, jak w ubiegłym, wynajmujemy tyle samo - mówi Tęsiorowska. - Jak będzie z nowymi kontraktami wymagającymi nowych powierzchni? Tego nie wiem, ale nie sądzę, by nagle ludzie przestali kupować, a na półkach sklepowych miał zostać sam ocet.

* * * * *

Niestety, ekonomiści przewidują, że w najbliższych miesiącach w Łodzi i regionie bezrobocie może wzrosnąć nawet o kilka procent. I to z trzech powodów. - Po pierwsze, będzie mniej nowych inwestycji, dziś nikt nie rozszerza mocy produkcyjnych, wszyscy wstrzymują oddech - mówi prof. Stefan Krajewski, szef Instytutu Ekonomii Uniwersytetu Łódzkiego. - Po drugie, wiele już działających firm zmniejszy produkcję. W Łodzi i regionie działają głównie proste montownie zagranicznych koncernów. Jeżeli będą one musiały przykręcić kurek, najpierw zrobią to w Polsce, a dopiero potem w swoich macierzystych krajach. Po trzecie, do Łodzi wrócą emigranci z Irlandii i Wielkiej Brytanii, gdzie kryzys uderzył dużo mocniej - tłumaczy Krajewski.

POLSKA Dziennik Łódzki
Piotr Brzózka, współpraca jas, tyka
Źródło:
Tematy
Wybierz nielimitowany internet z dodatkowymi  kartami SIM za 0 zł w Orange Flex dla firm!
Wybierz nielimitowany internet z dodatkowymi kartami SIM za 0 zł w Orange Flex dla firm!
Advertisement

Komentarze (1)

dodaj komentarz
~stan
Pan Brzoska pielesi glodne kawaly, ze inwestorzy będą zamykac u nas a nie u siebie. Najpierw panie Brzoska to zamyka sie te fabryki, gdzie sa najwieksze koszty wytwarzania, a nie na odwrot.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki