REKLAMA

Koniec III RPP

Krzysztof Kolany2016-02-25 14:35główny analityk Bankier.pl
publikacja
2016-02-25 14:35

W czwartek oficjalne zakończenie III kadencji Rady Polityki Pieniężnej. Jeśli oceniać tylko po realizacji celu inflacyjnego, to niczym specjalnym się nie wyróżniła. Lepsza jednak Rada przeciętnie celna od takiej, która w cel inflacyjny trafia lepiej, ale często zdarza jej się "przestrzelić w górę".

Koniec III RPP
Koniec III RPP
fot. Thomas Dooley / / MFW

Rada Polityki Pieniężnej jest organem decyzyjnym Narodowego Banku Polskiego i odpowiada za realizację polityki monetarnej państwa. To RPP ustala stopy procentowe NBP, które mają decydujący wpływ na stawki Wibor, a więc decydują o kosztach kredytu w gospodarce. RPP jest specyficzną formą centralnego planisty, która za pośrednictwem stóp procentowych odpowiada za alokację kapitału w gospodarce.

Członkowie Rady wybierani są na 6-letnią kadencję bez możliwości reelekcji i praktycznie bez możliwości odwołania ze stanowiska. RPP – podobnie jak prezes NBP – odpowiada tylko przed Bogiem i historią. Ani Sejm, ani prezydent, ani żaden sąd nie mogą kwestionować decyzji Rady. Decyzje RPP są ostateczne i nieodwołalne.

Trzymać cel!

Ustawowym celem Narodowego Banku Polskiego (i tym samym RPP) jest „utrzymanie stabilności cen, przy jednoczesnym wspieraniu polityki gospodarczej Rządu, o ile nie ogranicza to podstawowego celu NBP” (art. 3). RPP ustaliła, że „stabilność cen” jest tożsama z ich średnim rocznym wzrostem o 2,5%. Nie wiadomo, dlaczego „stabilność” przenicowano na „stabilny” wzrost i dlaczego akurat o 2,5% (+/- 1 punkt procentowy), a nie np. o 1,5% czy o 5,5%.

Tak czy inaczej RPP jest zobowiązana dążyć do inflacji CPI na poziomie 2,5%, z dopuszczalnym odchyleniem o jeden punkt procentowy. W czasie 6-letniej kadencji Rady pojawią się 72 odczyty „indeksu cen dóbr konsumpcyjnych” (CPI) sporządzanego przez Główny Urząd Statystyczny. Jeśli roczna dynamika CPI mieści się w celu, Rada może sobie dopisać punkcik do skuteczności. A jeśli nie… to niekoniecznie oznacza to, że Rada podejmuje złe decyzje.

Polityka monetarna nie ma bezpośredniego i natychmiastowego przełożenia na ceny koszyka dóbr konsumpcyjnych. W krótkim terminie (tj. do kilkunastu miesięcy) indeksem CPI kierują zmiany cen ropy naftowej i żywności, na które RPP nie ma bezpośredniego wpływu. Stopy procentowe mogą jednak mieć wpływ na kurs złotego, co już przekłada się na ceny transportu i żywności. Ale w średnim i długim terminie, to „jakość” polityki monetarnej (czyli wysokość stóp procentowych) w znacznym stopniu determinuje wysokość inflacji, czyli tempo spadku siły nabywczej pieniądza.

„Mission: Impossible”

Żegnamy dopiero trzecią Radę Polityki Pieniężnej (instytucję tą wprowadziła Konstytucja z roku 1997). Skuteczność inflacyjna Rady I kadencji wyniosła zaledwie 9,7% - tj. tylko przez 7 z 72 miesięcy inflacja CPI mieściła się w pożądanym paśmie. Czy ta Rada była nieskuteczna? Nic z tych rzeczy! Bo w ciągu 6 lat jej działalności udało się zbić inflację CPI z 14,2% (!) do całkiem przyzwoitych 1,6% (dla porównania: podaż złota rośnie w tempie ok. 1,7% rdr).  

Statystycznie najskuteczniejsza była RPP II kadencji, która przez 26 miesięcy (36,1%) utrzymywała inflację CPI w celu, przy średniej na poziomie 2,83%. Ale co z tego, skoro za jej urzędowania wzrost kosztów życia przyspieszył z 1,6% do 3,6%.

Odchodząca Rada wypada pośrodku. Cel inflacyjny zrealizowała w 20,8% (tj. przez 15 z 72 miesięcy), a średnia inflacja CPI ukształtowała się na poziomie 1,69% - a więc wyraźnie poniżej celu. Za to dynamika CPI obniżyła się z 3,6% do -0,7%, a w roku 2015 odnotowano pierwszą od czasów Gierka i najsilniejszą od czasów Gomułki deflację CPI w Polsce. Czyż to nie epokowe osiągnięcie?

Kłopot w tym, że RPP robiła, co tylko mogła, aby deflację zwalczyć. I jej nie wyszło, z czego należy się cieszyć. Równocześnie bardzo łagodna deflacja CPI w Polsce była wynikiem oddziaływania czynników zewnętrznych: przede wszystkim gwałtownej przeceny ropy naftowej (ze 110 do ok. 35 USD za baryłkę) oraz tańszej żywności. Ceny w pozostałych kategoriach niestety wzrosły.

Moim zdaniem lepszym rozwiązaniem byłoby pozostawienie ustalania stóp procentowych mechanizmom rynkowym. Ale skoro już żyjemy w reżymie banków centralnych, to przecież lepsza jest władza nakładająca niższe podatki (w tym inflacyjny) niż wyższe. Nawet jeśli w ten sposób nie realizuje wyznaczonych celów fiskalnych.

Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy
Ranking najtańszych kont firmowych z bonusami dla przedsiębiorców
Ranking najtańszych kont firmowych z bonusami dla przedsiębiorców

Komentarze (36)

dodaj komentarz
~Paweł
Deflacja mile widziana?
Ciekawe co powiedzieliby Ci co tak myślą gdyby w długim okresie pensje zaczęłyby spadać, fakt może realna siła nabywcza by rosła ale ludzie kochają pieniądze, czyż nie?
~MacGawer
Jako były milioner powiem tak: ilość zer na banknotach nic a nic mnie nie obchodzi. Ważne jest co za nie można kupic. Dlatego z zadowoleniem przyjąłem obcięcie 4-rech zer ktore zlikwidowały nagminny proceder milionerstwa jaki się wtedy u nas szerzył. Co prawda od denominacji siła nabywcza zlotego nie wzrosła ale łatwiej sie nim posługiwać :)
~Szymon
Nie.
Ludzie nie kochają pieniędzy a godne życie. Deflacja jest naturalna i pożądana, wynika ze wzrostu produktywności, ilości oraz jakości dóbr i usług. Inflacja jest wywoływana po przez "prasę drukarską" albo jak idziesz do banku po kredyt.
Co to za problem ze pensja Ci spada a siła nabywcza Ci rośnie? w normalnym
Nie.
Ludzie nie kochają pieniędzy a godne życie. Deflacja jest naturalna i pożądana, wynika ze wzrostu produktywności, ilości oraz jakości dóbr i usług. Inflacja jest wywoływana po przez "prasę drukarską" albo jak idziesz do banku po kredyt.
Co to za problem ze pensja Ci spada a siła nabywcza Ci rośnie? w normalnym świecie to bajka. Problem z Deflacją jest inny - ona jest "zła" tylko dlatego że wszyscy i wszystko jest obciążone długiem i to właśnie dług nas zmusza to życia w ciągłej inflacji niestety.
~as
A już miałem nadzieję, że III RP...Ale te mordy magdalenkowe są wieczne.
~niepelnosprawny_org
hm, jak? to ma dowodzić koniec? to poczatek
~Edward_G
Tak naprawdę to deflacja jest powodowana niepewnością. Nikt nie wydaj bo nie wiadomo jakie będzie jutro. Trudno o jakiś pewniejszy plan inwestycyjny. Dług coraz większy, ratingi spadają, podatki coraz większe, W20 leci na łeb na szyję nie długo będzie trzycyfrowy, itd, itd.
~Michał
Obecna deflacja jest spowodowana taniejącą ropą i energią. Pozostałe kategorie dóbr w większości drożeją.
~Edward_G odpowiada ~Michał
Taniejąca ropa i energia, to jest oczywiście oficjalna wersja. Tak naprawdę to nie ma w Polsce deflacji. Dane GUS-u to zwykła manipulacja. Moja teoria o niepewności występuje tak naprawdę tylko na początku spowolnienie, później i tak wszyscy wiedzą, że spowolnienie czy recesja zagoszczą na dłużej. W dłuższej perspektywie jest to Taniejąca ropa i energia, to jest oczywiście oficjalna wersja. Tak naprawdę to nie ma w Polsce deflacji. Dane GUS-u to zwykła manipulacja. Moja teoria o niepewności występuje tak naprawdę tylko na początku spowolnienie, później i tak wszyscy wiedzą, że spowolnienie czy recesja zagoszczą na dłużej. W dłuższej perspektywie jest to czynnik inflacyjny.

Ropa wraca do swojej rzeczywistej wartości. Licząc inflację od czasu kiedy cena ropy zaczęła rosnąć czyli od 11 09 2001r., można powiedzieć, że rzeczywista inflacja jest dość wysoka i niestety nas nie opuszcza.
~Edward_G
Deflacja zawsze mile widziana.
~MAP
Komentarze w większości niemerytoryczne, jak w polskim internecie. cel inflacyjny nie został osiągnięty bo zabyt tania jest benzyna. to ona gereruje deflację. na cenę benzyny czyli ropy
rpp nie ma wpływu. może to jakoś próbować uwzględnić w obliczeniach, ale wtedy pewno nie można by było łatwo porównywać do lat ubiegłych

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki