WYNIKI OBI 2022Kim jest polski inwestor? Portfele wciąż puchną. Inflacja silniejsza od bessy?

Krzysztof Kolany2022-12-01 12:50główny analityk Bankier.pl
publikacja
2022-12-01 12:50

Polski inwestor indywidualny z roku na rok staje się coraz bardziej profesjonalny i systematycznie buduje swój portfel, równocześnie poszerzając swoje horyzonty o rynki zagraniczne i ETF-y. Najbardziej przeszkadza mu działalność polityków.

Kim jest polski inwestor? Portfele wciąż puchną. Inflacja silniejsza od bessy?
Kim jest polski inwestor? Portfele wciąż puchną. Inflacja silniejsza od bessy?
fot. Arsenii Palivoda / / Shutterstock

Ogólnopolskie Badania Inwestorów (OBI) przygotowywane przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych (SII) ma na celu stworzenie profilu polskiego inwestora. Ankieta jest przeprowadzana co roku, a w tegorocznej edycji udział wzięło 4137 ankietowanych, a więc podobnie jak rok wcześniej i o ponad jedną czwartą więcej niż dwa lata wcześniej.

Przeciętny polski inwestor jest mężczyzną (91,4% - to ilościowa dominacja panów nad paniami) z wyższym wykształceniem (prawie 80%), zwykle w wieku do 45 lat (niemal 79%). Warto odnotować, że w tegorocznym OBI wciąż widać napływ na rynek „świeżej krwi”. W 2022 roku wzrosły w siłę najmłodsze frakcje polskiego inwestoriatu. Odsetek inwestorów niemogących startować w wyborach prezydenckich wzrósł z 38,7% do 40,3%, choć nie jest już tak spory, jak jeszcze dekadę temu, gdy inwestorzy w wieku do 35 lat stanowili niemal 60% ogółu uczestników ankiety.

SII

Nie zmienił się za to fakt, że spora część polskich inwestorów może pochwalić się stosunkowo niewielkim doświadczeniem. Blisko połowa (47,7%) inwestuje od nie więcej niż 5 lat. Przynajmniej 10-letnim stażem może się pochwalić 35% inwestorów. „Stara gwardia” (powyżej 15 lat doświadczenia) od lat niezmiennie stanowi ok. 1/5 polskiego inwestoriatu.

Reklama

„Fundamentalistów” jest więcej niż „techników”

Wśród wszystkich ankietowanych inwestorów przeważają zwolennicy analizy fundamentalnej (prawie 35%), ale jeszcze liczniejsza frakcja (39%) twierdzi, że w inwestowaniu łączy „fundamenty” z „techniką”. Zaledwie 8,6% określiłoby siebie jako „techników”. Co interesujące, odsetek „fundamentalistów” rośnie wraz z grubością portfela. Wśród „grubych ryb” (czyli dysponujących portfelami powyżej miliona złotych) analizę fundamentalną preferuje 45,3% ankietowanych. Frakcja wyznawców AT pozostaje podobna: 8,2%.

SII

Być może ta przewaga „fundamentalistów” wynika ze zmiany nastawienia polskich inwestorów, jaka zaszła w ostatnich kilku latach. Dawniej na rynek kapitałowy przychodziło się po to, aby zarabiać. Jeszcze dekadę temu chęć uzyskania dodatkowych przychodów stanowiła główną motywację dla ponad 60% inwestorów. Teraz odsetek takich graczy stopniał do zaledwie 34,4%. Za to już 41,5% ankietowanych deklarowało, że ich głównym powodem obecności na rynku jest zgromadzenie kapitału na prywatną emeryturę. Przed „skokiem na OFE” z 2014 roku „emerytalną" motywacją kierowała się znikoma część inwestorów indywidualnych. Cóż, to chyba jedyny taki przypadek, aby ingerencja polityków w polski rynek kapitałowy przyniosła jakieś pozytywne (choć z całą pewnością niezamierzone!) efekty.

Portfele wciąż puchną. Inflacja silniejsza od bessy?

Mimo że ostatnie 12 miesięcy (a w przypadku mniejszych spółek także druga połowa 2021 roku) przyniosły silną przecenę akcji, to portfele polskich inwestorów indywidualnych wciąż rosły. Coraz mniej ludzi obracało kwotami poniżej 10 000 złotych. Skurczyła się także frakcja inwestorów dysponującymi aktywami wartymi mniej niż 50 tys. zł. Przybyło za to tych, którzy mieli na rachunku więcej niż 50 tys. oraz więcej niż sto tysięcy złotych.

SII

Po raz pierwszy w historii badania wyodrębniona została też grupa inwestorów-milionerów. Niemal 6% ankietowanych zadeklarowało portfel o wartości powyżej miliona złotych. I to w sytuacji, gdy od początku roku WIG stracił 18,5%, a WIG20 poszedł w dół o przeszło 22% i przez sporą część roku był jednym z najgorszych giełdowych indeksów świata. Równocześnie ów milion złotych jest wart znacznie mniej niż jeszcze kilka lat temu. Tylko przez ostatnie 12 miesięcy siła nabywcza złotego zmniejszyła się o ponad 17%. W ciągu dwóch lat inflacja pożarła prawie 22% wartości polskiego pieniądza.

W świat idziemy, drodzy panowie

Obok „emerytalnej rewolucji” wśród polskich inwestorów trwa drugi trend. Jest nim zagraniczna ekspansja portfeli połączona z zastosowanie pasywnych funduszy ETF. Jeszcze cztery lata temu inwestowanie na zagranicznych giełdach czy korzystanie z ETF-ów deklarował mniej niż co 10. ankietowany.

SII

„Pasywna rewolucja” połączona z zagraniczną ekspansją wybuchła w roku 2019 i z roku na rok się rozpędzała. Pomimo szykan ze strony Komisji Europejskiej (która faktycznie zabroniła nam inwestować w amerykańskie ETF-y za pośrednictwem polskich brokerów) w 2022 roku już ponad 40% ankietowanych inwestorów przyznawała się do posiadania jednostek ETF. Równocześnie prawie 30% inwestowała w akcje spółek zagranicznych. Jest to fundamentalna – i w mojej ocenie – pożądana zmiana, jaka na polskim rynku zaszła w ciągu ostatnich trzech lat.

Widać było też coraz większe różnice „portfelowe” w zależności od wieku inwestorów. Im młodsi, tym chętniej inwestowali w zagraniczne ETF-y i akcje oraz w kryptowaluty. Starsi wciąż preferowali akcje notowane na GPW, ale nawet wśród inwestorów urodzonych przed rokiem 1966 znaleźli się tacy, którzy mieli w portfelu kryptowaluty i aktywa zagraniczne. Wygląda na to, że dywersyfikacja geograficzna jest już zjawiskiem nie do zatrzymania.

SII

W ostatnich 10 latach postępowała też klasyczna dywersyfikacja portfela. Jeszcze w roku 2012 niemal 90% inwestorów ograniczała swój portfel do maksymalnie kilku spółek. Byli to więc bardziej spekulanci niż budowniczowie długoterminowych portfeli inwestycyjnych. Teraz prawie połowa ankietowanych rozkłada swój kapitał na osiem lub więcej spółek. Przy tym niemal co piąty inwestor posiada już porządnie zdywersyfikowany i złożony z przynajmniej 15 walorów portfel.

Zmianę w nastawieniu widać też w odpowiedzi na pytanie o horyzont inwestycyjny. W tegorocznym OBI rekordowe 67,1% ankietowanych przyznało, że trzyma akcje dłużej niż rok. Jeszcze kilka lat temu tacy długoterminowi inwestorzy stanowili ok. 1/3. Powoli wymiera za to zawód daytradera – przynajmniej w ramach GPW. Całkiem możliwe, że krótkoterminowi gracze przerzucili się na kryptowaluty lub platformy foreksowe.

Co ciekawe, nawet zdecydowana większość inwestujących w kryptowaluty deklaruje trzymanie ich dłużej niż rok. Złośliwi zapewne powiedzą, że na skutek tegorocznego załamania wycen kryptowalut ich posiadacze zostali „inwestorami długoterminowymi” nie z wyboru, lecz z powodu niechęci do zaksięgowania kilkudziesięcioprocentowych strat.

Gdyby nie ci politycy…

Pomimo tych wszystkich (na ogół pozytywnych) zmian jedna rzecz pozostaje niezmienna. Za największą słabość polskiego rynku kapitałowego inwestorzy gremialnie uznają działania polityków i państwa. Wpływ (najczęściej negatywny) krajowych notabli za największą bolączkę uznało 54,5% ankietowanych inwestorów. To wynik o 20 punktów procentowych wyższy niż rok temu! I trudno się temu dziwić, skoro rządzący demolują nam giełdową energetykę czy sektor bankowy.

SII

Na drugie miejsce spadł nawet podatek Belki, który za największy problem uznało 43,6% ankietowanych. To rezultat zbliżony do tego z 2021 roku. Być może w najnowszej edycji OBI „belka” przegrała z wpływem polityki tylko dlatego, że przy tak silnej bessie znacznie trudniej jest o opodatkowalne zyski. Natomiast dobrą wiadomością jest fakt, że zaledwie 6,4% badanych za największą bolączkę uznało niską jakość rynkowych instytucji. Mało popularną opcją były też złe uwarunkowania prawne czy jakość komunikacji spółek z inwestorami. Nawet przestępstwa na rynku (15,5%) nie wydawały się aż takim problemem jak działalność polityków.

Jak co roku w OBI znalazło się też pytanie o najważniejsze źródła informacji. Wśród portali internetowych po raz piętnasty z rzędu wygrał Bankier.pl. Więcej na ten temat piszemy w osobnym artykule.

Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych.

Tematy
Teraz BMW serii 5 już za 2000 PLN netto/mies. w ofercie BMW Comfort Lease.

Teraz BMW serii 5 już za 2000 PLN netto/mies. w ofercie BMW Comfort Lease.

Komentarze (28)

dodaj komentarz
simonsoft8
ta rzeczkowska coś ma wiedzieć ale jak widać ona nic wie
hfjdj
Najbardziej śmieszą te reklamy na yt jak goście reklamują szkolenia z tradingu. Hahahaha. Jeden w za małej koszulce typu t-shirt pokazuje jak zamyka pozycje dochodowe a w tle palmy. Drugi znowu gada teksty typu "geometria wykresu jest wszystkim..." itd. Ściemą jedzie jak rosołem w nowym budownictwie gdy sąsiad na niedziele Najbardziej śmieszą te reklamy na yt jak goście reklamują szkolenia z tradingu. Hahahaha. Jeden w za małej koszulce typu t-shirt pokazuje jak zamyka pozycje dochodowe a w tle palmy. Drugi znowu gada teksty typu "geometria wykresu jest wszystkim..." itd. Ściemą jedzie jak rosołem w nowym budownictwie gdy sąsiad na niedziele został w domu. Inni sa bardziej wyrafinowani. Piszą książki, udają traderów i potem we wszelakiej maści wywiadach podkreślają że "trzeba mieć wiedzę", "polacy nie mają wiedzy", "wiedza to podstawa". Jeszcze bardziej wyrafinowani oszuści nie robią szkoleń wcale, pokazują inwestycje na grube miliony manipulując gawiedzią. Raz pokażą wygraną, innego razu że niby stracili wszystko a potem znowu wygrane jak to się odbudowali co to oni nie są. A jak gościa przycisneli na zoomie żeby pokazał zabezpieczenie to darł japę, klakiery mało co ataku wścieklizny nie podostawały. A zapytanie było aby tylko pokazał dowód. Ale nie pokazał. Jedne rzeczy pokazuje i mówi "patrzcie" a inne znowu "nie muszę pokazywać".... Buehehehe.
aszkenazyjski
Polacy, giela to oksymoron. Wyjatki sa oczywiscie.
luciusm
czytając Twój komentarz, trochę się gęba uśmiecha, że rozum w tym kraju nie umarł.
bha
Cóż.. Globalna wielu, wielu etc. nienasycona wciąż i wciąż przepadzista zachłanność na Mamonę i Zyski ta rynkowa i nie tylko raczej nie zna ani skrupułów, ani tym bardziej żadnego umiaru.Cóż... Dopóki się da i uda będzie na rynkach krajowych szukała okazji dodatkowego niemałego zarobku, będzie doiła goliła gdzie się da i na czym Cóż.. Globalna wielu, wielu etc. nienasycona wciąż i wciąż przepadzista zachłanność na Mamonę i Zyski ta rynkowa i nie tylko raczej nie zna ani skrupułów, ani tym bardziej żadnego umiaru.Cóż... Dopóki się da i uda będzie na rynkach krajowych szukała okazji dodatkowego niemałego zarobku, będzie doiła goliła gdzie się da i na czym się jeszcze da i uda by zarobić swoje dodatkowe kokosy oczywiście udając grając pozorami i udając jarząbka nie bez celu tak jak już od wielu lat. Niestety nic dobrego to dla większości raczej nie wróży!!!.
bha
Ps. Dzisiaj Zachłanność ludzka winduje na rynkach ceny surowców, jutro ceny waiut.l tak wkoło udając jarząbka. Potem cóż ceny non stop jak w kalejdoskopie bez umiaru na wewnętrznych zmonopolizowanych do bólu nie bez celu rynkach. Zapatrzona jak w obraz na Mamonę i Zyski przepadziste zyski bez umiaru!!!.
hfjdj odpowiada bha
Dzisiaj już ludzie tak sobie z tym nie radzą że nastolatki widząc wymalowane lale na instagramach wpadają w depresję i tną sobie ręce. Faceci znowu tak są skopani przez system, przez to patrzenie na bogactwo innych, mają tak zbolałe tyłki że już nic im nie zostaje tylko ucieczka w narkotyki, modlitwy, obłąkanie i biadolenie prawie Dzisiaj już ludzie tak sobie z tym nie radzą że nastolatki widząc wymalowane lale na instagramach wpadają w depresję i tną sobie ręce. Faceci znowu tak są skopani przez system, przez to patrzenie na bogactwo innych, mają tak zbolałe tyłki że już nic im nie zostaje tylko ucieczka w narkotyki, modlitwy, obłąkanie i biadolenie prawie że do siebie. Człowieku ciebie już nikt od dłuższego czasu nie czyta. Mamy cie już dość. Idź do lekarza, przestań ćpać, zajmij się sportem, gotowaniem, dobrą dietą, naucz się języka, pojedź do ciepłego kraju, znajdź pracę typu obieranie kokosów z łupin, albo przyrządzanie soku z owoców. Fajna, miła praca, wokoło ludzie uśmiechnięci, słoneczko, nikt się nie śpieszy, uśmiechaj się żyj i zapomnij o tym bo wylądujesz w szpitalu i nawet tam nie będą wiedzieć co z tobą zrobić.
aszkenazyjski odpowiada hfjdj
Co z jarzabkiem ?
1as
Kim jest polski inwestor?
Dawcą kapitału! Zasypywaczem wielkiej dziury bez dna, otchłani spadków, strat i upadłości.

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki