REKLAMA

Kaczyński stawia ultimatum i testuje banki. Notowania sektora w dół

2022-07-04 09:44, akt.2022-07-04 13:24
publikacja
2022-07-04 09:44
aktualizacja
2022-07-04 13:24
Kaczyński stawia ultimatum i testuje banki. Notowania sektora w dół
Kaczyński stawia ultimatum i testuje banki. Notowania sektora w dół
/ MSWiA

Akcje banków mocno traciły po ultimatum prezesa Kaczyńskiego z weekendu. Banki albo zrezygnują z części zysków, albo zostaną obłożone podatkiem od nadmiarowych zysków. Indeks sektora pogłębił roczne minima.

To nie był spokojny weekend dla inwestorów w sektor bankowy. Mimo braku znaczących komunikatów od bankowych spółek z GPW, cios w sentyment do branży kolejny raz przyszedł z obozu rządzącego. I to z samej góry.

Prezes Jarosław Kaczyński, objeżdżający Polskę w ramach przedwyborczego tournée, w Białymstoku zagroził bankom, że jeśli nie podniosą oprocentowania depozytów, rząd obłoży ich zyski podatkiem”. Do końca maja zysk branży w 2022 r. wyniósł 12,9 mld zł, czyli o 121 proc. więcej rok do roku. 

To już kolejna fala presji na sektor, który 2022 r. miał zaliczyć do najlepszych w historii ze względu na rosnące stopy procentowe i rekordowe wolumeny sprzedanych kredytów hipotecznych w poprzednich latach. Minęło ledwie pół roku, a banki zostały „zmuszone” do stworzenia kolejnego funduszu pomocowego i płacenia większej składki na fundusz wsparcia kredytobiorców. Wisi nad nimi też widmo ogromnych kosztów wakacji kredytowych i mniejszych przychodów ze względu na wprowadzenie Warszawskiego Indeksu Rynku Depozytowego (WIRD), zamiast WIBOR–u

Teraz doszedł jasny komunikat, że zyski dalej będą "ścinane" z własnej woli lub za pomocą formuły "windfall tax" wprowadzanej już m.in. na Węgrzech, w Wielkiej Brytanii czy we Włoszech. Na początku czerwca, wpłaty tylko na fundusz pomocowy, sektor oszacował na 3,2 mld zł. Z kolei koszt wakacji kredytowych, to według szacunków ok. 22 mld zł.

Sektorowy indeks WIG-Banki tracił w pierwszej fazie sesji momentami ponad 5 proc., zbliżając się do zejścia poniżej granicy 5000 pkt., widzianej ostatnio na wykresie w lutym 2021 r. Przecena od początku roku to już ok. 40 proc. Na koniec sesji spadki wyhamowały i na indeksie wynosiły 2,74 proc. To akcje banków, obok CCC, traciły najwięcej w poniedziałkowym handlu na WIG20. Kurs Santandera stracił (-3,84 proc.), mBanku był niżej o 3,68 proc., Pekao o 3,34 proc., a PKO BP o 2,18 proc. Na szerokim rynku z portfela bankowego najwięcej stracił kurs BNP (-9,8 proc.), Handlowego (-5,6 proc.) i Aliora (-5,25 proc.).

Bankier.pl

Spadki banków były znacznym obciążeniem dla WIG20 (0,25 proc.) i szerokiego rynku WIG (0,04 proc.), które traciły przez większość sesji i ostatecznie utrzymały status quo, mimo że wiele europejskich indeksów notowała wzrosty. 

Sobotnią wypowiedź prezesa PiS można lepiej zrozumieć przez pryzmat wypowiedzi wiceministra finansów Artura Sobonia, który mówił w poniedziałek w Polskim Radiu 24: "Jeśli mówimy o podatku od nadmiarowych zysków, to ja takiego rozwiązania nie wykluczam. Tzn. jeśli będziemy widzieli sytuację, w której będzie to skuteczne narzędzie - na reakcję w sytuacji, w której pozycja poszczególnych podmiotów gospodarczych jest nadużywana (...), aby uzyskiwać nadmiarowe zyski kosztem swoich klientów - wtedy możemy reagować".

Spadki kursów akcji spółek bakowych, są pod względem skali największe na całej GPW w pierwszej fazie sesji. Roczne minima pogłębiły akcje PKO BP, Pekao, mBanku, ING, Aliora i Millenium. Także pod względem obrotu sektor bankowy jest zdecydowanym liderem, generującym ok. 33 proc. całego obrotu na GPW. Najwięcej, 148 mln zł przehandlowano póki co na akcjach PKO BP, a ponad 60 mln na Pekao. 

Zdaniem Macieja Marcinowskiego z Trigon DM, obecne wyceny banków dyskontują jakby z sektora miało zniknąć na stałe ok. 10 mld zł zysków rocznie, donosił PAP. 

"Oprocentowanie nowych depozytów terminowych szybko rośnie. W maju wyniosło już 3,8 proc,, w czerwcu pewnie przekroczyło 4,5 proc. i zakładamy, że w perspektywie kilku miesięcy oferta na nowe depozyty dogoni poziom WIBORu. Kluczowe z punktu widzenia wyników banków pozostają poziom oprocentowania depozytów bieżących, który według nas nie przekroczy 1,5 proc. oraz skala rotacji na depozyty terminowe. Zakładamy, że w perspektywie roku udział depozytów terminowych wzrośnie z obecnych 22 proc. co najmniej do 30 proc." - napisał Marcinowski w komentarzu porannym.

"Obecne wyceny banków dyskontują według nas jakby z sektora miało zniknąć na stałe ok. 10 mld zł zysków rocznie. Oznaczałoby to niemal trzykrotny wzrost stawki podatku bankowego" - dodał.

Michał Kubicki

Źródło:
Tematy
Zyskaj 360 zł i oszczędzaj na 6% w Banku Millennium

Zyskaj 360 zł i oszczędzaj na 6% w Banku Millennium

Komentarze (111)

dodaj komentarz
drzaraza
Dla tego pana nie liczą się ludzie tylko ideologia , władza i partia.
endes
Gosc jyz nie piastuje stanowiska w rządzie a zaczyna bezprawnie mieszać i o czymś decydować!… to jakiś matrix czy co!?… z tylnego fotela to możesz sobie kota podrapać!… gdzie odpowiedzialność prawna?
friedens
Nie wiem, co Kartofel ma między uszami. Jest jednak odpowiedzialny za życie kilkudziesięciu milionów Polaków. To nie jest osobą prywatna. Ja bym zawartość jego czaszki obligatoryjnie badał. Najchętniej przed kamerami tv podczas trwania Ekstraordynaryjnej Komisji Sejmowej ds zbrodni Kartofla na Narodzie Polskim.
drzaraza
Ale gawiedź z akcjami banków robi w pieluchy.
maniek_as
Chciałem kupić w Niemczech EURO po 3 PLN, ale w większości banków w ogóle nie przyjmowali PLN, a tam gdzie przyjmowali mogłem kupić za 5 PLN. Coś Kaczyński nasciemniał w tym Białymstoku.
zosia3005
Oj tam ... szeregowy poseł nie może stawiać żadnego ultimatum ... ani nawet się wypowiadać w imieniu większości sejmowej i Prezydenta , który każdą ustawę musi podpisać !
zosia3005
Bo akurat podatek to kiepski pomysł na zmuszanie banków do czegokolwiek - to tylko sposób na zwiększenie inflacji ... jak każdy podatek !!
maniek_as odpowiada zosia3005
Nie musi wprowadzać podatków, ani do niczego zmuszać banków. Wystarczy, żeby jego kumpel na posyłki, prezes NBP podnosił poziom rezerwy cząstkowej dla banków np. do 20-25% i wówczas banki same wprowadziłyby wysokie lokaty, bo zabrakłoby kasy nawet, na pikującą w dół, akcję kredytową. Nie rozumiem, dlaczego nie mogą zrobić tak oczywistych rzeczy?
zosia3005 odpowiada maniek_as
Oczywiście, to jest właściwe rozwiązanie - ale to też nie kompetencja p. Kaczyńskiego ! Dlaczego tego nie robią : mamy 2 możliwości , obie kompromitujące dla NBP - albo nie chcą i strugają jarząbka bo inflacja to super podatek dla rządu ( ! ) , albo dotąd na to nie wpadli i wcale nie można tego wykluczyć ... masakra !

Powiązane: Sektor bankowy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki