REKLAMA
GPW

Jam jest złoto po 2.500 dolarów

Krzysztof Kolany2013-01-17 16:27główny analityk Bankier.pl
publikacja
2013-01-17 16:27
Kanadyjska firma górnicza o wdzięcznej nazwie Iamgold (po polsku: jajestemzłoto) twierdzi, że z powodu spadającego wydobycia cena złota wzrośnie do 2.500 dolarów za uncję. Jeśli ta prognoza się potwierdzi, to za kilka lat żółty metal może kosztować znacznie więcej niż obecnie.

złoto
Źródło: Thinkstock

„Naprawdę uważam, że mamy obecnie szczyt wydobycia złota (ang. Peak Gold)” - stwierdził w wywiadzie udzielonym agencji Bloomberg prezes Iamgold Steve Letwin. „Nikt nie osiąga takich rozmiarów produkcji, jakich oczekiwał” - dodał Letwin.

Iamgold to poważna firma górnicza średnich rozmiarów o bieżącej wartości rynkowej przekraczającej cztery miliardy dolarów. Akcje firmy notowane są na giełdzie w Toronto oraz na parkiecie nowojorskiej NYSE. Iamgold rocznie wydobywa prawie milion uncji złota w pięciu kopalniach w kanadyjskim Quebecu, Mali, Burkina Faso i Surinamie.

Roczne wydobycie złota na świecie. Dane w milionach uncji.

Kliknij, aby powiększyć


Jeśli prezes dużej kompanii górniczej twierdzi, że coraz mniej złota będzie wyjeżdżać spod ziemi, to chyba wie, co mówi. Po stosunkowo niewielkim wzroście wydobycia w 2010 i 2011 roku w pierwszych 9 miesiącach 2012 roku globalna produkcja złota spadła o 1% rdr. Pomimo potrojenia cen kruszcu w ciągu ostatniej dekady jego wydobycie praktycznie nie wzrosło i utrzymuje się na poziomie nieco ponad 80 mln uncji rocznie.

Spada za to zawartość kruszcu w wydobywanym urobku. Według obliczeń Bloomberga obecnie 12 największych producentów złota pozyskuje przeciętnie 0,028 uncji (uncja to ok. 31,1 grama) złota z jednej tony rudy. Dekadę temu zawartość złota w rudzie była dwukrotnie większa. Branża górnicza zmaga się także z szybko rosnącymi kosztami wydobycia. Przy droższej energii i wyższych płacach górników trzeba kopać coraz głębiej i wydobywać coraz bardziej ubogą rudę.

„Musi się wydarzyć jedna z dwóch rzeczy: albo przestaniemy jako branża gonić za wydobyciem, bo koszty rosną szybciej od cen, albo cena złota musi wzrosnąć, aby odzwierciedlić inflację kosztów - twierdzi Letwin. „Jestem przekonany, że jeśli tylko popyt na złoto nie spadnie, to powinniśmy zobaczyć cenę 2.500 USD” - dodaje prezes Iamgold.

Krzysztof Kolany
Bankier.pl
Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj łącznie 700 zł premii
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj łącznie 700 zł premii

Komentarze (1)

dodaj komentarz
~USA_man
Panie Krzysztofie,

po pierwsze chylę czoła przed Pana starymi prognozami dotyczącymi cen srebra z 2010 roku, które były poddawane w wątpliwość, a sprawdziły się w 100%.
Moje pytanie - jeśli obecnie parytet srebra do złota jest zachwiany i zamiast wynosić 10-15 do 1 wynosi około 40-50 do jednego, a złoto ma wzrosnąć, to
Panie Krzysztofie,

po pierwsze chylę czoła przed Pana starymi prognozami dotyczącymi cen srebra z 2010 roku, które były poddawane w wątpliwość, a sprawdziły się w 100%.
Moje pytanie - jeśli obecnie parytet srebra do złota jest zachwiany i zamiast wynosić 10-15 do 1 wynosi około 40-50 do jednego, a złoto ma wzrosnąć, to znaczyłoby, że na srebrze czeka nas mega hossa, tak?
Czy dobrze myślę, jak Pan uważa?

Powiązane: Złoto

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki