Kraków już dogonił, a Wrocław goni Warszawę pod względem wynagrodzenia w branży IT, co oznacza, że przybędzie w niej inwestorów.
Stało się. W Warszawie nie zarabia się już najwięcej. Przynajmniej w branży IT, w której pensje informatyków są takie same jak w Krakowie. — Z badań Hay Group wynika też, że różnice w wynagrodzeniach w sektorach SSC/BPO oraz IT w głównych ośrodkach — takich jak Kraków, Wrocław czy Warszawa — stopniowo się zmniejszają. W 2015 r. średnie wynagrodzenia w sektorze IT w dawnej i obecnej stolicy były porównywalne. We Wrocławiu wciąż są one niższe, ale jednocześnie firmy z tego miasta planują w 2016 r. największe podwyżki — mówi Agnieszka Pogrzeba z Hay Group.
Zrównanie wynagrodzeń sprawia, że inwestycje w centra usług biznesowych i IT coraz częściej trafiają do Warszawy, w której w tym sektorze pracuje 27 tys. osób wobec 35,7 tys. w Krakowie. Ulokowanie w stolicy kolejnego w Polsce oddziału rozważa międzynarodowy gracz, który oferuje outsourcing IT. Z informacji „PB” wynika, że nad otwarciem w stolicy drugiego w Polsce centrum usług zastanawia się Credit Suisse, który we Wrocławiu zatrudnia 4 tys. osób. Trend pojawił się już w ubiegłym roku. Kancelaria DLA Piper otworzyła w Warszawie centrum usług finansowych, HR i IT, Skanska od kilku miesięcy rozwija działalność księgową, duńska spółka IT KMD w rok podwoi zatrudnienie do 300 osób, a brytyjska spółka płatnicza Ebury, obsługująca MSP, rozwija warszawski oddział. Do stolicy trafiają też etaty i zadania z oddziałów z innych miast Polski, np. Samsunga czy Google’a, które konsolidują działalność.
Aliexpress vs Allegro - ten sam towar, różne ceny
Taki sam produkt, ten sam (długi) czas oczekiwania, ale różne ceny. Na Allegro nie brakuje aukcji z produktami, które sprzedawcy ściągają z Chin. O ile taniej zrobiliśmy te same zakupy, gdyby pominąć pośrednika?
— W Warszawie co roku na rynek wchodzi najwięcej studentów, a stolica przyciąga też najwięcej osób poszukujących pracy. Warszawa nie walczy jednak z Krakowem i Wrocławiem, ale raczej z tańszymi Poznaniem, Łodzią czy Trójmiastem. Ostatnio kilku klientów ostatecznie wybrało stolicę, bo zależało im na dostępności pracowników. Jeśli ważniejsze od szybkości rekrutacji są finanse, wygrywają mniejsze miasta — mówi Łukasz Grzeszczyk z Haysa.
Czytaj więcej w dzisiejszym "Pulsie Biznesu".























































