REKLAMA
JANUSZ KRYPTO

"Wpis na Gargamela". Oto jak działają tzw. "wieczyści terroryści"

Andrzej Prajsnar2026-02-07 06:00
publikacja
2026-02-07 06:00

Wnioski o wpis fikcyjnych roszczeń do ksiąg wieczystych potrafią storpedować sprzedaż nieruchomości lub obniżyć jej cenę. Problem jest znany od lat.

"Wpis na Gargamela". Oto jak działają tzw. "wieczyści terroryści"
"Wpis na Gargamela". Oto jak działają tzw. "wieczyści terroryści"
fot. smutan / / Shutterstock

O kontrowersjach związanych z księgami wieczystymi, najczęściej mówi się w kontekście działalności zagranicznych firm. Proponują one np. usługę wyszukiwania numerów ksiąg wieczystych na podstawie imienia i nazwiska, a także inne warianty pobierania danych bez znajomości pełnego numeru KW, co narusza rodzime przepisy. Za dostęp do niekoniecznie aktualnych informacji z polskich ksiąg, trzeba płacić niemało. Rząd pracuje nad nowelizacją ustawy o księgach wieczystych i hipotece (numer: UD310). Zmiana ma utrudnić handel danymi, ale nie wyeliminuje innego zjawiska. Mowa o działalności osób, które kierując się złośliwością lub wyrachowaniem, składają wnioski o wpis do księgi wieczystej fikcyjnych roszczeń. Eksperci RynekPierwotny.pl tłumaczą, dlaczego ten proceder jest uciążliwy.

Dlaczego złośliwy sąsiad może mieć pole do popisu?

Myli się ten, kto myślałby, że utrudnienie życia właścicielowi nieruchomości wystawionej na sprzedaż, wymaga dużej wiedzy prawnej lub finezji. Mowa bowiem o dość prostym mechanizmie wykorzystującym trzy słabości obecnego systemu wieczystoksięgowego. Po pierwsze, chodzi o to, że wniosek o wpis roszczenia może złożyć nieuprawniona osoba, która po prostu wymyśli mniej lub bardziej absurdalną sytuację uzasadniającą rzekome roszczenie.

Osoby uprawiające opisywany proceder wykorzystują fakt, że: „niezwłocznie po zarejestrowaniu wniosku w dzienniku ksiąg wieczystych, zamieszcza się w odpowiednim dziale księgi wieczystej informację o wniosku jako wzmiankę o wniosku” (zgodnie z art. 6267 par. 2 kodeksu postępowania cywilnego). To druga słabość obecnych rozwiązań, które nie przewidują żadnej wstępnej weryfikacji wniosku oraz tożsamości wnioskodawcy przed umieszczeniem wzmianki w księdze wieczystej.  

Ostatecznie enigmatyczna wzmianka zniknie z księgi wieczystej po zbadaniu przez sąd wniosku o wpis nieuzasadnionego roszczenia. Problem polega na tym, że przez kilka albo nawet kilkanaście miesięcy w systemie Elektronicznych Ksiąg Wieczystych będzie widnieć informacja odstraszająca nabywców. A przecież później można złożyć kolejny wniosek o wpis roszczenia. Przewlekłość badania wniosków o wpis w księgach wieczystych to trzecia słabość obecnego systemu - być może najważniejsza.   

Prawdopodobnie niewiele osób wstępnie zainteresowanych nieruchomością (zwłaszcza typowych Kowalskich) będzie chciało bliżej zbadać sprawę poprzez wizytę w sądzie wieczystoksięgowym. Bank mogący udzielić kredytu na zakup nieruchomości, raczej też nie będzie chciał zgłębiać tematu. Jak tłumaczą eksperci RynekPierwotny.pl, w ten sposób sprzedaż nieruchomości może zablokować nie tylko np. złośliwy sąsiad, ale również potencjalny nabywca, który ostatecznie nie porozumiał się ze sprzedającym co do ceny.    

Wyrachowanie bywa jeszcze gorsze od złośliwości

Złośliwe torpedowanie sprzedaży nieruchomości jest oczywiście naganne. W wielu przypadkach, „wieczysty terrorysta” działa jednak z wyrachowaniem, które może być oceniane gorzej niż złośliwość. Bezpodstawne wnioski o wpis roszczeń bywają sposobem na tańszy zakup nieruchomości (po odstraszeniu konkurentów). Wnioskodawcę lub inną osobę wiedzącą o braku uzasadnienia roszczeń, wzmianka w księdze wieczystej na pewno nie przestraszy. Dodatkowo, we wniosku o wpis roszczenia można podać personalia fikcyjnej osoby, co pozwala zanonimizować swoją działalność.  

Zdarzają się wnioski o wpis roszczenia pozbawione jakichkolwiek uzasadniających załączników albo np. „wzbogacone” o absurdalny, nieopłacony pozew. Ustawodawca założył racjonalność i dobrą wolę wnioskodawców, a także uznał, że wzmianki powinny się pojawiać w księgach wieczystych niezwłocznie jako forma ostrzeżenia. Niestety, dochodzi jednak do nadużywania przepisów i seryjnego składania wniosków o wpis roszczeń, które przybierają nawet formę dręczenia właściciela nieruchomości. 

Wieczystoksięgowy problem wcale nie jest nowy

Eksperci portalu RynekPierwotny.pl zwracają uwagę, że opisywane wyżej zjawisko bynajmniej nie jest nowe. Mówi się o nim od dobrych kilku lat. Działalność „wieczystych terrorystów” stała się bardziej akcentowanym tematem na początku bieżącej dekady, kiedy mocniej dały znać o sobie zatory w sądach wieczystoksięgowych. Obecnie sytuacja wygląda lepiej pod względem czasu badania wniosków. To nie oznacza jednak, że zawsze skuteczna będzie próba szybszego pozbycia się kłopotliwej wzmianki - poprzez wniosek do sądu o przyspieszone rozpatrzenie sprawy.

Tolerowanie nadużywania wzmianek w księgach wieczystych na pewno może prowadzić do nasilenia tego zjawiska. Oczywiście, wszelkie propozycje karania osób torpedujących złośliwie sprzedaż nieruchomości lub wymuszających korzyści majątkowe dla siebie, nie wykluczają konieczności szybszego procedowania wniosków o wpisy w księgach wieczystych. Do dyskusji pozostają zmiany prawne dotyczące samych wzmianek.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Igor Chalupec dostał od śledczych słony rachunek za Ruch

Ekspert i analityk portalu RynekPierwotny.pl.

Tematy
Ile pożyczki na raty możesz uzyskać?
Ile pożyczki na raty możesz uzyskać?

Komentarze (13)

dodaj komentarz
bangladesznadwisla
chore prawo. wgląd za darmo i dla każdego jakim cudem to możliwe? wpisy wzmnianek bez kontroli sędziowskiej ? po co tak?
szprotkafinansjery
Bzdurne deregulacje i "ułatwienia"
darius19
wystarczy zeby wpisujacy musial podac Sadowi swoje dane. Po "zlosliwym" wpisie tracisz na obrocie nieruchomoscia. Wiec dochodzisz swoich roszczen. Plus koszty sadowe. Sie wydaje proste
derper
Sie wydaje proste dla geniusza, który rozważa wyłącznie opisywaną sytuację zamiast wszystkich możliwych sytuacji, bo właśnie przeczytał artykuł i został ekspertem
fiat126p
Milion złotych kary bez przedawnienia za niezasadny wpis mógłby poprawić sytuację. Za następny dodatkowo więzienie.
darius19
a dwa miliony za przejscie na czerwonym. Trzy za plucie na ulicy
fiat126p odpowiada darius19
Mamy już wiele wykroczeń i przestępstw karanych nieproporcjonalnie wysoko w porównaniu do innych o podobnym skutku. To efekt grania na emocjach motłochu i "dla odstraszania" a czasem dla podreperowania budżetu (przykładem kary dla kierowców). Dlaczego więc za notoryczne, często wieloletnie ograniczanie cudzej wolności Mamy już wiele wykroczeń i przestępstw karanych nieproporcjonalnie wysoko w porównaniu do innych o podobnym skutku. To efekt grania na emocjach motłochu i "dla odstraszania" a czasem dla podreperowania budżetu (przykładem kary dla kierowców). Dlaczego więc za notoryczne, często wieloletnie ograniczanie cudzej wolności w dysponowaniu własnością nie karać drakońsko? Oczywiście z tego miliona połowa jako nawiązka dla pokrzywdzonego.
Alternatywa: niech wpisujący złoży odpowiednio wysoką kaucję, przepada gdy przegra.
Akurat za przejście na czerwonym dla pieszych kary są albo za niskie albo za słabo ekzekwowane. Albo za dużo świateł, czasem bez sensu ustawianych i tak sterowanych że utrudniają poruszanie się i kierowcom i pieszym.
Za opluwanie chodnika przez żuli, tłuczenie szkła i odchody (niekoniecznie psie...) chyba też za niskie.
lebski_gosc
Jak to możliwe że można zrobić coś takiego bez notarialnego potwierdzenia sporządzonego przy obu stronach?
1a2b
udział notariusz w tym przypadku może się sprowadzać do wycieku danych
tomitomi
słabość państwowości , daje takie możliwości ,
o szczegóły pytać gawkowskiego ,,,

Powiązane: Nieruchomości

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki