Inflacja z impetem powróciła powyżej czterech procent. W październiku dynamika wskaźnika cen towarów i usług konsumpcyjnych wzrosła do 4,3 proc. Chociaż dane były wyższe od prognoz, to dla uważnych czytelników portalu Bankier.pl nie powinny stanowić zaskoczenia.
Po pierwsze, po spadku inflacji poniżej czterech procent ostrzegaliśmy, że jest to zjawisko przejściowe. Problem nadmiernego wzrostu cen nie zostanie rozwiązany do czasu zamiany polityki pieniężnej na bardziej restrykcyjną. Tymczasem Rada Polityki Pieniężnej powoli rozpoczyna dyskusję na temat obniżenia kosztu kredytu.
Po drugie, na przyspieszenie inflacji wskazał raport BIEC. Listopadowy wskaźnik przyszłej inflacji od czterech miesięcy konsekwentnie rośnie i zapowiada utrzymanie niepomyślnej tendencji w najbliższej perspektywie. Ponadto podaż pieniądza w Polsce rośnie zbyt szybko. Najwęższy agregat podaży pieniądza wzrósł w październiku o ponad 6 proc., a najszerszy powyżej 10 proc.
Brak reakcji ze strony banku centralnego nie zabezpieczy polskiej gospodarki przed niszczącym wpływem inflacji. Ciężar wzrostu cen ponoszą ludzie najgorzej usytuowani, a także przedsiębiorcy doświadczający wzrostu kosztów. Niestety Rada Polityki Pieniężnej wciąż nie dostrzega zagrożenia.
Tekst jest komentarzem do artykułu Październikowa inflacja wyższa od oczekiwań.
























































