Rumunia kolejny miesiąc z rzędu utrzymała się w siodle inflacyjnego lidera Unii Europejskiej. I choć w całej Wspólnocie presja inflacyjna sukcesywnie słabnie, w niektórych krajach tempo spadku siły nabywczej pieniądza wciąż pozostaje zbyt wysokie.


W grudniu 2025 roku inflacja HICP w Unii Europejskiej wyniosła 2,3% względem 2,4% odnotowanych w listopadzie oraz 2,5% w październiku– poinformował Eurostat. W strefie euro inflacja HICP spadła do 1,9%, idealnie trafiając w cel inflacyjny Europejskiego Banku Centralnego. Na papierze jest to więc znakomity wynik, pozwalający władzom monetarnym na samozadowolenie i chwalenie się przywróceniem monetarnej równowagi.
Inflacyjne statystyki prezentują się jednak gorzej, jeżeli spojrzymy głębiej w dane Eurostatu. Wyniki poniżej 2% prezentuje zaledwie kilka gospodarek. Do tej grupy zalicza się Cypr (0,1% rdr), Francja (0,7%), Włochy (1,2%) oraz Finlandia (1,7%), Czechy (1,8%) i Dania (1,9%). Do tego dochodzą Niemcy z inflacją HICP rzędu 2,0%.
Jednakże w 20 krajach Unii inflacja HICP nadal przekracza 2% (przy czym kraje spoza strefy euro mogą mieć cele inflacyjne wyższe niż 2% - przyp. red.). W tym w 11 państwach indeks cen dóbr konsumpcyjny notował wzrost o przynajmniej 3% w skali roku. I to wszystko w otoczeniu taniejących (czyli działających deflacyjnie) paliw i energii oraz bardzo niskiej inflacji cen dóbr przemysłowych.
Niechlubnym liderem Europy pozostała Rumunia, gdzie inflacja HICP w grudniu utrzymała się na poziomie 8,6%. Drugie miejsce zajęła Słowacja (4,1% wobec 3,9% w listopadzie) wyprzedzając Estonię (3,9%). Kolejne miejsca zajęły Austria i Chorwacja (3,8%) przed Bułgarią (3,5%) i Łotwą (3,4%).
Wynik Polski to inflacja HICP na poziomie 2,5%. To wyraźnie mniej niż w poprzednich miesiącach, gdy unijna miara inflacji konsumenckiej kształtowała się w pobliżu 3,0%. W ten sposób nasz kraj wypadł spoza czołówki inflacyjnych euroliderów, co rzecz jasna jest dobrą wiadomością. Natomiast liczona zgodnie z polską metodyką inflacja CPI w grudniu została podliczona tylko na 2,4%.
Przy czym inflacja HICP jest odmienną miarą wzrostu cen od najpopularniejszego i stosowanego przez polski GUS wskaźnika CPI. O różnicach między wskaźnikami pisaliśmy w artykule „Jak GUS mierzy inflację? Statystycy wyjaśniają”. W dużym skrócie: obie miary stosują nieco odmienny system wag i uwzględniają nieco inny zakres wydatków.


























































