Kolejny miesiąc z rzędu Rumunia utrzymała się na niechlubnym miejscu inflacyjnego lidera Unii Europejskiej. Warto pamiętać, że mówimy tu o danych za luty, który w tym momencie są już całkowicie nieaktualne.


W lutym 2025 roku inflacja HICP w Unii Europejskiej wyniosła 2,1% względem 2,0% odnotowanych w styczniu oraz 2,3% w grudniu – poinformował Eurostat. Natomiast w samej strefie euro lutowa inflacja podniosła się z 1,7% do 1,9%, utrzymując się idealnie w celu Europejskiego Banku Centralnego.
Wiadomo jednak, że dane za luty są już kompletnie nieaktualne i że za sprawą szoku paliwowego marcowa inflacja w strefie euro będzie znacznie wyższa od lutowej. Przypomnijmy tylko, że w lutym ceny w kategorii „energia” były o 3,1% niższe niż rok wcześniej. W marcu mogą być o ok. 15% wyższe, co samo w sobie podniosłoby cały odczyt HICP o ok. 1,4 pkt proc.
Inflacja nie wszędzie mieściła się w celu EBC
Lutowy odczyt inflacji HICP prezentuje się niecomniej przyjemnie, gdy spojrzymy głębiej w dane Eurostatu. Odczyty poniżej „dopuszczalnych 2%” prezentowało zaledwie kilka gospodarek UE. Do tej grupy zaliczały się Dania (0,5% rdr), Cypr (0,9%), Czechy (1,0%) Francja (1,1%), Belgia (1,4%) oraz Włochy (1,5%), Węgry (1,6%), Szwecja (1,8%), Finlandia (1,8%) i Luksemburg (1,8%). Do tego dochodzą Niemcy z inflacją HICP rzędu 2,0%.
Jednakże w 16 krajach Unii inflacja HICP nadal przekraczała 2% (przy czym kraje spoza strefy euro mogą mieć cele inflacyjne wyższe niż 2% - przyp. red.). Za to już tylko w sześciu państwach indeks cen dóbr konsumpcyjny notował wzrost o przynajmniej 3% w skali roku. Działo się to w otoczeniu taniejących (czyli działających deflacyjnie) paliw i energii oraz bardzo niskiej inflacji cen dóbr przemysłowych. W marcu tak już nie będzie.
Niechlubnym liderem Europy pozostała Rumunia, gdzie inflacja HICP w marcu wyniosła aż 8,3%. Drugie miejsce zajęła Słowacja (4,0%), wyprzedzając Chorwację (3,9%). Kolejne miejsca zajęły Litwa (3,3%) przed Estonią (3,2%) oraz Grecją (3,1%).
Wynik Polski to inflacja HICP na poziomie 2,5%. To wyraźnie mniej niż jeszcze jesienią, gdy unijna miara inflacji konsumenckiej kształtowała się w pobliżu 3%. W ten sposób nasz kraj wypadł spoza czołówki inflacyjnych euroliderów, co rzecz jasna jest dobrą wiadomością. Natomiast liczona zgodnie z polską metodyką inflacja CPI w lutym została podliczona tylko na 2,1% i była najniższa od 2 lat.
Inflacja HICP jest odmienną miarą wzrostu cen od najpopularniejszego i stosowanego przez polski GUS wskaźnika CPI. O różnicach między wskaźnikami pisaliśmy w artykule „Jak GUS mierzy inflację? Statystycy wyjaśniają”. W dużym skrócie: obie miary stosują nieco odmienny system wag i uwzględniają nieco inny zakres wydatków.























































