Inflacja HICP w strefie euro minimalnie wzrosła rdr i minimalnie spadła mdm. Dla EBC będzie to kolejny argument za sięgnięciem po amerykańskie wzorce i wprowadzeniem europejskiego QE.



Eurostat opublikował listopadowe dane dotyczące inflacji w strefie euro i w całej Unii Europejskiej. Zgodnie z oczekiwaniami analityków inflacja HICP wyniosła 0,3% rdr i -0,2% mdm, a inflacja bazowa HICP 0,7% rdr i -0,1% mdm. W całej Unii Europejskiej ceny wzrosły o 0,4% rdr.
Wśród czterech państw, w których ceny dóbr konsumpcyjnych spadły w ujęciu rocznym, jest Polska, gdzie inflacja wyniosła -0,3% rdr. Do deflacyjnego grona należą też Bułgaria (-1,9% rdr), Grecja (-1,2% rdr) i Hiszpania (-0,5% rdr). Kraje o najwyższej inflacji to Rumunia i Austria (w obu przypadkach 1,5% rdr).
Największym czynnikiem deflacyjnym była energia, która potaniała o 2,6% rdr, na co wpływ miały spadające ceny ropy naftowej na światowych rynkach. W górę poszły za to ceny m.in. usług (1,2% rdr), a także żywności, alkoholu i tytoniu (0,7%).
Niska inflacja w strefie euro, a także przeciągające się spowolnienie gospodarcze, prawdopodobnie skłonią władze Europejskiego Banku Centralnego do sięgnięcia na początku przyszłego roku po tzw. niekonwencjonalne metody polityki pieniężnej (tj. QE). Pompowanie nowych pieniędzy na rynek ma pobudzić gospodarkę strefy euro i spowodować wzrost inflacji, bez której - zdaniem EBC - nie jest możliwy powrót na ścieżkę wzrostu gospodarczego.



























































