Ahold wycofuje się, bo nie zajął czołowej pozycji na polskim rynku. Ponadto firma ma wielomiliardowe długi. Z przychodami za ubiegły rok w wysokości około 3 mld zł, spółka zajmuje w Polsce dziesiąte miejsce. - Obecnie trwają rozmowy z potencjalnymi nabywcami i do końca roku powinny być zakończone - mówi Dominika Kosman, rzecznik prasowy Ahold Polska. - Finalizacja transakcji planowana jest na pierwsze półrocze 2007 r. nabywcy mają kupić nie tylko sklepy, ale również przejąć pracowników. W naszych sklepach pracuje około 10 tys. osób. Na razie nie wiadomo oficjalnie z kim prowadzone są rozmowy o sprzedaży sklepów. Być może jest to m.in. Carrefour, bo Ahold już w 2004 r. sprzedał część wielkopowierzchniowych hipermarketów tej firmie. Jak się dowiedzieliśmy, sklepy Aholda będą działać pod obecnymi szyldami aż do czasu zakończenia transakcji sprzedaży. Przypomnijmy, że starogardzka Hypernova, przy al. Niepodległości, zaczęła funkcjonować na początku 2003 roku i jest to największy taki sklep w mieście. Inwestycja spowodowała m.in. przebudowę i modernizację targowiska miejskiego.
Dziennik Bałtycki
(MJ)
























































