Wytwórnia, która zajmuje się przede wszystkim produkcją banknotów, praw jazdy, paszportów i kart stanowiących bazę dla nowych dowodów osobistych miała ostatnio jeszcze jedną wpadkę związaną ze słabo zabezpieczonymi dowodami rejestracyjnymi. W tej sprawie posłowie PiS zwrócili się o zbadanie sprawy przez Prokuraturę Krajową.
Wytwórnia jest obecnie jedynym podmiotem uprawnionym do obsługi Centrum Personalizacji Dokumentów podlegającego resortowi spraw wewnętrznych i administracji. Do września system serwisowała firma Hewlett Packard, ale ze względu na zbyt wysoką opłatę – ponad 3 mln zł miesięcznie – ministerstwo zrezygnowało z jej usług na rzecz PWPW, której płaci około 2 mln zł. Sęk w tym jednak, że wytwórnia nie posiada doświadczenia i nie specjalizuje się w serwisowaniu systemów informatycznych. W przypadku awarii jest wręcz bezradna.
Według przedstawicieli Centrum Personalizacji Dokumentów wytwórni naliczane są kary umowne, które sięgają niemal całego wynagrodzenia za serwis systemu. W całej sprawie jedno jest pewne – ze względu na awarię kilkadziesiąt tysięcy osób ze znacznym opóźnieniem otrzyma swoje dokumenty - podkreśla publicysta "Rzeczpospolitej".
B.P.





















