REKLAMA
ZŁOTY BANKIER 2026

Frankowcy śmielej ruszają do sądów

2019-07-19 01:45
publikacja
2019-07-19 01:45

Rośnie liczba spraw frankowców przeciw bankom, a może być ich jeszcze więcej, bo sądy zaczynają częściej orzekać na korzyść klientów - podaje w piątek "Rzeczpospolita".

fot. Joanna Borowska / / FORUM

Według danych Ministerstwa Sprawiedliwości, na które powołuje się w artykule "Rzeczpospolita", w I kwartale br. do sądów wpłynęło 2 tysiące spraw dotyczących hipotek walutowych, czyli o połowę więcej niż w analogicznym okresie rok wcześniej.

Kancelarie prawne pytane przez "RZ", wskazują jako przyczyny wyroki Sądu Najwyższego z kwietnia i maja oraz stanowisko rzecznika Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, które były korzystne dla frankowiczów. "Do tego doszedł brak zapowiadanego funduszu konwersji w przyjętej ustawie frankowej, który miał zmusić banki do oferowania lepszych warunków przewalutowania" - pisze "Rzeczpospolita. Dodatkowo z danych portalu PomocFrankowiczom.pl, na które powołuje się gazeta, wynika, że zwiększyła się liczba korzystnych wyroków sądów z 54 proc. w 2018 (po 25 proc. w 2016 i 2017) do 87 proc. w tym roku.

Inwestorzy bankowi - jak informuje "RZ" - też zmienili podejście, co widoczne jest w spadku notowań akcji Millennium i mBanku, mających największy udział hipotek walutowych. Przez miesiąc spadły one odpowiednio o 14 proc. i 11 proc.

"To efekt dostrzegania przez inwestorów ryzyka dużych kosztów ponoszonych przez banki z powodu przegrywania liczniejszych spraw sądowych. Ten negatywny dla sektora scenariusz powoli się materializuje" – mówi dla "Rzeczpospolitej" Andrzej Powierża, analityk DM Citi Handlowego. Dodaje również, że coraz częstsze przegrane banków powodują efekt kuli śnieżnej, bo coraz więcej klientów idzie do sądów, widząc korzystne rozstrzygnięcia, a one są najlepszą reklamą dla kancelarii prawniczych - pisze w piątek "RZ". (PAP)

plp/ mhr/

Źródło:PAP
Tematy
Weź udział w promocji i zgarnij premię
Weź udział w promocji i zgarnij premię

Komentarze (6)

dodaj komentarz
carlito1
Jak Franku był po 2 zł to jakoś niesprawiedliwość umów nie kuła w serduszka.....
darsik
Jak "franku" byłby dalej po 2 -3 złote spłacałaby większość bez jęczenia. Zmowa banksterów i sztuczne zawyżanie kursu "franku" doprowadziła do tego, że jest jak jest. Jak Ciebie okradają to siedzisz cicho, czy się bronisz? Więc teraz odpuść i siedź cicho.
leonidass odpowiada darsik
Często o tym myślę. Mamy największy w historii boom budowlany, największą od początku istnienia Polski sprzedaż mieszkań, największy historycznie dobrobyt obywateli, a nasza Złotówka szoruje po dnie. Franek po 3.85 PLN i tak, też uważam, że lata 2007-2009 to była zmowa finansjery i Bóg wie kogo jeszcze, aby ludzi udupic.
Dostaliśmy
Często o tym myślę. Mamy największy w historii boom budowlany, największą od początku istnienia Polski sprzedaż mieszkań, największy historycznie dobrobyt obywateli, a nasza Złotówka szoruje po dnie. Franek po 3.85 PLN i tak, też uważam, że lata 2007-2009 to była zmowa finansjery i Bóg wie kogo jeszcze, aby ludzi udupic.
Dostaliśmy lekcje ekonomii, teraz nikt nie ma jaj, żeby przynajmniej otwarcie powiedzieć, że ktoś specjalnie i perfidnie zrobił ludzi w hu... a
jes
Widać że banki odgrzewają trolli. Czyli strach a to oznacza, że taki frankowkowiec ma duże szanse wygrania.
jes odpowiada leonidass
Przecież ogólnie wiadomo, że to była zaplanowana akcja. W roli głównej bank znany i lubiany przez naszych premierów. Kredyty to nic, przypomnijcie sobie opcje walutowe dzięki którym banki przejęły wiele firm, też i giełdowych. W normalnym kraju, nie rządzonym poprzez służby, te właśnie służby zapobiegłyby temu. U nas jeszcze w tym pomagały.
leonidass odpowiada jes
Nasz kraj tańczy jak mu banki zagrają, tak to jest jak się siedzi na smyczy zagranicznej finansjery.
Mi się podobał pomysł ze zwrotem spreadów za przewalutowanie - mówił o tym w kampanii obecny prezydent. Nic z tego nie wyszło. Pomysły klasy politycznej, to zrobić coś, żeby nie było jednak zbyt dużym obciążeniem dla banków - czyli
Nasz kraj tańczy jak mu banki zagrają, tak to jest jak się siedzi na smyczy zagranicznej finansjery.
Mi się podobał pomysł ze zwrotem spreadów za przewalutowanie - mówił o tym w kampanii obecny prezydent. Nic z tego nie wyszło. Pomysły klasy politycznej, to zrobić coś, żeby nie było jednak zbyt dużym obciążeniem dla banków - czyli nie zrobić nic.
Osobiście jestem zwolennikiem franka po 7 PLN, żeby nie było ludzi stać na zapłacenie raty.

Powiązane: Frankowcy w sądach

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki