Kursy walut są zmienne i nieprzewidywalne. Dzięki temu można na nich dużo zyskać, ale też dużo stracić. Wyróżniamy dwa rodzaje walut: stabilne (najważniejszymi z nich są dolar amerykański — USD, jen japoński — JPY oraz euro — EUR) oraz pozostałe (do nich zaliczamy m.in. złotówkę). Waluty stabilne to takie, których wahania w stosunku do innych walut stabilnych są niewielkie. W tych walutach dokonuje się większości operacji gospodarczych. Kursy pozostałych są narażone na czynniki zewnętrzne.
Jest kilka czynników, które w sposób bezpośredni lub pośredni wpływają na wahania kursów. Zaliczamy do nich:
- wielkość Produktu Krajowego Brutto,
- bezrobocie,
- inflację,
- sytuację polityczną.
Są to czynniki makroekonomiczne. Małe i średnie przedsiębiorstwa nie mają żadnego wpływu na ich kształtowanie. Można jednak prognozować, jak zachowa się waluta. I to właśnie jest przedmiotem zarządzania finansami.
Kurs kupna i kurs sprzedaży
Zakup walut może być przedmiotem inwestycji. Jeżeli prognozujemy wzrost kursu określonej waluty, możemy ją nabyć. Gdy udamy się do banku, będzie obowiązywała nas cena sprzedaży (kurs, po jakim bank sprzedaje). Jeżeli będziemy chcieli (po czasie) sprzedać walutę, będzie nas obowiązywał kurs kupna (za tyle bank kupi walutę). Kursy walut podawane są z dokładnością do czterech miejsc po przecinku.
Przykład
Przedsiębiorca nabył 500 euro. Kurs sprzedaży banku wynosi 4,50 zł za jedno euro. Zainwestował zatem 2 250 zł. Gdyby chciał je sprzedać w tym samym dniu, uzyskałby 2 200 zł (kurs kupna banku wynosi bowiem 4,40 zł). Jest to operacja nieopłacalna. Przedsiębiorca musi czekać, aż kurs kupna osiągnie co najmniej 4,50 zł.
Po dwóch miesiącach przedsiębiorca został zmuszony (w celu sfinansowania nowego kontraktu) do sprzedaży 500 euro. Kurs kupna banku wyniósł 4,60 zł. Otrzymał zatem 2 300 zł. Rentowność lokaty liczona jako relacja kursu kupna do kursu sprzedaży wyniosła 2,21% (4,60 / 4,50).
Zobowiązania walutowe
W obrocie gospodarczym wiele transakcji rozliczanych jest z wykorzystaniem walut. Dzieje się tak nie tylko w przypadku transakcji z podmiotami zagranicznymi, ale niejednokrotnie w rozliczeniach między polskimi podmiotami. Celem operacji walutowych jest zabezpieczenie się przed ryzykiem gwałtownej utraty wartości złotówki.
Koncern samochodowy zawarł umowę sprzedaży dużej ilości swoich samochodów. Ustalono w niej warunki dostaw oraz rozliczania. Sprzedaż będzie następowała etapami, a ostatnia partia przewidziana jest za 6 miesięcy. Wynegocjowany termin płatności wyniósł 90 dni. Zatem w skrajnym przypadku płatność nastąpi po okresie 9-miesięcznym. Koncern samochodowy, aby zabezpieczyć się przed gwałtowną zmianą kursu, dokonał zapisu, że cena samochodu (podana w USD) rozliczana jest wg terminu płatności.(…)
Ryzyko kursowe a kredyt kupiecki
Zmiany kursów walut mogą być również wykorzystane jako specyficznego rodzaju kredyt kupiecki. Przyjmując założenie, że w większości przypadków kurs waluty wzrośnie, można obliczyć roczny koszt takiego finansowania.
W momencie zakupu towarów z zagranicy kurs euro wynosi 4,1518 zł. Termin płatności, wynikający z umowy, został określony na 60 dni. Tego dnia kurs euro wyniósł 4,2560 zł. W ciągu 60 dni wzrósł zatem o 2,51%.
Obliczmy, ile wyniosło rzeczywiste roczne oprocentowanie 60-dniowego kredytu wynikającego z rozliczania w euro:
- liczba okresów przypadających w ciągu 365 dni to 6,08 (365 / 60),
- współczynnik kosztowy wyniesie 100 / (100 – 2,51) to jest 2,57,
- roczne oprocentowanie wynosi 15,63% (6,08 2,57).
Jak łatwo można zauważyć, im mniejszy wzrost waluty w okresie, tym kredytowanie bardziej opłacalne.
Zabezpieczanie się przed ryzykiem kursowym
Przed skutkami niewłaściwych wahań walut można się zabezpieczyć. Metodami zabezpieczeń mogą być:
- zakup wymaganej wielkości środków pieniężnych w walucie w momencie otrzymania informacji i następnie po czasie uregulowanie zobowiązania z tej puli,
- zakup walutowych kontraktów terminowych.
Zadaniem tych instrumentów jest całkowite zniwelowanie skutków wahań walut — zarówno tych negatywnych, jak i pozytywnych.
Wybierając pierwszy wariant, świadomie dokonujemy płatności (na początku tworząc pseudolokatę na ten cel) w przeliczeniu na złotówki już w dniu powstania zobowiązania.
W drugim przypadku minimalizujemy ryzyko, kupując kontrakt terminowy na tę samą walutę. Jeżeli niekorzystny dla nas jest spadek waluty, zakupujemy kontrakt, który pozwoli zarobić na wzroście. Jeżeli niekorzystny jest wzrost — kupujemy kontrakt przynoszący korzyści ze spadku. Eliminując ryzyko kursowe, ponosimy jednak dodatkowe koszty (m.in. prowizji).
Na polskim rynku mamy do wyboru kilka instrumentów finansowych zabezpieczających przed ryzykiem kursowym. Należą do nich:
- forward — umowa dotycząca dostawy określonej waluty w danym dniu, po określonej cenie, ustalonej w momencie zawarcia kontraktu; dochodzi do rzeczywistego zakupu walut,
- futures — zestandaryzowana umowa (obrót publiczny), w ramach której jedna ze stron zobowiązuje się do dostarczenia, a druga do odbioru waluty w określonej ilości, w określonym czasie i po z góry określonej cenie; transakcja ma charakter wirtualny — rozliczeniu podlega jedynie różnica między kursem transakcyjnym a rzeczywistym,
- opcja — kontrakt dający prawo do zakupu (opcja kupna — call) lub sprzedaży (opcja sprzedaży — put) waluty po cenie ustalonej z góry; oznacza to, że posiadacz opcji ma prawo — nie obowiązek — do realizacji tego kontraktu,
- swap — polega na równoczesnym zakupie (sprzedaży) waluty A za walutę B na określony termin oraz na jednoczesnej sprzedaży (zakupie) tej samej waluty A za walutę B na inny termin.
W praktyce niewielu polskich przedsiębiorców korzysta z dostępnych możliwości minimalizowania ryzyka kursowego. Można to bardzo łatwo wytłumaczyć. Koszty zabezpieczania są dość wysokie, a ryzyko niewłaściwego ukształtowania się kursu niewielkie.
Dużo częściej stosowane jest inne rozwiązanie. Ryzyko kursowe kalkulowane jest w cenie oferowanego towaru lub usługi. Jeżeli nastąpi niekorzystna tendencja kursu — spełni ono swoje zadanie. Jeżeli nie — będzie stanowiło dodatkową marżę dla oferującego.
* Artykuł stanowi fragment książki Finanse dla niefinansistów autorstwa Piotra Rybickiego (Onepress 2007)
» Sukces tu i teraz. Osiągniesz wszystko, czego chcesz, szybciej, niż się spodziewasz
» Tego się nie spodziewałem, czyli jak moc perswazji może zmieniać przyszłość
» Księga motywacji, inspiracji i magii Napoleona Hilla
























































