EUR/USD
Sytuacja techniczna eurodolara jest coraz bardziej ciekawa. Wygląda bowiem na to, że rosną szanse na wypełnienie się formacji trójkąta, o której wspomniałem w tygodniowym komentarzu. Wczorajsze maksimum deprecjacji dolara zatrzymało się w pobliżu jego górnego ograniczenia i w tych okolicach widać już wyhamowanie tendencji wzrostowej. Jeśli formacja miałaby się wypełniać, to czeka nas dziś umocnienie dolara do okolic 1.3240/50, gdzie znajduje się wsparcie w postaci dolnego ograniczenia trójkąta. Przypomnę tylko, że formacja ta już w zasadzie przekreśliła możliwość utworzenia podwójnego szczytu, a co ważniejsze, ma do niego dokładnie odwrotną wymowę i sugeruje kontynuację średnioterminowego trendu spadku wartości dolara. Nieco wyżej podaż widoczna powinna być również w pobliżu maksimum z 7 grudnia, które wyznaczone zostało przy 1.3468.
USD/JPY
Dolar tracił na wartości także wobec jena japońskiego, jednakże odbywało się to już nieco wolniej, niż względem dolara. Tutaj wsparciem jest zeszłotygodniowy dołek, zlokalizowany przy cenie 103.50, którego przekroczenie sygnalizowałoby już kontynuację przeceny dolara. Ceny zostały wczoraj również sprowadzone pod linię trendu wzrostowego, co także sugerować może zwiększenie presji podażowej. Oporu doszukiwać należy się w okolicach krótkoterminowej linii trendu spadkowego, która aktualnie znajduje się na poziomie 105.00. Nieco wolniejsza linia wstrzymywać powinna popyt również przy 105.50 i dopiero wyjście wyżej sugerowałoby możliwość pojawienia się nieco głębszej korekty i wzrostu wartości amerykańskiej waluty wobec jena.
EUR/JPY
Wczorajszy dzień przyniósł umocnienie się euro do jena. Ceny zatrzymały się jednak w okolicach krótkoterminowej linii trendu spadkowego, która działa teraz na rynek podażowo i zlokalizowana jest aktualnie przy cenie 139.45. Wsparcia doszukiwałbym się w rejonie konsolidacji z końca ubiegłego tygodnia, która zawiera się w zakresie 138.26 - 138.85. Jeśli zostanie ona przebita, sugerowało to będzie już kontynuację wzrostu wartości jena, zapoczątkowaną formacją RGR z poprzedniego tygodnia. Wczorajszy wzrost można bowiem traktować tu jedynie jako ruch powrotny. Opór stanowią oczywiście ostatnie maksima, czyli okolice 139.90 oraz 140.50.
GBP/USD
Ciekawie robi się również na rynku funta brytyjskiego. Otóż obecnie zbliża się on do okolic tygodniowej linii trendu wzrostowego, która znajduje się przy cenie 1.9405. Jeśli udałoby się sprzedającym brytyjską walutę przebić ten poziom, zachęcić to powinno do kupna dolara i ceny miałyby szansę spaść do okolic kolejnego, popytowego poziomu, który zlokalizowany jest przy cenie 1.9260, czyli przy czwartkowym minimum. Aktualnie rynek znajduje się już właściwie w strefie oporu, czyli pod ostatnimi szczytami całego trendu deprecjacji amerykańskiej waluty, które zlokalizowane są w strefie 1.9508/50. Ich przebicie doprowadzi do pojawienia się kolejnej fali spadku wartości dolara, chociażby poprzez realizację zleceń stop dla długich pozycji w dolarze.
USD/CHF
Wspomniałem przy okazji eurodolara o tworzącej się tam formacji trójkąta, która sugeruje tym samym kontynuację trendu spadku wartości dolara w średnim terminie. Analogiczna formacja pojawia się na franku szwajcarskim. Jej zakres to obecnie 1.1425 - 1.1585. W tym przypadku, aby mówić o dalszej przecenie dolara, ceny musiałyby się wybić z niej dołem. W takim układzie kolejnego, popytowego poziomu spodziewałbym się w okolicach minimów z ubiegłego tygodnia, które znajdują się przy cenie 1.1385, natomiast niżej kupujący dolara widoczni staną się przy dołku całego trendu deprecjacji amerykańskiej waluty, który wyznaczony jest na 1.1300. Z któregoś z tych wsparć można się spodziewać próby wykonania ruchu powrotnego do przebitego, dolnego ograniczenia trójkąta. Jeśli bykom udałoby się wyjść nad górne ograniczenie formacji, to następny opór znajduje się na poziomie 1.1620.
Tomasz Gessner
FOREX - DESK





























































