REKLAMA

EBC tnie stopy

2014-06-05 13:45
publikacja
2014-06-05 13:45

Europejski Bank Centralny sprostał oczekiwaniom rynków finansowych. EBC nie tylko obniży stopy do historycznego minimum - w tym jedną poniżej zera - ale i zastosuje szereg niekonwencjonalnych środków, które mają wpompować w gospodarkę dodatkowe miliardy euro.

Główna stopa procentowa kredytu refinansowego została obniżona z 0,25% do 0,15%, stopa oprocentowania pożyczek z 0,75% do 0,40% , a stopa oprocentowania depozytów z 0,0% do -0,10%. Tym samym stopy procentowe w strefie euro są najniższe w historii. Po raz ostatni EBC decydował się na ich cięcie w listopadzie i maju ubiegłego roku.

Do dzisiejszej decyzji EBC zmotywowały przede wszystkim dwa czynniki – niska (i wciąż spadająca) inflacja w strefie euro oraz utrzymująca się od dwóch lat ujemna dynamika kredytu dla przedsiębiorstw spoza sektora finansowego. Z tego powodu komentatorzy oraz media głównego nurtu nawoływali wręcz EBC do walki z widmem deflacji.

Na szczególną uwagę w dzisiejszej decyzji zasługuje obniżenie stopy oprocentowania depozytów poniżej zera. Oznacza to, że banki komercyjne będą musiały płacić za przechowywanie środków na rachunku w EBC. W ten sposób bank centralny chce pobudzić akcję kredytową skierowaną do gospodarstw domowych oraz małych i średnich przedsiębiorstw.

Znaczący ruch ze strony EBC Mario Draghi zapowiadał już w maju. Jak wówczas oznajmił, Rada Prezesów chciała się zapoznać z czerwcowymi prognozami makroekonomicznymi.

Przed dzisiejszą decyzją analitycy obstawiali, że EBC obniży stopę referencyjną z 0,25% do 0,10% i sprowadzi stawkę depozytową do -0,10%. W europejskich mediach szeroko spekulowano też na temat „niestandardowych instrumentów” prowadzenia polityki monetarnej.

Po ogłoszeniu decyzji EBC euro straciło względem dolara. Do godziny 13:50 kurs EUR/USD spadł do 1,3552 wobec 1,3602 przed komunikatem o obniżce stóp. W górę poszły za to notowania kontraktów terminowych na indeks S&P500, które notowano po kursie 1928 pkt.

Draghi wytacza ciężkie działa

Na wstępie konferencji następującej po ogłoszeniu decyzji, Mario Draghi przedstawił „pakiet działań”, za pomocą którego EBC chce pobudzić europejską gospodarkę. "Rada Prezesów jednomyślnie potwierdza swoje zobowiązanie do sięgania także po niekonwencjonalne instrumenty pozostające zgodne z mandatem EBC w celu stawienia czoła ryzykom związanym ze zbyt długim okresem zbyt niskiej inflacji" - odczytał Draghi.

- Ten pakiet zawiera dalsze obniżanie stóp procentowych, celowane LTRO oraz przygotowania do zakupów papierów wartościowych zabezpieczonych aktywami. Dodatkowo zdecydowaliśmy się zawiesić sterylizowanie operacji programu SMP – powiedział Draghi.

Jak powiedział Draghi, długoterminowe celowanie w długoterminowe operacje refinansowe - TLTRO - będą trwać do 2018 r. W ramach pierwszej tury programu banki będą mogły pożyczyć z EBC do 7% sumy środków, które pożyczały sektorowi niefinansowemu na dzień 30 kwietnia 2014 r. Wartość pierwszej tury - która odbędzie się we wrześniu i grudniu tego roku - szacowana jest na 400 mld dolarów.

W drugiej turze - od marca 2015 r. do czerwca 2016 r. - banki komercyjne będą mogły uzyskać z banku centralnego trzykrotność kwoty o którą zwiększą wartość kredytów dla niefinansowego sektora gospodarki. Jak zaznacza EBC, program w żadnym stopniu nie ma dotyczyć finansowania długów rządowych oraz kredytów na zakup nieruchomości mieszkaniowych. Banki, które spełnią określone przez EBC kryteria dotyczące kredytu dla sektora prywatnego będą mogły rozpocząć spłatę pożyczki z TLTRO najwcześniej 2 lata po uruchomieniu programu. Instytucje, które nie sprostają wymogom, będą musiały zwrócić środki we wrześniu 2016 r.

Dodatkowo EBC zawiesi sterylizację programu SMP, w ramach których bank centralny nabył obligacje eurobankrutów: Grecji, Portugalii i Hiszpani. Bank centralny zdecydował się także przedłużyć okres, w którym będzie udzielał płynności bankom na stałe oprocentowanie w dowolnej żądanej przez nich wielkości (fixed rate full allotment).

Szef EBC zapowiedział też prace nad wdrożeniem programu zakupu papierów wartościowych zabezpieczonych aktywami (ABS). Może to oznaczać, że europejskie władze monetarne rozpoczną przygotowania do uruchomienia odpowiednika prowadzonego przez Fed programu skupu aktywów (ang. quantitative easing.). Jak zapowiedział Draghi, EBC chce skupować tylko papiery, które oparte są na realnych aktywach (a nie na derywatach) oraz są "dostatecznie proste i transparentne".

Deflacji nie będzie, ryzyka są

Zapytany o ryzyko deflacji w strefie euro, Mario Draghi stwierdził:

Nie widzimy typowej cech negatywnej spirali deflacyjnej. Nie widzimy samospełniającej się przepowiedni – gospodarstwa domowe nie odkładają na później wydatków, nie widać też innych cech tego zjawiska.

- W przeszłości mówiliśmy, że głównym czynnikiem stojącym za niską inflacją jest niski wzrost cen żywności, energii oraz kurs walutowy. Im dłużej niska inflacja trwa, tym większe niesie za sobą ryzyka – dodał Draghi.

- Reagujemy na zbyt długi okres zbyt długiej inflacji. Innym czynnikiem były procesy dostosowawcze, które były potrzebne niektórym gospodarkom strefy euro. Idea była taka, że procesy te potrwają jakiś czas, zakończą się, a potem inflacja zacznie rosnąć. Jednak im dłużej inflacja nie wraca na właściwe tory, tym większe zaniepokojenie Rady Prezesów – powiedział Włoch.

Euro mocne, stopy urosną wraz z gospodarką

Zapytany o to, czy działania EBC nie są wymierzone przeciwko osobom posiadającym oszczędności, Mario Draghi zaprzeczył i powiedział.

- To całkowicie niedopuszczalne mówić, że chcemy wywłaszczyć oszczędzających. Zaprezentowane dziś instrumenty nakierowane są nie na konsumentów, ale na banki komercyjne. Celem EBC jest pobudzenie wzrostu, a kiedy pojawi się ożywienie, wówczas stopy procentowe także wzrosną. - stwierdził.

Kolejne pytanie dotyczyło kursu walutowego oraz jego wpływu na sytuację strefy euro i działania EBC.

- EBC nie ma upatrzonego poziomu kursu euro. Kurs walutowy jest jednak ważny dla wzrostu gospodarczego i inflacji. Dyskutowaliśmy o tym, na ile aprecjacja waluty wpłynęła na inflację. Jeżeli spojrzymy na ostatnie 3 lata, to w pierwszej połowie tego okresu za niską inflację odpowiadał przede wszystkim spadek cen ropy naftowej, żywności oraz innych surowców. Od minionego roku głównym czynnikiem jest kurs walutowy – dodał Draghi.

Komentuje Krzysztof Kolany, główny analityk Bankier.pl
Krzysztof Kolany

EBC przekroczył Rubikon

Oficjalnym celem podjęcia „nadzwyczajnych kroków w polityce monetarnej” jest chęć uchronienia Europy przed „widmem deflacji” oraz rozkręcenia akcji kredytowej, która obecnie jest w stanie agonalnym. Przy tym nikomu nie przeszkadza fakt, że problemem strefy euro jest nadmierne zadłużenie oraz zbyt wysoki poziom cen i płac, pozbawiający konkurencyjności większość krajów eurolandu. To nic, że aby wyjść z kryzysu, Europa potrzebuje mniej długów, niższych podatków, mniej regulacji, niższych kosztów pracy i niższych kosztów życia możliwych dzięki mocnej walucie, jaką miało być euro.

Obecnie dominujący paradygmat ekonomiczny zakłada, że bez kredytu nie ma wzrostu gospodarczego i że deflacja jest największym złem, jakie może spotkać gospodarkę. W grę wchodzą też interesy banków, które przecież żyją z udzielania kredytów i których byt przy wzroście realnych stóp procentowych (co ma miejsce w warunkach deflacji) jest zagrożony. Chodzi więc o interes banków „zbyt-dużych-aby-upaść”, a nie o realną gospodarkę. Nie bez znaczenia były zapewne też naciski polityczne, aby EBC jeszcze bardziej obniżył koszty obsługi rosnącego zadłużenia publicznego Francji, Włochy czy Hiszpanii.

Europejski Bank Centralny, skłaniając banki komercyjne do uruchomienia akcji kredytowej, tak naprawdę zachęca je do działania na szkodę własną, jak i całej gospodarki. Po pierwsze, strefa euro - podobnie jak niemal cały Zachód – potrzebuje realnej redukcji długów, a nie ich zwiększenia. Po drugie, banki wstrzymują się z kredytowaniem przedsiębiorstw nie bez powodu: nie kredytuje się podmiotów o wątpliwej zdolności do spłaty zadłużenia. Lecz EBC najwyraźniej chciałby, aby spłacalność kredytów nie grała roli. Skoro tak, to czemu sam nie uruchomi linii kredytowych dla bankrutujących hiszpańskich deweloperów? Zobacz więcej ...


/mz

Źródło:
Tematy
Otwórz konto dla firm i zyskaj do 1100 zł premii!

Otwórz konto dla firm i zyskaj do 1100 zł premii!

Advertisement

Komentarze (39)

dodaj komentarz
~Arkageddon
Długo trwa ta agonia.
~qwer
a kto bogatemu zabroni ?
przeciez banksterzy maja w kieszeni caly swiat.
natworzyli mase fikcyjnego pieniadza, od ktorego chca zeby im realne odsetki placic.
caly swiat jest ich, politycy w kieszeni, w UE juz jest prawo, ktore pozwala ratowac bankrutujace banki z kieszeni klienta, albo podatnika :)
witamy w niewolnictwie
a kto bogatemu zabroni ?
przeciez banksterzy maja w kieszeni caly swiat.
natworzyli mase fikcyjnego pieniadza, od ktorego chca zeby im realne odsetki placic.
caly swiat jest ich, politycy w kieszeni, w UE juz jest prawo, ktore pozwala ratowac bankrutujace banki z kieszeni klienta, albo podatnika :)
witamy w niewolnictwie 21 wieku :)
~MacGawer odpowiada ~qwer
Poza osobami które wpadły w tarapaty nie z wlasnej winy (np. choroba) zadłużają się głównie chciwi i naiwni. I to oni zostaną niewolnikami XXIw, nie wiem dlaczego ale nie przejmuję się tym. Każdy kto nie zyje ponad stan ma szansę na ocalenie swojego stanu posiadania, bo jak długo własnośc będzie szanowana tak dlugo Poza osobami które wpadły w tarapaty nie z wlasnej winy (np. choroba) zadłużają się głównie chciwi i naiwni. I to oni zostaną niewolnikami XXIw, nie wiem dlaczego ale nie przejmuję się tym. Każdy kto nie zyje ponad stan ma szansę na ocalenie swojego stanu posiadania, bo jak długo własnośc będzie szanowana tak dlugo banksterzy ich nie orżną. Problemem sa politycy którzy jednym pociągnięciem pióra mogą nas pozbawić czego tylko zapragną. Cypr, OFE, to tylko początek, cos tam gderają o podatku katastralnym, a proponowane stawki są wręcz zbójeckie! Nie dajmy się wrolowac w równośc i sprawiedliwość, bo to zawsze się kończy urawniłowką w dół czyli mówiąc wprost zwykła kradzieżą.
~nie powiem
Ale to jest bardzo proste i nie trudne,dlaczego obniżenie tej stopy poniżej zera jest bardziej szkodliwe niż pożyteczne?.
~kimdzongtusk
Niszczy klase średnią i cułaczy, a nagradza szaleństwo kredytowe, spekulacje, powoduje powstawanie baniek spekulacyjnych....
~nie powiem
Gdyby to miało pobudzić gospodarkę to już by to dawno zrobili.Czyli obniżenie stopy oprocentowania depozytów poniżej zera po to żeby banki płaciły za przechowywanie gotówki w EBC.Przez to zamiast trzymać na rachunku EBC będą trzymać u siebie i rozdawać kredyty przez co pobudzą akcję kredytową.I to się ,,wydaje'' Gdyby to miało pobudzić gospodarkę to już by to dawno zrobili.Czyli obniżenie stopy oprocentowania depozytów poniżej zera po to żeby banki płaciły za przechowywanie gotówki w EBC.Przez to zamiast trzymać na rachunku EBC będą trzymać u siebie i rozdawać kredyty przez co pobudzą akcję kredytową.I to się ,,wydaje'' logiczne.Ale gdyby było to EBC dawno obniżyłby stopę procentową a do tego jeszcze nie do -0,10% tylko do np:-3,00%.Kiedyś czytałem że to w rzeczywistości nie jest pożyteczne,tylko co ciekawe jest nawet szkodliwe.Ale nie wiem dlaczego?.Obniżanie stóp procentowych samo w sobie nie jest złe albo dobre.To zależy od tego jak się to wykorzystuje.Ale w przypadku EBC jest to szkodliwe (gdy obniżają poniżej zera) i nie wiem dlaczego?
~Oloch
Chorobą tego świata była właśnie inflacja. A choroba zawsze służy pasożytom.
Gdy nie ma choroby (inflacji) pasożyty atakują, bo chcą zjadać nasze pieniądze, czyli naszą pracą.
Inaczej chcą nas wyzyskiwać i eksploatować jak niewolników.
Dla niech to są "właściwe tory". Dla nas nie.

Mario
Chorobą tego świata była właśnie inflacja. A choroba zawsze służy pasożytom.
Gdy nie ma choroby (inflacji) pasożyty atakują, bo chcą zjadać nasze pieniądze, czyli naszą pracą.
Inaczej chcą nas wyzyskiwać i eksploatować jak niewolników.
Dla niech to są "właściwe tory". Dla nas nie.

Mario Draghi plecie o konsumentach, że nie stracą...
Wbrew temu co mówi stracą, bo gdy wzrasta inflacja to ich pieniądze tracą na wartości, a o to własnie banksterom chodzi. By nam płacono papierami diabła - czyli pieniądzem, który znika juz w Twoim portfelu... bo traci wartość...
~fg56
ebc wasze kredyty mogę sobie wsadzić w 4 litery i potem wam dać na tacy. Smacznego taniego śmiecia błazny hehe
~jery
W celu stawienia czoła "zbyt niskiej inflacji" no tego jeszcze nie słyszałem. Ostatnimi laty zapanowała moda na psucie pieniądza, właściwie to już od dawna posługujemy się tylko substytutem pieniądza. Wniosek? To już jest koniec. To bankructwo.
~krzyr
pójdę boso ....
nie dajcie się wkręcać w oszczędzanie - kolany chce napędzić klientów funduszom - oszczędności rozsądne to 3 pensje miesięczne, resztę należy lokować w majątek trwały typu nieruchomości lub w inwestycje i oczywiście wykorzystywać za życia

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki