REKLAMA
JANUSZ KRYPTO

Australia skończyła z monetarnym eksperymentem. Czy pójdą za nią kolejni?

Krzysztof Kolany2026-02-10 06:00główny analityk Bankier.pl
publikacja
2026-02-10 06:00

Bank Rezerw Australii jako pierwszy bank centralny Zachodu zdecydował się na podwyżkę stóp procentowych po cyklu monetarnego luzowania. Stawia to pytanie, czy to kwestia australijskiej wyjątkowości, czy też początek odwrócenia globalnego trendu.

Australia skończyła z monetarnym eksperymentem. Czy pójdą za nią kolejni?
Australia skończyła z monetarnym eksperymentem. Czy pójdą za nią kolejni?
fot. Ardea / / Forum

Mniej więcej od wiosny 2024 roku w największych gospodarkach rozwiniętych (poza Japonią – to przypadek szczególny) trwa luzowania polityki pieniężnej. Jako pierwszy w tym cyklu z szeregu wyłamał się Szwajcarski Bank narodowy, który pierwszą obniżkę stóp procentowych przeprowadził jeszcze w marcu ’24. W czerwcu dołączył do niego Europejski Bank Centralny, w sierpniu Bank Anglii, a we wrześniu ’24 Rezerwa Federalna.

BIS

Były to wówczas pierwsze redukcje kosztów kredytu w gospodarkach Zachodu po tym, jak inflacyjna fala z lat 2021-23 zmusiła największe banki centralne świata do gwałtownego przejścia od polityki skrajnie ekspansywnej do umiarkowanie restrykcyjnej. W ramach tej wolty stopy procentowe w gospodarkach rozwiniętych poszły w górę z praktycznie zera do 4-6%, osiągając najwyższe wartości od czasów Wielkiego Kryzysu Finansowego z lat 2007-09.

Reklama

Uczestnicy rynków finansowych nadal oczekują obniżek stóp procentowych w kluczowych bankach centralnych świata. Przede wszystkim w Rezerwie Federalnej, po której oczekiwane są cięcia o 50-75 pb. do końca 2026 roku. Stopy ma ciąć także Bank Anglii (gdzie taka decyzja o włos przegrała podczas lutowego posiedzenia), choć już Europejski Bank Centralny czy SNB swoje cykle luzowania polityki pieniężnej zapewne zakończyły.

Australijski eksperyment w politycy pieniężnej

I w takim momencie 3 lutego Bank Rezerw Australii zdecydował się na… pierwszą od 2023 roku podwyżkę stóp procentowych. Podwyżka wyniosła 25 pb. i podniosła stopę polityki monetarnej z 3,60% do 3,85%. Pomijając Bank Japonii (który „przespał” poprzedni cykl podwyżek i dopiero nadgania z podnoszeniem stóp procentowych, w grudniu podnosząc i kolejne 25 pb.) była to pierwsza podwyżka stóp procentowych w dużej gospodarce rozwiniętej od czasu rozpoczęcia prawie dwa lata temu cyklu monetarnego luzowania.

BIS

Prawdę powiedziawszy, władze RBA nie miały większego wyboru i jak to zwykle w przypadku bankierów centralnych zareagowały ze sporym opóźnieniem. Przy oficjalnym celu inflacyjnym w przedziale 2-3%  w grudniu 2025 roku australijska inflacja CPI przyspieszyła do 3,8% względem 3,4% w listopadzie. Oraz 1,9% odnotowanych w czerwcu ’25. RBA musiał się zatem przyznać do ewidentnego błędu, jakim okazały się zdecydowane obniżki stóp procentowych z ubiegłego roku. W lutym 2025 RBA dokonał pierwszego cięcia (o 25pb.) w cyklu, po czym ciął także po 25 pb. w maju i sierpniu. Łącznie obniżył stopę retencyjną o 75 pb.

Reserve Bank of Australia

- Popyt prywatny rośnie szybciej, niż oczekiwano, presja na moce wytwórcze jest większa, niż poprzednio szacowano, a warunki na rynku pracy zbyt napięte – tak swoją lutową decyzję o podwyżce stóp procentowych tłumaczyły władze Banku Rezerwa Australii.

- Inflacja pozostanie sporo powyżej górnego ograniczenia celu inflacyjnego aż do przyszłego roku, po czym zacznie stopniowo spadać – stwierdził Sunny Nguyen z Moody’s Analytics.  A to oznacza, że kolejne podwyżki stóp procentowych w Australii są jak najbardziej możliwe.  Nguyen dodał, że gospodarka Australii jest obecnie „przegrzana” za sprawą rosnącego eksportu do Azji Wschodniej, oraz boomowi na sztuczną inteligencję.

- Koncepcja była taka, że nie musieli podnosić stóp procentowych tak mocno, jak w przeszłości. I z całą pewnością nie podnieśli stóp tak wysoko, jak w innych gospodarkach rozwiniętych, np. w USA, Wlk. Brytanii, Kanadzie i Nowej Zelandii. Mieli nadzieję, że to wystarczy do sprowadzenia inflacji do celu bez recesji lub dużego wzrostu bezrobocia. Więc ta polityka zasadniczo była eksperymentem. I to nieudanym, bo inflacja nie jest pod kontrolą i od 5 lat pozostaje wyższa od celu – skwitował Warren Hogan, dyrektor wykonawczy w EQ Economics cytowany przez portal news.com.au.

Luźniej już było? Czy czeka nas monetarna wolta

- Jeżeli inflacja pozostanie uporczywa i nie będzie zmierzała w kierunku określonym przez cel inflacyjny, to Rada może rozważyć, czy nie byłoby zasadne utrzymać stóp procentowych na obecnym poziomie lub w pewnym momencie podnieść je – powiedziała Michele Bullock, gubernator Banku Rezerw Australii.

W komentarzach przeważają opinie, że Australia to jednak odosobniony przypadek i że lutowa podwyżka stóp w RBA była raczej konsekwencją zeszłorocznych błędów (tj. niepotrzebnego obniżenia i tak już wcześniej nieprzesadnie wysokich stop procentowych), aniżeli początkiem nowego trendu.  Przede wszystkim rynek nadal oczekuje kolejnych obniżek stóp procentowych w USA. Zwłaszcza pod wodzą nowego szefa Rezerwy Federalnej, gdyż Kevin Warsh optuje za niższymi stopami procentowymi.

Cechą wyróżniającą Australię jest bardzo wysokie zadłużenie sektora prywatnego. Według danych Banku Światowego kredyt dla sektora prywatnego na koniec 2024 roku stanowił prawie 130% PKB. Owszem, w niektórych rozwiniętych gospodarkach statystyki te są jeszcze wyższe (np. w USA i Japonii to ok. 200%, a w Chinach 194%), ale Australia nie jest aż tak wielkim krajem i nie dysponuje tak wielkimi kapitałami. Co więcej, gros tego zadłużenia stanowią zobowiązania gospodarstw domowych z tytułu kredytów hipotecznych (113,7% PKB na koniec II kw. 2025 r.). W tym kontekście RBA stał się niewolnikiem polityki niedrażnienia Australijczyków, którzy na kredyt nabywali absurdalnie drogie domy i mieszkania.

Zatem teoretycznie australijska podwyżka stóp procentowych do jednostkowa kwestia i przypadek szczególny na mapie światowych finansów. Tyle tylko, że zasadniczo podobny błąd co RBA (choć może w mniej drastycznej formie) popełniły wszystkie czołowe banki centralne świata. Zarówno Fed, jak i EBC, Bank Anglii czy Bank Japonii podniosły stopy procentowe zbyt nisko (oraz stanowczo zbyt późno) w stosunku do inflacyjnej fali z lat 2020-23. Póki co wszyscy się cieszą z trwającej od trzech lat dezinflacji, ale ta oparta jest o gliniane fundamenty.

Wystarczy jakiś (nawet niewielki) naftowy szok, powrót hossy na rynki płodów rolnych czy kolejna geopolityczna zawieruch, aby inflacyjne wskaźniki dziś rzędu 2-3% szybko wynieść do przedziału 4-6% lub wyższych. I wtedy bankierzy centralni będą mieli do wyboru albo przyzwolić na szybszą utratę siły nabywczej pieniądza (czyli na wyższą inflację), albo pójść w ślady Australijczyków.  A to byłaby katastrofa dla bardzo „hojnych” wycen wielu aktywów finansowych: od obligacji skarbowych poczynając, idąc przez sektor długu prywatnego i dochodząc do kosmicznych wycen firm z sektora AI.

Publikacja zawiera linki afiliacyjne.
Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj łącznie 700 zł premii
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj łącznie 700 zł premii

Komentarze (2)

dodaj komentarz
zoomek
"A to oznacza, że kolejne podwyżki stóp procentowych w Australii są jak najbardziej możliwe. Nguyen dodał, że gospodarka Australii jest obecnie „przegrzana” za sprawą rosnącego eksportu do Azji Wschodniej, oraz boomowi na sztuczną inteligencję."
Może w takim razie przestańmy bredzić o rynku w szczególności wolnym?
tomitomi
...czyli , wzięli ''ubezpieczenie'' na swoją walutę !

Powiązane: Polityka pieniężna

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki