REKLAMA

Drożejąca żywność pogłębi represję finansową

Krzysztof Kolany2021-01-13 06:00główny analityk Bankier.pl
publikacja
2021-01-13 06:00
fot. Bartosz Frydrych / FORUM

Globalny indeks realnych cen żywności w grudniu osiągnął najwyższą wartość od czerwca 2014 roku – wynika z danych Organizacji Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa (FAO). To odbije się także na wyższych kosztach życia w Polsce, podbije krajową inflację cenową i pogłębi stan finansowej represji.

FAO publikuje światowy indeks cen płodów rolnych w dwóch wersjach: w ujęciu nominalnym oraz realnym (czyli uwzględniającym wpływ spadku siły nabywczej pieniądza). Jednakże w krótkim terminie oba pokazują to samo: dynamiczny wzrost cen podstawowych produktów żywnościowych na całym świecie.

/ Bankier.pl na podstawie danych FAO.

Zjawisko to obserwujemy od połowy 2020 roku. W grudniu indeks FAO był już o 18,2% wyższy niż w maju. To po części efekt niskiej bazy odniesienia. Względem grudnia 2019 roku ceny żywności poszły w górę o 6,5%. Niemniej jednak od września obserwujemy miesięczne przyrosty indeksu FAO rzędu 2-4% miesięcznie, co jest już bardzo wysoką dynamiką. Szybko drożeją zwłaszcza oleje roślinne (+25,7% rdr) oraz zboża (+19%) i nabiał (+5,1%). Tańsze niż rok temu było jedynie mięso (o 11,6%).

Zarówno w ujęciu nominalnym jak i realnym światowe ceny żywności osiągnęły najwyższy poziom od połowy 2014 roku, lecz wciąż są wyraźnie niższe, niż były pod koniec pierwszej dekady XXI wieku. Wówczas to bardzo silny wzrost cen żywności (zwłaszcza zbóż) doprowadził do fali niepokojów społecznych i rewolucji na Bliskim Wschodzie, okrzykniętych mianem „arabskiej wiosny”.

/ Bankier.pl na podstawie danych FAO.

Teraz notowania płodów rolnych podnoszą się z wieloletnich minimów i jeszcze daleko im do rekordów sprzed dekady. Tym bardziej, że analitycy FAO nie wskazują na jakąś pojedynczą przyczynę wyższych cen. W przypadku zbóż jest to ograniczenie dostaw ze strony dużych eksporterów (USA, Rosja) jak również silny popyt na rynkach azjatyckich. Z kolei oleje roślinne osiągnęły najwyższe ceny od 2012 roku m.in. za sprawą gwałtownej podwyżki ceł eksportowych w Indonezji – podaje FAO.

Dane FAO potwierdzają to, co od czerwca 2020 roku obserwujemy na rynkach towarowych, gdzie mocno w górę idą ceny zbóż. Pszenica na giełdzie w Chicago jest o niemal jedną czwartą droższa niż pół roku temu. Kukurydza podrożała o 50%, a soja o prawie 58%. Rzecz jasna polski rynek zbóż rządzi się swoimi prawami, ale w dłuższym okresie także podąża za trendami globalnymi.

Droższa żywność a inflacja CPI

O ile w biednych krajach szybko rosnące ceny żywności bywają kwestią życia bądź śmierci, to w państwach bardziej zamożnych przeistaczają się w mniej lub bardziej znaczącą uciążliwość ekonomiczną. W Polsce waga żywności i napojów bezalkoholowych w gusowskim koszyku CPI w zależności od roku waha się w granicach 24-25%. Oznacza to, że dynamika cen artykułów spożywczych ma istotne przełożenie na tzw. inflację konsumencką.

Ta ostatnia przez ostatnie dwa lata utrzymywała się w pobliżu 3%. Rok temu CPI napędzany podwyżkami cen energii elektrycznej oraz szybko drożejącymi usługami i żywności w porywach sięgał niemal 5%. Ale w drugiej połowie 2020 roku ceny w sklepach spożywczych zaczęły się stabilizować, dzięki czemu roczna dynamika cen żywności w koszyku CPI obniżyła się z 8% do zaledwie 0,7% w grudniu. Dzięki temu czynnikowi możliwe było sensacyjne obniżenie wskaźnika CPI do 2,3%. W ten sposób inflacja cenowa w Polsce po raz pierwszy od półtora roku znalazła się poniżej celu Narodowego Banku Polskiego.

/ Bankier.pl na podstawie danych GUS.

Jednakże wszystko wskazuje, że w 2021 roku wzrost cen żywności znów wyraźnie przyspieszy. Po części ma to wynikać z wspomnianych wcześniej globalnych trendów rynkowych. Ale swoje dorzuci też rząd, który od stycznia wprowadził trzy nowe podatki – wszystkie one będą przyczyniały się do wyższych cen w sklepach. Pierwszym jest tzw. opłata cukrowa, której efekty widzimy od kilku dni – ceny napojów słodzonych poszły w górę nierzadko o kilkadziesiąt procent. Drugim jest tzw. małpowe, czyli danina nałożona na napoje alkoholowe sprzedawane w butelkach o pojemności nieprzekraczających 300 ml. I wreszcie od stycznia ruszył pobór podatku od sprzedaży detalicznej, który zapewne w sposób nieco bardziej zakulisowy będzie prowadził do wzrostu cen w sklepach.

/ Bankier.pl na podstawie danych GUS i NBP.

Presja na wzrost cen żywności i napojów w nadchodzących miesiącach zapewne znów zacznie nam podnosić wskaźnik CPI w kierunku 3%. Nie zapowiada się też, aby w najbliższych kwartałach Rada Polityki Pieniężnej zamierzała podnieść stopy procentowe, obecnie wynoszące praktycznie zero. To wszystko oznacza, że realna stopa procentowa w Polsce przez długi lub bardzo długi czas pozostanie głęboko ujemna. Oznacza to utrzymanie stanu represji finansowej w Polsce. Można się tylko zastanawiać, co potrwa dłużej: ogłoszony w marcu 2020 roku stan niekończącej się epidemii czy trwający w zasadzie od czterech lat stan realnie ujemnie oprocentowanego pieniądza.

Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Analityk rynków finansowych i gospodarki. W zakresie jego zainteresowań leżą zarówno Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie, jak i rynki zagraniczne: Nowy Jork, Londyn i Frankfurt. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Analizuje wpływ sytuacji gospodarczej na notowania akcji, kursy par walutowych i ceny surowców. Jest trzykrotnym laureatem organizowanego przez NBP prestiżowego konkursu im. W. Grabskiego dla dziennikarzy ekonomicznych w kategoriach dziennikarstwo internetowe (2010) oraz polityka pieniężna i stabilność finansowa (2018 i 2019). Otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego 2016 przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Tel.: 697 660 684

Tematy

Jak odzyskać pieniądze. Sposoby na dłużników.

Advertisement

Komentarze (39)

dodaj komentarz
jes
Cena na żółto oznacza cenę tylko dla posła i reportera TVPiS :)
mooooo
Nie żywność tylko ,,,, GMO,, żywność to była 30 lat temu
jasiek2017
Głowa do góry !
Nieruchomości i lokomotywy potanieją !
demeryt_69
Ale do Was do Olczy pociągi i tak nie jeżdżą - fiakry mają spory urobek :)
jes
Nieruchomości? :)
A Ty nadal czekasz. Niedługo twoje oszczędności nie starczą na garaż.
meryt
jasiek2017 "Głowa do góry !
Nieruchomości i lokomotywy potanieją !"

Zabawki. Coś taniego dla dzieci :)
bankster-kreator
Czas temu zaradzić. Tak nie może być. Trzeba wprowadzić sztywne regulowane odgórnie ceny na dane produkty i dobra! Komuno wróć! Nanananana
demeryt_69
Mini-prezes z koszykiem w Biedrze wyglądał zabawniej :)
janekmaly
Lecę dzisiaj do Lewiatana! Tyle ciastek po 1,00 zł !

Powiązane: Żywność

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki