REKLAMA

Djokovic zwycięzcą Wimbledonu!

2011-07-04 09:43
publikacja
2011-07-04 09:43

Novak Djokovic, 24-letni Serb, zwyciężył w ostatnim meczu tegorocznej edycji turnieju rozgrywanego w ciągu ostatnich dwóch tygodni na trawiastych kortach Wimbledonu. W czterech setach i po niemal stu pięćdziesięciu minutach walki pokonał on triumfatora tegorocznego French Open, Rafaela Nadala, który w Londynie triumfował, do tej pory, dwukrotnie (2008 i 2010). Spotkanie zakończyło się wynikiem 6-4 6-1 1-6 6-3.

Niedzielny finał był pierwszym meczem, od czasu Australian Open 2009, w którym zmierzyli się ze sobą dwaj najwyżej rozstawieni gracze wielkoszlemowego turnieju.

Dla Novaka Djokovica to trzeci tytuł mistrzowski zdobyty na jednej z najważniejszych imprez tenisowych świata. Przed meczem jedynym turniejem, na którym dwukrotnie udawało mu się triumfować, było Australian Open (w 2008 i 2011 roku). W tym roku może poszczycić się mianem najlepszego tenisisty sezonu (48/49 wygranych meczów).

Nowy lider rankingu ATP, którym od poniedziałku oficjalnie zostanie Serb, rywalizował, do tej pory, z hiszpańskim tenisistą 27 razy. W szesnastu pojedynkach lepszy okazał się jednak Nadal, chociaż tylko w tym roku Djokovic, w bezpośrednim starciu z triumfatorem tegorocznego French Open, zanotował cztery zwycięstwa (Indian Wells, Miami, Madryt i Rzym).

24-latek z Belgradu miał na początku premierowej odsłony niewielki kłopot z odpowiednim rozegraniem własnego podania, jednak wyszedł z niego obronną ręką i, mimo chwilowego prowadzenia Nadala 30-15, obronił pierwszego gema serwisowego. Doskonałą i niezwykle konsekwentną grą Hiszpan popisał się przy wyniku 1-2, kiedy serwując zakończył gema, przy własnym serwisie, „na sucho” w ciągu niecałych dwóch minut. Djokovic nie omieszkał odpowiedzieć mu równie ekspresowo, nie pozwalając przeciwnikowi na zdobycie choćby jednego punktu. Po chwili Rafa wyrównał na 3-3, rozpoczynając gema doskonałą akcją typu serwis-wolej, a kończąc wspaniałym asem serwisowym. W równie efektowny sposób kolejnego gema zdobył reprezentant Serbii, który pozwolił rywalowi, w związku z popełnionym przez siebie niewymuszonym błędem, na zwycięstwo w tylko jednej wymianie piłek. Kolejna seria, zakończona asem, pozwoliła Djokovicowi, przy własnym podaniu, na objęcie prowadzenia 5-4. Kiedy wydawać się mogło, że tak wyrównany set po prostu musi zakończyć się tie breakiem, byliśmy świadkami niesłychanej niespodzianki. Triumfator tegorocznego Australian Open zdołał dogonić prowadzącego 30-0 Hiszpana, a następnie, wykorzystując dekoncentrację i błąd popełniony przez Nadala, zakończył pierwszą część spotkania 6-4. Pierwsza piłka setowa, którą wykorzystał Novak, była jednocześnie jedyną w tej partii szansą na wypracowanie przełamania.

Oszołomiony tak niespodziewaną porażką Hiszpan sprawiał wrażenie osoby nieco zdekoncentrowanej. Mimo prowadzenia 30-0 w pierwszym gemie drugiego seta, przy podaniu Djokovica, przegrał cztery kolejne piłki, a Serb wyszedł na prowadzenie 1-0. Passa, która towarzyszyła 24-latkowi, pozwoliła mu już po chwili drugi raz w tym meczu przełamać Nadala, a następnie, wykorzystując własnego gema serwisowego, odskoczyć na 3-0. Po chwili znów mogliśmy obserwować grę tenisisty z Majorki przypominającą tę z pierwszego seta. Szybko wygrał swój serwis, umożliwiając Djokovicowi zwycięstwo w zaledwie jednej wymianie. Był to jednak krótkotrwały zryw Hiszpana. Serb momentalnie powiększył przewagę, również kończąc gema triumfem do 15, i na tablicy wyników pojawił się rezultat 4-1. Idąc z prądem wykorzystanych szans, tenisista z Belgradu kolejny raz przełamał rywala, przy następnym podaniu Nadala, a ostatniego gema serwisowego zwyciężył do zera, kończąc całego seta fenomenalnym wynikiem 6-1.

Trzeci set dobrze rozpoczął się dla Rafy. Po wyrównanej walce wygrał swoje podanie do 30, a następnie, w dużej mierze dzięki błędom popełnionym przez Serba, przełamał przeciwnika odskakując mu na 2-0. Po chwili, po własnym podaniu wygranym „na sucho”, powiększył przewagę o kolejnego zwycięskiego gema. Djokovic powrócił jednak do gry i przy następnej okazji zakończył zwycięską passę Hiszpana dobrze rozegranym własnym podaniem, wygranym do 15. Nadal ekspresowo pokazał jednak, że w tym secie to on dominuje na korcie. Kolejnego gema serwisowego wygrał do zera, a następnie, po zwycięskiej walce na przewagi, drugi raz przełamał rywala. Do wygrania trzeciego seta tenisista z Majorki potrzebował jedynie dobrze rozegranego gema serwisowego, czego dokonał bez większego wysiłku (6-1).

Na dobry początek czwartej odsłony Rafael Nadal miał szansę, aby przełamać przeciwnika, jednak nie wykorzystał jej. Djokovic, przy własnym podaniu, zwyciężył walkę na przewagi, po minimalnym aucie Hiszpana, i wyszedł na prowadzenie 1-0. Po chwili, zwyciężając do 15, Serb zdobył tak ważnego dla rezultatu całego meczu break pointa i w ten sposób odskoczył rywalowi na 2-0. Tenisiście z Majorki udało się jednak odrobić straty, gdyż kilka minut później, po akcji zakończonej odbiciem się piłki od siatki i upadku tuż za nią, zdobył on przełamanie powrotne. Po wypracowaniu własnego serwisu Nadal wyrównał stan rywalizacji (2-2). Kilka minut później Novak kolejny raz wyszedł na prowadzenie, wygrywając własne podanie do 30. Hiszpan nie pozostał mu jednak dłużny i, częściowo dzięki niewymuszonemu błędowi popełnionemu przez Serba, doprowadził do remisu (3-3). Przełomowy moment meczu nastąpił w ósmym gemie. Djokovic, po wcześniejszym wykorzystaniu własnego gema serwisowego, spożytkował drugą break pointową szansę, przełamał rywala i odskoczył mu na 5-3. Ostatnim elementem, którego brakowało Serbowi aby definitywnie triumfować w dzisiejszym meczu i tym samym całym turnieju, było dołożenie własnego podania, czego dokonał po wyrównanej walce z Nadalem.

Końcowe statystyki obu panów są bardzo podobne, co świadczy o niezwykle wyrównanym poziomie gry tenisistów. 25-letni Hiszpan zanotował minimalnie lepszą skuteczność w kwestii udanego pierwszego serwisu (78% - 73%). Zarówno Nadal jak i Djokovic mieli po sześć break pointowych okazji: tenisista z Majorki wykorzystał trzy z nich, Serb natomiast pięć. Zawodnik z Belgradu może popisać się również większą ilością asów serwisowych (7 - 5) i piłek wygrywających (27 – 21) a także mniejszą liczbą niewymuszonych pomyłek (12 – 15). Obaj tenisiści popełnili po jednym podwójnym błędzie serwisowym.

- Jestem zachwycony, że udało mi się wystąpić w kolejnym wielkoszlemowym finale, ale niestety, Novak był dzisiaj lepszy – wyznał po meczu Nadal.

- Gra przeciwko niemu zawsze jest zaszczytem, ponieważ to tenisista kompletny. Pamiętam, jak sam wygrywałem swój pierwszy puchar na Wimbledonie, więc doskonale wiem, jak Nole się teraz czuje. Djoko rozgrywa fenomenalny sezon i nie ma zawodnika, który mógłby się z nim teraz równać.

Po spotkaniu parę zdań powiedział również triumfator – Novak Djokovic.

- Jestem niezmiernie szczęśliwy, ponieważ spełniłem dziś jedno z moich największych życiowych marzeń. Rozegrałem dobry mecz przeciwko jednemu z najlepszych tenisistów w historii i jestem z siebie bardzo dumny.

- Rafa urasta już do miana legendy. Wystąpił tu już w kilku finałach i doskonale wie, jak to jest wznosić w górę ten puchar, który jest najcenniejszym trofeum w całym tenisowym świecie. Kiedy miałem pięć lat, po raz pierwszy oglądałem transmisję z Wimbledonu i zakochałem się w tym miejscu. Od tamtego czasu marzyłem o tej chwili i teraz wszystko się spełniło, to niewiarygodne.

- Wiem, że gram obecnie najlepszy tenis w moim życiu. Mam nadzieję, że uda mi się przedłużyć tę świetną passę i że dzisiejszy puchar nie będzie ostatnim, który stanie na mojej półce. Dziękuję wszystkim, którzy wspólnie ze mną pracowali na ten sukces. Od jutra oficjalnie będę liderem rankingu ATP i wciąż nie mogę w to wszystko uwierzyć. To jest po prostu niesamowite – zakończył świeżo upieczony mistrz.

KH

Źródło:
Tematy
Weź udział w promocji i zgarnij premię
Weź udział w promocji i zgarnij premię

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki