Rynek ridesharingu w Polsce został zdominowany przez Ubera. Wkrótce do walki o klientów włączy się kolejna firma - estoński Taxify.
Na początku aplikacja będzie działać tylko w Warszawie, choć firma nie wyklucza ekspansji do innych miast. Z okazji debiutu w Polsce firma przygotowała także kody promocyjne o wartości ok. 30 zł na przejazdy po mieście. Aby skorzystać z promocji, należy wpisać w aplikacji hasło: „HIWARSAW”.
Estońska firma zapowiada także, że na konkurencji na rynku skorzystają również kierowcy i zapowiada, że prowizje od przejazdów będą niższe od oferowanych przez Ubera i wyniosą 15%.
Taxify nie zamierza walczyć z taksówkarzami, lecz współpracować. Firma planuje wprowadzenie w swojej aplikacji opcji zamawiania tradycyjnych taksówek, co uczyniła w innych krajach, gdzie oferuje swoje usługi. Jak twierdzi Piotr Boulangé, dyrektor operacyjny Taxify w Polsce, na rynku jest miejsce zarówno dla taksówkarzy, jak i kierowców, którzy chcą sobie dorobić.
"Kierowcy ridesharingowi jeżdżą średnio 5-7 godzin tygodniowo, obsługując przede wszystkim godziny szczytu, z którymi taksówkarze często sobie nie radzą. Wierzymy, że ridesharing i taksówki nie muszą ze sobą bezpośrednio konkurować. W polskich miastach jest miejsce dla obu modeli. Każda z usług ma swoją, nieco inną grupę docelową. (...) Jesteśmy otwarci na współpracę zarówno z prywatnymi kierowcami, jak i licencjonowanymi taksówkarzami – z doświadczeń w innych krajach wiemy, że jest ona możliwa" - powiedział Boulangé.
Póki co w Polsce trwa konflikt pomiędzy Uberem a licencjonowanymi taksówkarzami. Kierowcy zrzeszeni w związkach zawodowych złożyli pozew przeciwko korporacji. W swoim piśmie dowodzą, że działania Ubera noszą znamiona nieuczciwej konkurencji.
Czy Taxify rzeczywiście będzie w stanie konkurować z Uberem? Uber dłużej istnieje na polskim rynku i posiada dużą bazę kierowców, a także stałych klientów, o których Taxify będzie musiał dopiero zabiegać. Ciekawie brzmi zapowiedź chęci współpracy z taksówkarzami, jednak nie wiadomo, czy druga strona będzie skora do współpracy. Pierwsze sygnały raczej na to nie wskazują.
SK

























































